Siedem tysięcy ludzi nie może wrócić do pracy. Piszą list do premiera

DAB
fot. Archiwum Polska Press (zdj. ilustracyjne)
Stowarzyszenie Gmin Polskich Euroregionu Glacensis napisało list do premiera Mateusza Morawieckiego. Prosi w nim o otwarcie małego ruchu przygranicznego dla pracowników z Polski i Czech. Identyczne pismo trafiło także do czeskiego rządu.

Chcą wrócić do normalnego życia

Od 20 kwietnia ponownie otwierają się zakłady pracy w Czechach. Szacuje się, że pracuje w nich aż siedem tysięcy Polaków, w tym około czterech tysięcy mieszkańców powiatu kłodzkiego. Tymczasem w świetle prawa każdy obywatel naszego kraju, który wróci z zagranicy, musi poddać się dwutygodniowej kwarantannie.

Przeciwko takiemu rozwiązaniu sprzeciwiają się zatrudnieni za granicą, Na Facebooku powstała grupa, która zrzeszała pracujących za granicą mieszkańców regionu. Planowano protest na granicy, który miał się odbyć 25 kwietnia. Organizatorzy nie uzyskali jednak odpowiednich zgód i zrezygnowano z tego pomysłu, a także usunięto grupę.

Jak się później okazało, na granicy zgromadziło się około 50 osób, które spontanicznie podjęły akcję protestacyjną. W ramach akcji zablokowano DK8, spacerując przejściem dla pieszych.

Czytaj także

-Chcielibyśmy wrócić do normalnego życia, na ile jest to możliwe. Czeskie firmy zaczynają powoli ruszać. Dłuższe przestoje pracowników z czasem mogą doprowadzić do utraty pracy. Cześć ludzi już ją straciła. W najgorszej sytuacji są ludzie z agentur - mówi Alicja Ciężkowska, organizatorka protestu.

Niektórzy pracodawcy proponują pracownikom miejsca w hotelach, żeby ci nie musieli wracać do Polski i poddawać się kwarantannie. Nie wszyscy jednak taką propozycję dostają. Wiele osób ma w Polsce rodziny, których nie chce opuszczać na dłuższy czas.

Oprócz tego problemem jest także codzienne życie, jak chociażby wypłaty pieniędzy z bankomatu. Trzeba wiedzieć, że wszyscy pracujący w Czechach wypłaty dostają na swoje konta bankowe w czeskim banku. Wybranie ich w Polsce wiąże się z zapłatą prowizji, często bardzo wysoką.

-Jesteśmy w Unii Europejskiej. Wcześniej bez problemu mogliśmy przekraczać granicę. Z dnia na dzień zostaliśmy odcięci od tego życia. Dużą liczbą ludzi dojeżdża do Nachoda do lekarzy, aptek. Są kobiety w ciąży i na macierzyńskim. Nie wspomnę już o urzędach i kombinowaniem z wypłatą...nawet do bankomatu nie możemy pojechać normalnie - mówi Alicja Ciężkowska.

Apelują do premierów

Na pomoc mieszkańcom ruszyło także Stowarzyszenie Gmin Polskich Euroregionu Glacensis, które napisało apel do premiera Mateusza Morawieckiego. Proszą w nim o umożliwienie pracy w czeskich zakładach, a także otworzenie dodatkowych przejść granicznych w Tłumaczowie, Boboszowie i Golińsku. Jest to niezwykle ważne dla zamieszkałych w okolicy Międzylesia i Nowej Rudy, którzy mając do pracy kilka kilometrów, muszą przekraczać granicę w Kudowie Słonem. W ten sposób rekordziści dojeżdżają nawet po 150 kilometrów.

-Prosimy, aby Polscy pracownicy mogli ponownie podjąć pracę w zakładach Republiki Czeskiej - czytamy w piśmie podpisanym przez Czesława Kręcichwosta, prezesa Stowarzyszenia Gmin Polskich Euroregionu Glacensis.

Oprócz premiera pismo zostało skierowane także m.in. do Ministra Spraw Zagranicznych Jacka Czaputowicza, Mariusza Kamińskiego (Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji), ambasadora Polski w Czechach i senatorów i posłów z naszego regionu.

Czytaj także

Podobny apel napisała także strona czeska.

Polskie tereny Euroregionu Glacensis obejmują obszary powiatów: dzierżoniowskiego, kłodzkiego, strzelińskiego, świdnickiego, wałbrzyskiego, ząbkowickiego, a także miasto Wałbrzych. Łącznie to około pół miliona mieszkańców. Szacuje się, że aż 7 tysięcy Polaków pracuje za czeską granicą.

Pobierz bezpłatną aplikację Nasze Miasto i bądź na bieżąco!

Jak korzystać z aplikacji, by otrzymywać informacje z miasta i powiatu? To proste!
Po wejściu w aplikację w prawym górnym rogu w menu wybierz swoje miasto.

Aplikacja jest bezpłatna i nie wymaga logowania. Oprócz standardowych kategorii, z powodu panującej epidemii, wprowadziliśmy zakładkę "koronawirus", w której znajdziesz wszystkie aktualne informacje związane z epidemią.

Nowy podatek audiowizualny

Wideo

Materiał oryginalny: Siedem tysięcy ludzi nie może wrócić do pracy. Piszą list do premiera - Bystrzyca Kłodzka Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3