Straż Miejska we Wrocławiu w kryzysie. Wolne etaty i brak chętnych do służby. Nie tylko z powodu niskich pensji

Maciej Rajfur
Maciej Rajfur
Straż Miejska ma niskie notowania społeczne, w przeciwieństwie np. do Straży Pożarnej.
Straż Miejska ma niskie notowania społeczne, w przeciwieństwie np. do Straży Pożarnej. Jaroslaw Jakubczak
Udostępnij:
Skarbnik miasta Marcin Urban na czwartkowej sesji rady miasta stwierdził, że magistrat chce doraźnie pomóc straży miejskiej i przekaże jej pieniądze. We Wrocławiu brakuje chętnych do pełnienia funkcji strażnika miejskiego.

Niewesoła sytuacja panuje we wrocławskiej straży miejskiej. Wakaty, nieobsadzone etaty, brak chętnych do pracy w tym zawodzie. W projekcie zmieniającym uchwałę przyjęcia wieloletniej prognozy finansowej Wrocławia ujęto dodatkowe fundusze dla strażników miejskich.

Piotr Uhle, Przewodniczący Klubu Radnych Nowa Nadzieja w Radzie Miejskiej Wrocławia, uważa, że na straż miejską powinno być przeznaczane więcej pieniędzy, gdyż to bardzo potrzebna służba.

- Trzeba wspierać straż miejską, ponieważ jest ona bardzo ważna. Bez niej będziemy mieli poważny problem w zapewnieniu porządku w mieście - stwierdził podczas sesji rady miasta Uhle.

Jak dodał, dostaje coraz więcej sygnałów od strażników miejskich, że wakaty nie wynikają z tego, iż jest za mało pieniędzy.

- Nie powiedziałbym tego bez potwierdzenia na papierze. W pewien sposób Straż Miejska we Wrocławiu jest wykorzystywana jako maszynka do nabijania statystyki i zarabiania pieniędzy dla budżetu miasta. Jeżeli na 50-metrowym odcinku ul. Suchej - między Dworcem Głównym a galerią Wroclavia - wystawiane jest ponad 20 procent wszystkich mandatów z terenie miasta. I z tego odcinka pochodzi ponad 40 procent przychodów z wszystkich mandatów wystawianych w całym mieście, to coś jest nie tak - apeluje Piotr Uhle.

Pracownicy straży miejskiej wprost mówią mu, że takie traktowanie ich pracy jest powodem do rezygnacji, do kryzysu misji, która mają. Brakuje bowiem strażników na terenie osiedli położonych dalej od centrum. Dzisiaj straż stawia na większe dochody poprzez mandaty i grzywny. Zdaniem mieszkańców częste patrole i wysoka skuteczność działania w tamtej okolicy może sztucznie podbijać statystyki.

- Nieobsadzone stanowiska w straży nie są objawem niskich płac, ale też charakteru pracy - puentuje Uhle.

Robert Grzechnik z Klubu Radnych Prawa i Sprawiedliwości pyta o premię dla strażników, o których było niegdyś głośno. - Czy każdy otrzyma równą nagrodę, czy będzie ona wydawana w zależności od stanowiska?

Radnym odpowiada Marcin Urban. - Organizacja pracy w straży miejskiej to wewnętrzna sprawa. Sposób podziału należy do decyzji komendanta jednostki. Przed nami dni straży miejskiej, gdzie w ramach nagród i premii najlepsi pracownicy zostaną potraktowani w sposób wyjątkowy - stwierdził Urban.

Badania wśród strażników miejskich z całej Polski przeprowadzili naukowcy z Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Wnioski nie były zbyt optymistyczne. Strażnicy mają świadomość o niskich ocenach dla ich zawodu i pracy w społeczeństwie. Wielu z nich wstydzi się tego, co robi i nie przyznaje się do tego. A jedna trzecia żałuje, że wykonuje taki zawód.

A co wy myślicie o sensie funkcjonowania straży miejskiej? Jest potrzebna we Wrocławiu i czy dobrze spełnia swoją rolę?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Nielegalna aneksja terytoriów Ukrainy - video flesz

Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie