Polecamy

DODATKI COVIDOWE © Grzegorz Dembinski
[3/8]

DODATKI COVIDOWE

Sprawa dodatków dla medyków budzi kontrowersje od października. W pierwszej wersji ustawy covidowej, która została podpisana przez prezydenta, pieniądze mieli otrzymać wszyscy pracujący z chorymi na Covid-19, ale nie zaczęła ona obowiązywać, bo jej nie opublikowano. Ostatecznie nowelizacją ustawy ograniczono wypłatę do dodatku dla medyków skierowanych do pracy przez wojewodów.
Taki kształt dokumentu spotkał się z licznymi głosami protestów ze strony środowisk medycznych. W związku z tym 1 listopada minister zdrowia Adam Niedzielski wydał polecenie prezesowi NFZ, które rozszerzyło grupę uprawnionych do dodatku na wszystkie osoby z personelu medycznego zaangażowane w walkę z Covid-19, łącznie z ratownikami medycznymi i diagnostami laboratoryjnymi.

Ten zapis pominął jednak część pracowników szpitali zaangażowanych w walkę z epidemią. Chodzi m.in. o salowe, sanitariuszy czy sekretarki medyczne. Oni również na co dzień mają styczność z osobami zakażonymi. Pomimo zagrożenia, dodatku za walkę z Covid-19 nie dostaną, ponieważ nie mieszczą się w pojęciu „personelu medycznego”, dla którego przewidziano dodatkowe pieniądze.





Rząd Prawa i Sprawiedliwości jak mantrę powtarza "Dotrzymujemy słowa. Spełniamy obietnice". Liczne zapowiedzi o pomocy dla przedsiębiorców, a także społeczeństwa ze strony należących do tej partii polityków padały także w trakcie pandemii. Dodatki covidowe dla medyków, bon turystyczny dla wszystkich czy też luzowanie obostrzeń przy spadku poniżej 10 tys. zakażeń - to tylko niektóre z zapewnień PiS-u. Przyjrzeliśmy się obietnicom, o których partia Jarosława Kaczyńskiego zapomniała. Kliknij w przycisk "zobacz galerię" i przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE.

Najnowsze wiadomości

reklama