Chirurg z Wrocławia zaszył w brzuchu pacjenta chusty chirurgiczne. Wraca sprawa sprzed lat

Nadia Szagdaj
Nadia Szagdaj
W wyniku tej operacji wystąpiły powikłania i pacjent trafił na stół jeszcze trzykrotnie. Niestety, 13 maja 2013 roku zmarł w wyniku ostrej niewydolności wielonarządowej.
W wyniku tej operacji wystąpiły powikłania i pacjent trafił na stół jeszcze trzykrotnie. Niestety, 13 maja 2013 roku zmarł w wyniku ostrej niewydolności wielonarządowej. Tomasz Hołod
Udostępnij:
Chirurg Dariusz R., który w 2012 roku zaszył w brzuchu pacjenta chusty chirurgiczne, w wyniku czego Ireneusz N. zmarł, znów zasiądzie na ławie oskarżonych. Po jego uniewinnieniu we Wrocławiu i późniejszej interwencji Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobro, sprawa trafia do Sądu Najwyższego.

Przypomnijmy, że do feralnego zabiegu doszło 8 sierpnia 2012 roku, wówczas jeszcze w Akademickim Szpitalu Klinicznym (dziś Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym). Podczas operacji usunięcia nowotworu, w ciele 78-letniego pacjenta zostały zaszyte dwie chusty chirurgiczne o wymiarach 70/70cm.

Ireneusz N. cierpiał po operacji przez długie miesiące. Dopiero po 9 lekarze odkryli co dolega pacjentowi. Skierowali go na zabieg usunięcia chust, który przeprowadził... ten sam chirurg - Dariusz R. W wyniku tej operacji wystąpiły powikłania i pacjent trafił na stół jeszcze trzykrotnie. Niestety, 13 maja 2013 roku zmarł w wyniku ostrej niewydolności wielonarządowej.

Zawiadomienie o błędzie lekarskim wpłynęło do Okręgowej Izby Lekarskiej dopiero po półtora roku. Przez to sprawa szybko się przedawniła, a sąd pierwszej instancji uniewinnił Dariusza R.

Podczas apelacji, obrona chirurga podnosiła kilka argumentów, między innymi o fakcie, że oskarżony chirurg nie przybywał sam na sali operacyjnej, miał do pomocy instrumentariuszy odpowiedzialnych za sprawdzenie ilości sprzętu operacyjnego przed i po zabiegu. Do tego mówiono, że pacjent był w podeszłym wieku i ciężko chorował.

Rodzina pacjenta oraz prokuratorzy wskazywali jednak na błędy i bałagan w blokach operacyjnych, którymi zarządzał właśnie Dariusz R. Sąd jednak, opierając się także na stwierdzeniu ekspertów, jakoby chusty w ciele pacjenta i jego zgon rok później łączyły się jedynie pośrednio, znów uniewinnił lekarza.

- My chcemy uznania jego winy – mówiła przed rozprawą w grudniu 2019 pani Dorota, córka Ireneusza N. - Chcemy żeby sąd powiedział, że lekarz ma pilnować człowieka. Bo to czyjś ojciec, mąż brat.

W roku 2021, sprawą zainteresował się prokurator Zbigniew Ziobro. Rzadko zdarza się, by Prokurator Generalny w trybie nadzwyczajnym zaskarżał wyroki sądów, ale tak właśnie stało się w przypadku sprawy Dariusz R.. Skarga prokuratora doprowadziła do wznowienia procesu, który dziś (21 września) odbywa się w SN w Warszawie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Przez pandemię żyjemy o 2 lata krócej - video flesz

Materiał oryginalny: Chirurg z Wrocławia zaszył w brzuchu pacjenta chusty chirurgiczne. Wraca sprawa sprzed lat - Gazeta Wrocławska

Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie