Rowerzyści kontra Dutkiewicz, czyli spacer z jednośladem [wideo]

Michał Potocki
Michał Potocki
Udostępnij:
Wrocławska Inicjatywa Rowerowa zorganizowała przejażdżkę, w której wziął udział Rafał Dutkiewicz. Nie była to jednak przyjazna wycieczka.

Z okazji Dnia Bez Samochodu wrocławscy cykliści zebrali się pod ratuszem, żeby świętować dzień alternatywnych środków transportu. Do zebranych wyszedł prezydent miasta na rowerze i w kasku, który miał z nimi przejechać kawałek ulicami Wrocławia. Wyjazd opóźnił się, ponieważ wywiązała się dyskusja Dutkiewicza z rowerzystami na temat ich sytuacji, stanu dróg dla rowerów i polityki rowerowej miasta.

Po wrocławskim Rynku nie wolno jeździć rowerem


- Ludzie, musimy jechać, ja mam dzisiaj 25. rocznicę ślubu. Jak mnie nie puścicie będę musiał zsiąść z roweru i pójść pieszo do kościoła - pospieszał Dutkiewicz. - We Wrocławiu gwałtownie przyrasta liczba korzystających z rowerów, nie tylko w celach rekreacyjnych, ale również komunikacyjnych, z czego się bardzo cieszę - przyznawał.

Prezydent potwierdził, że łamie przepis o zakazie jazdy po Rynku i żartował, że dlatego musi już jechać, żeby stąd jak najszybciej uciec. Radosław Lesisz, prezes Wrocławskiej Inicjatywy Rowerowej, ogłosił, że wszyscy zgromadzeni muszą prowadzić rowery, żeby nie łamać przepisów. Peleton przespacerował do granicy Rynku przy ulicy Kuźniczej, gdzie zapytano prezydenta, czy przepis o zakazie jazdy będzie tu zniesiony. Cykliści usłyszeli negatywną odpowiedź.

Wyraźnie poirytowany sytuacją prezydent już bez kasku popędził w stronę gmachu Uniwersytetu Wrocławskiego i zniknął. Peleton przejechał jeszcze Kuźniczą, której kawałek, kiedyś dostępny rowerom w obu kierunkach, jest jednokierunkowy, więc rowerzyści pojechali pod prąd.

Na postoju przy Szermierzu organizatorzy przejażdżki podsumowali incydent z prezydentem jako punkt zwrotny w polityce rowerowej miasta.

- To przesilenie. Myślę, że będzie już lepiej. Jeśli we Wrocławiu 10 proc. kierowców przesiądzie się na rowery, znikną korki - mówił Cezary Grochowski z Inicjatywy Rowerowej. - Prezydent nie był przygotowany na krytykę, może dlatego się odłączył. Polityka rowerowa miasta powinna być lepsza - dodawał.

W peletonie jechało około stu rowerów. Spod Uniwersytetu Wrocławskiego udali się do Domu Edyty Stein przy ul. Nowowiejskiej, gdzie odbyła się debata o sytuacji cyklistów w stolicy Dolnego Śląska.

- To jest świetna inicjatywa. Myślałem, że więcej nas będzie, ale przecież we Wrocławiu nie ma tylu studentów co zwykle - mówi Patryk Cieśla. - Chciałbym, żeby w stolicy Dolnego Śląska bezpiecznie się jeździło na rowerze, ale nie po obrzeżach, gdzie rzeczywiście jest trochę ścieżek rowerowych, ale w centrum - dodawał.

Postój pod Szermierzem


Również przechodnie popierali akcję. Niektórzy nawet klaskali.
- No i dobrze, że pokazują, że można się poruszać na rowerach. Samochodów już jest bardzo dużo we Wrocławiu - komentował Krzysztof Ruciński. - Często jeżdżą po chodnikach, chociaż powinni po drodze, ale sam bym się bał po takich ulicach jeździć, więc im się nie dziwię - dodawał.


Czytaj również:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego?Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Fight Raport odc. 2

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie