Morsy z Wrocławia świętują Andrzejki. Zimna woda im nie straszna! [MNÓSTWO ZDJĘĆ]

Jarosław Jakubczak
Jarosław Jakubczak
(27.11.2022) Andrzejki wrocławskich morsów na kąpielisku Morskie Oko.
(27.11.2022) Andrzejki wrocławskich morsów na kąpielisku Morskie Oko. Jarosław Jakubczak / Polska Press
Wrocławskie morsy spotkały się w niedzielę (27.11) na kąpielisku Morskie Oko. Tradycyjnie już, wskoczyli do nie za ciepłej o tej porze roku wody. Jak zawsze, nie zabrakło dobrej zabawy, a tym razem też andrzejkowych wróżb i strojów. Wśród doświadczonych morsów byli również i ci, którzy na kąpiel w zimnej wodzie odważyli się pierwszy raz. Zobaczcie na zdjęciach, jak świetnie się bawili! >>>Do kolejnych zdjęć w galerii można przejść również za pomocą strzałek, lub gestów.

Gdy tylko na dworze zrobi się chłodniej, wrocławskie morsy zamiast chować się w ciepłych mieszkaniach, od lat regularnie spotykają się nie tylko na kąpielisku Morskie Oko przy ul. Chopina na wrocławskim Zalesiu, ale również w wielu innych miejscach w stolicy Dolnego Śląska i okolicach. W niedzielę (27.11.2022) stowarzyszenie Wrocławskie Morsy zorganizowało otwarte dla wszystkich chętnych spotkanie i kąpiel, połączone z andrzejkową zabawą, wróżbami i strojami.

Wśród około stu doświadczonych morsów byli również i ci, którzy do zimnej wody odważyli się wskoczyć pierwszy raz. Stowarzyszenie Wrocławskich Morsów zachęca wszystkich, którzy chcieliby wziąć udział w regularnych kąpielach, do śledzenia informacji na ich stronie internetowej. Niedługo szykuje się kolejne morsowanie, tym razem mikołajkowe.

-Choć dla wprawionych w bojach dzisiejsza pogoda to "upał", warunki dla początkujących są idealne. Różnica między temperaturą wody i powietrza jest niewielka, i nie ma silnego, zimnego wiatru- mówią organizatorzy, którzy pod czujnym okiem ratowników, udzielając praktycznych wskazówek, mobilizowali debiutantów.

Morsowanie to nie tylko sama kąpiel w zimnej wodzie. To wspaniała okazja, aby spotkać się z przyjaciółmi i złapać dużo pozytywnych endorfin, podkreśla Justyna, która przygodę z morsowaniem rozpoczęła trzy lata temu, gdy była nad Bałtykiem i zobaczyła grupę kąpiących się w grudniu osób. - Pomyślałam wtedy, że muszę też spróbować! Tak się rozpoczęła moja przygoda, która trwa do dziś- mówi Justyna.

A co jest najtrudniejsze w morsowaniu?
- Tak naprawdę, to wstać rano i ruszyć się z ciepłego łóżka. Później, już wszystko idzie "z górki"- mówi z uśmiechem Asia, która regularnie morsuje od trzech lat.

Podczas niedzielnego morsowania nie zabrakło kiełbasek z ogniska, przekąsek i ciepłych napojów na rozgrzewkę. Były też ciasteczka z wróżbami. "Na 100 procent wejdziesz dzisiaj do wody na Morskim Oku" - mówiła jedna z nich, którą wylosował nasz fotoreporter. Czy wróżba się spełniła? Zgadnijcie, oglądając zdjęcia.

SPRAWDŹ RÓWNIEŻ:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Z Gwiazdami - Marcin Możdżonek - zajawka

Materiał oryginalny: Morsy z Wrocławia świętują Andrzejki. Zimna woda im nie straszna! [MNÓSTWO ZDJĘĆ] - Gazeta Wrocławska

Wróć na wroclaw.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie