Jakub Koelner i Piotr Niedźwiedzki zdobyli niedawno tytuł wicemistrzów świata. Obaj to wrocławianie

Paweł WitkowskiZaktualizowano 
Czy Kuba (z lewej) i Piotrek (obok), jak Gortat, zagrają w NBA?
Czy Kuba (z lewej) i Piotrek (obok), jak Gortat, zagrają w NBA? Fot. Janusz Wójtowicz
Sukces Polaków na MŚ w sporcie drużynowym zdarza się tak często, jak obniżka cen paliw. W zmaganiach juniorskich jest podobnie. Jednak przed tygodniem nasi koszykarze do lat 17 osiągnęli największy sukces w historii polskiego młodzieżowego basketu - zdobyli srebro. Może portfele kierowców wkrótce także odczują ulgę.

Wśród wicemistrzów jest dwóch wrocławian - Jakub Koelner i Piotr Niedźwiedzki. Pierwszy zakochał się w koszykówce od pierwszego wejrzenia, gdy ojciec zabrał go do Hali Ludowej na mecz Śląska. Miał wtedy 6 lat. Piotrka do basketu namówił mąż kuzynki. Po jego śmierci młodzian uznał, że swoją grę zadedykuje zmarłemu.

Kuba w WKK Wrocław trenuje od pierwszej klasy gimnazjum (2006 rok). Założycielem klubu, którego seniorzy grają w 2. lidze (w składzie z Kubą i Piotrkiem, a wcześniej też Danielem Szymkiewiczem, innym wice-mistrzem z Hamburga), jest Przemysław Koelner - ojciec Kuby. Piotrek, nazywany przez kolegów Mydłem, swoje pierwsze koszykarskie kroki stawiał w rodzinnym Wałbrzychu. Pomysł rodziców, by naukę kontynuować we wrocławskim gimnazjum sportowym, przyjął z entuzjazmem.

Obu marzą się wielkie kariery, nie zapominają jednak o nauce. - Chciałbym wylądować w NBA, dążę do tego, ale teraz szkoła jest najważniejsza. Nie wybiegam daleko w przyszłość, tą bliższą wiążę z WKK - mówi Piotrek.
Kuba też twardo stąpa po ziemi. - Po finale rozmawiałem z amerykańskimi zawodnikami. Wypytałem, jak wygląda ich dzień: rano trening, szkoła, znów trening, potem idzie się na boisko i indywidualnie pracuje nad szwankującymi elementami. Teraz wiem, ile jeszcze pracy przede mną - mówi Kuba. Młodzieżowiec zdradza, że po rozmowach z Amerykanami w jego głowie zrodził się pomysł, by po zdaniu matury jechać do college'u w USA. - Byłaby to ciekawa opcja, jednak w tej chwili skupiam się na nadchodzącym sezonie i polepszaniu umiejętności, aby móc w ogóle dostać się do takiej szkoły - tłumaczy.

Medaliści przekonują, że do Hamburga przyjechali zrewanżować się Litwie i Serbii za zeszłoroczne ME w Kownie (pierwsi ograli ich w półfinale, drudzy w meczu o 3. miejsce). A same zawody? - Stres był. To pierwsza tak wielka impreza, ale jak weszliśmy w turniej, było już łatwiej - mówi Piotr. - Po finale zostaje niedosyt, ale zawsze to sukces. Zagraliśmy bardzo trudny mecz. Amerykanie są atletyczni. Cieszy, że zagrali na poważnie do końca. Nie bawili się, kończyli akcje alley oopami. Fajnie, że mogłem grać z tak dobrymi zawodnikami - dodaje. Jak ocenia swój występ? - Nie było tak, jak chciałem, coś mnie blokowało, ale sukces tworzy cała drużyna, nie poszczególni zawodnicy, dlatego jest OK - mówi silny skrzydłowy.

Obu marzą się wielkie kariery, nie zapominają jednak o nauce. - Chciałbym wylądować w NBA, dążę do tego, ale teraz szkoła jest najważniejsza

- To nowe doświadczenia i przyjaźnie poza boiskiem. Obyłem się z dużą imprezą - mówi z kolei rozgrywający Koelner. - Odczuwam lekki niedosyt. Mogłem dostać więcej szans, ale już przed turniejem drugi trener Tomasz Niedbalski powiedział, że moje zadania to obrona, obrona i jeszcze raz obrona. Miałem pomóc w krytycznych momentach, zmienić obraz gry. W wielu meczach udało się, za co trener mnie pochwalił - dodaje. - Kilku Amerykanów prawdopodobnie zagra w NBA, 4 jest w pierwszej "10" draftu 2012 - chwali finałowego rywala Kuba. - Mają mentalność zwycięzców. Nie dostają nagród za 2. miejsca, laury zbierają tylko wygrani. Ja też uważam, że drugiego miejsca się nie wygrywa, tylko przegrywa. Mam trochę pretensji do niektórych kolegów. Już po półfinale stwierdzili, że osiągnęliśmy dużo. Z USA nie pokazali pełni swoich możliwości. Szkoda, że tak krótko zagrałem w tym meczu - kończy Koelner.

polecane: Pierwszy Polak połknął elektroniczną pigułkę

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3