Wrocław: Wiesław Saniewski kręci we Wrocławiu nowy film (ZDJĘCIA)

Jacek Antczak (debiutant)Zaktualizowano 
- Dziennikarze? Za czarni jesteście - mimo że jest 6.30, kostiumolog Anna Szyszka nie ma litości dla reporterów. Gdy na terminalu lotniska na Strachowicach czekamy na przylot Olivera Linovsky'ego, genialnego pianisty, tracę dżinsową kurtkę, dostaję popielatą.

Paweł Relikowski, nasz fotoreporter, odziany jest OK, ale martwi się, że jeśli będzie grał, to nie zrobi zdjęć aktorom. - Przecież grasz fotoreportera, który robi zdjęcia artystom - śmieją się ludzie z ekipy "Wygranego" i chcą, żebyśmy podbiegali z prawej, żeby "wypełnić kadr". No to z Pawłem wypełniamy kadr. Osiem razy.

Asystenci Wiesława Saniewskiego instruują: goniąc za Oliverem (czyli Pawłem Szajdą, amerykańskim aktorem polskiego pochodzenia) i menedżerem Henrykiem, nie zostawiajcie plecaków. - Kręcimy film, ale na prawdziwym lotnisku - przypomina Grażyna Pieczuro, i poucza ludzi z walizkami: - Podróżni, niech jeden pali, drugi przechodzi, trzeci stoi. Nie maszerujcie czwórkami po terminalu.

Scena z naszym udziałem w amerykańsko-polskiej produkcji trwa 30 sekund. Witamy pianistę, który przyjechał na koncert do Hali Ludowej (aktor po zdjęciach bierze lekcje gry na pianinie). Podstawiamy mu mikrofony, a on po angielsku rzuca, że się cieszy i zatrzaskuje nam drzwi renówki przed nosami.
W grupie dziennikarzy wyczuwa się zazdrość wobec Magdy Pawlinow z TVP Wrocław. Ma prawdziwą rolę. Zadaje pytanie: "Nie boi się Pan występu we Wrocławiu?".

Reżyser z operatorem Piotrem Kuklą (wrocławianin, od 30 lat mieszkający w Holandii) tłumaczą, jak dziennikarze powinni podchodzić do gwiazdy, która akurat rozdaje prawdziwe autografy nieprawdziwym podróżnym (statystom). W przerwie na wymianę baterii pytam Wiesława Saniewskiego o reporterów: - Fajnie zagraliście, bez fałszu, nie nachalnie - chwali scenarzysta i reżyser "Wygranego". No to może nas nie wytną.

Ekipa przenosi się w okolice placu Grunwaldzkiego. Po południu Linovsky z menedżerem (czyli Lechem Mackiewiczem, polskim aktorem, mieszkającym w Australii) jeżdżą renówką po Wrocławiu. Na... lawecie. Nie, nie zepsuła się. Tak się kręci rozmowy w samochodzie. Na zewnątrz siedzi asystent operatora z kamerą, a przed nimi w innym aucie Saniewski z Kuklą "podsłuchują i podglądają" aktorów. Przed politechniką w lawecie urywa się koło. - Cholera, jakiś złodziej w nocy poodkręcał - denerwuje się Marek Rolka, szef Film Factory.

- To skromny film, ale realizuje go niezła ekipa - Saniewski przesadza ze skromnością. Obsada: Janusz Gajos, Wojciech Pszoniak, Marta Żmuda-Trzebiatowska, Grażyna Barszczewska, Robert Gonera… Zdjęcia: w maju - Wrocław, w lipcu - Chicago, w sierpniu - Baden-Baden. Właściwie ekipa już jest w Baden-Baden. Czyli w Lądku-Zdroju, który udaje niemiecki kurort. W sierpniu jadą do prawdziwego na słynne wyścigi konne. To domena Janusza Gajosa, czyli Franka Góreckiego - drugiego głównego bohatera "Wygranego". Właśnie we Wrocławiu, w knajpie w Rynku los styka emerytowanego profesora urodzonego w Ameryce z amerykańskim pianistą urodzonym w Polsce. Co wyniknie z tego spotkania (które dopiero nakręcą)? Fabuły nie zdradzimy, ale scenariusz jest świetny. - To opowieść o ludziach, szukających miejsca w życiu, o przyjaźni, pasji, realizowaniu marzeń - mówi Wiesław Saniewski.

Reżyser i autor scenariusza o filmie:

"Wygrany" to opowieść o przyjaźni na pozór niemożliwej; o ludziach, którzy szukają swego miejsca w życiu - miejsca, w którym wolność osobista stanowi punkt centralny. To film o tym, co w życiu każdego człowieka najważniejsze, a o czym bardzo często zdarza nam się zapominać i o tym co każdego z nas uskrzydla - realizowaniu własnych marzeń. To także film o ściganiu się w życiu i sztuce - historia wybitnego młodego pianisty, który odrzucając szansę na wielką karierę, wygrywa.

Istotą twórczości (również wykonawstwa) jest nieporównywalność, jedyność, niepowtarzalność. Uzurpacją i zasadniczym grzechem konkursów sztuki jest stawianie na wadze, klasyfikowanie i mierzenie w sensie ilościowym tych wartości, które są porządku jakościowego. Lecz to właśnie konkursy - czego najbardziej drastycznym przykładem jest chyba pianistyka - decydują potem o krajowym i światowym rankingu artystów, o ich przyszłości i o tzw. wartości rynkowej. I jakże często ci najlepsi przegrywają. Będzie to więc także film o relatywności ocen w sztuce, o pewnym okrucieństwie wpisanym - mówiąc w uproszczeniu - w rzecz tak wzniosłą i, wydawałoby się, czystą, jak działalność artystyczna.

Przedstawiona historia, rozgrywająca się w dużym stopniu w środowisku pianistycznym, świetnie zdokumentowanym przez konsultantów scenariusza, będzie - mam nadzieję - zrozumiała dla każdego. Świat muzyki a właściwie świat konkursów, będący naturalnym środowiskiem Olivera, pokazany jest tu od strony nieznanej kinowej publiczności. Zostaje brutalnie odarty z romantycznego mitu i skontrastowany ze światem wyścigów konnych (świat Franka). Ten ostatni jest tą przestrzenią, w której spełniają się marzenia, gdzie niemożliwe staje się możliwe.

"Wygrany" to jednak przede wszystkim opowieść o ludziach: o bezinteresowności i przyjaźni, przełamywaniu samotności, odnajdywaniu miłości i o marzeniach. W tej warstwie wzorem jest dla mnie znakomity dramat amerykański "Strach na wróble".

Treść i twórcy filmu:

Oliver (Paweł Szajda) - wybitny, młody pianista, Amerykanin polskiego pochodzenia - po zerwaniu tournée po Europie ma dług wobec organizatorów w wysokości 250 tys. euro. Na swojej drodze spotyka Franka (Janusz Gajos) - niezwykle barwną postać emerytowanego profesora matematyki, namiętnego gracza na wyścigach konnych. Próbuje on od lat wygrać naprawdę duże pieniądze, aby wrócić "jako KTOŚ" do Ameryki, w której się urodził. Od tej pory dążą do sukcesu razem. Odkrywają prawdziwą przyjaźń, wspólnie realizują marzenia Franka o wielkiej wygranej i Olivera - o osobistej wolności. Po dramatycznie zakończonym związku małżeńskim chłopak z trudem otwiera się na nową miłość.

W filmie Wiesław Saniewskiego zagrają także Wojciech Pszoniak, Grażyna Barszczewska, Marta Żmuda-Trzebiatowska, Wenanty Nosul, Peter Lucas, Robert Moskwa, Lech Mackiewicz i Robert Gonera. Autorem zdjęć są Piotr Kukla i Piotr Sobociński, scenografem i producentem Grażyna Molska, kierownikiem produkcji Andrzej Stachecki, producentem: SACO FILMS Ltd, a kooproducentem m.in amerykańskie THE SOCIETY FOR ARTS i Instytucja Filmowa Odra Film

polecane: FLESZ: Historyczny sukces Polki. Mamy Nagrodę Nobla!

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3