"Janek Serce" z Wrocławia. Przeczytaj znakomity reportaż!

Redakcja
Jan Piontek: Bo jak człowiek ma wspaniałą rodzinę, wspaniałe otoczenie, szczęśliwych i uśmiechniętych ludzi wokół siebie to i sam będzie szczęśliwy Pawel Relikowski / Polskapress
Czwartek godzina 12.30. Przed bramą bramą dawnej jednostki Wojska Polskiego przy ulicy Poznańskiej stoi kilkadziesiąt osób. Młodzi, w średnim i mocno zaawansowanym wieku. Ktoś udziela porad kulinarnych przez telefon: – Ryż gotujesz kwadrans od momentu, kiedy włożysz woreczek do wody. Młoda mama uspokaja dziecko, na oko dwuletnie, które koniecznie chce się „wyrwać na wolność” ze spacerówki.

Część kolejkowiczów doskonale się zna. Jakaś rozpromieniona kobieta woła „Cześć prezes” na widok postawnego mężczyzny. Inni trzymają się na uboczu. Widać, że przyszli sami i nie bardzo mają ochotę na zawieranie nowych znajomości.

Jan Piontek, prezes fundacji „Weźpomóż.pl” czeka przy bramie. – Janek jestem – wita się i idziemy do niewielkiego, parterowego budynku. Przed wejściem rozłożone są pudła z żywnością. – Dzisiaj wydajemy przede wszystkim warzywa z Targpiastu – mówi. – Dają nam końcówki, to czego nie udało się sprzedać. Takie piękne młode ziemniaki poszłyby do śmietnika.

Tyle żywności się marnuje

Fundacja ma sześć lat, choć jej szef działania pomocowe prowadzi od dekady. Zaczęło się od lodówek społecznych. Jan Piontek wzdycha, że mało kto wie, ile żywności się marnuje. On też nie wiedział, ale jak został wiceprzewodniczącym Rady Osiedla Szczepin zaczął rozmawiać z ludźmi. I zapytał kiedyś bezdomnego jak może mu pomóc, może jakieś jedzenie jest mu potrzebne? Może mu dać mąkę?

– Mąki i cukru to ja mogę mieć na kilogramy – usłyszał. – Wie pan ile tego można znaleźć na śmietnikach?

Więc pomyślał, że zamiast wyrzucać jedzenie, można je oddać innym. I tak na Szczepinie, obok siedziby Rady Osiedla, stanęła pierwsza we Wrocławiu lodówka społeczna. Fundacja nadal stawia nowe lodówki i pomaga je stawiać innym. W całym kraju.

– Mamy największą sieć społecznych lodówek w Polsce – uśmiecha się. – Jest ich już ponad 140. Lodówka społeczna to także działanie edukacyjne. Czasem widzę, jak mama z dziećmi idzie, by coś do tej lodówki włożyć. I od małego te dzieci uczą się, że warto się z innymi dzielić. patrzeć na ludzi. Zauważać smutek i zrezygnowanie w ich oczach.

Wspaniałe mamy społeczeństwo

Jan Piontek ten smutek i zrezygnowanie widzi. I wierzy, że warto podejść, by zapytać, jak może pomóc. Przekonuje, że ważny jest nie kolejny drogi samochód czy drogi zegarek. Bo jak człowiek ma wspaniałą rodzinę, wspaniałe otoczenie, szczęśliwych i uśmiechniętych ludzi wokół siebie to i sam będzie szczęśliwy. A jeśli otoczenie będzie negatywne to nasiąknie złymi emocjami i szczęścia nie znajdzie.

W „Weźpomóż.pl” działa blisko 100 wolontariuszy. Co to za ludzie? Czym się zajmują? Jak można pomóc potrzebującym? Pełny tekst przeczytacie już w piątek, w magazynowym wydaniu Gazety Wrocławskiej.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie