Zielone skrzynie z Daszyńskiego muszą zniknąć. Ale to park kieszonkowy!

Andrzej Zwoliński
Policja chce, by zielone skrzynie zniknęły z ulic
Policja chce, by zielone skrzynie zniknęły z ulic Marcin Kruk
Udostępnij:
Między władzami miasta, a policjantami trwa przepychanka w sprawie drewnianych skrzyń z klombami i ławek ustawionych na ulicy Daszyńskiego. Policjanci domagają się przywrócenia dotychczasowych przejść dla pieszych oraz odnowienia oznakowań na jezdniach. Miasto zapowiedziało zmiany, ale nie usunięcie skrzyń.

Od chwili ustawienia zielonych skrzyń – części projektu GrowGreen forsowanego przez urzędników prezydenta Jacka Sutryka – budzą one skrajne emocje wśród wrocławian.

Robienie pseudoparku na środku skrzyżowania to idiotyczny pomysł. W tym rejonie jest duży ruch i takie pomysły sprawiają utrudnienia w ruchu i niebezpieczeństwo dla wszystkich – komentują przeciwnicy.

Dziwne, że jakoś dotąd policji nie przeszkadzały auta zaparkowane za blisko przejść dla pieszych bądź na nich samych. Wtedy piesi byli na pewno bezpieczniejsi wychodząc zza zaparkowanego samochodu na jezdnię – odpowiadają ci, którym pomysł miasta się spodobał.

Na ulicy Daszyńskiego stoją skrzynie z płyt OSB z zielenią, ławeczki, a wszystko stoi na podestach. Takich platform, nazywanych „parkiem kieszonkowym”, jest kilka.

„Park kieszonkowy” nie spodobał się wrocławskim policjantom. 6 lutego w piśmie wysłanym do ratusza, napisali, że w ich ocenie skrzynie zagrażają bezpieczeństwu i utrudniające ruch samochodów na Ołbinie i powinny zniknąć z ulic. Policjanci byli zaskoczeni, że ratusz w ogóle nie konsultował z nimi tego rozwiązania.

Miasto swoje, policjanci swoje

Należy podkreślić, że stanowisko Komendy Miejskiej Policji jest wnioskiem, a nie wiążącą decyzją. Z przepisów prawa wynika, że opinia policji nie jest wymagana w organizacji ruchu na drogach gminnych - mówi nam Marcin Obłoza z Wydziału Komunikacji Społecznej Urzędu Miasta.

Obłoza przyznaje, że 6 lutego miało miejsce posiedzenie zwoływanej na wniosek Prezydenta Wrocławia Komisji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, na której policja zgłosiła wniosek o przywrócenie przejść dla pieszych na skrzyżowaniu ul. Daszyńskiego i Żeromskiego oraz likwidację zieleńców. Strona miejska zaprezentowała wtedy propozycje korekt zaplanowanych do wdrożenia, co – jak zapewniają przedstawiciele miasta - spotkało się z akceptacją ze strony policji. Co ma się zmienić? Miasto chce teraz obniżyć krawężniki przy skrzyniach i wyrównać chodniki. By skrzynie stały się bardziej widoczne i bezpieczniejsze dla kierowców, zaproponowano zainstalowanie na nich odblasków oraz gumowych odbojników.

Co na to policjanci?

Zastosowane rozwiązania umieszczenia zieleńców w ramach programu „GrowGreen” nie były konsultowane przed ich umieszczeniem z policją. W związku z sygnałami od mieszkańców, funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu, przeprowadzili lustrację w obrębie skrzyżowania ulic Daszyńskiego i Żeromskiego i na posiedzeniu Komisji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego zwrócili się z wnioskiem o odnowienie oznakowania i wprowadzenie zmian, gwarantujących bezpieczeństwo w obrębie przedmiotowego skrzyżowania – mówi starszy sierżant Krzysztof Marcjan z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu

.

Czy umieszczenie odblasków i odbojników na platformach zapewni bezpieczeństwo kierowcom i pieszym, a także zażegna spór między magistratem i mundurowymi? Przekonamy się po ich zainstalowaniu.

PRZECZYTAJ TAKŻE:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jurij Belous o definicji ludobójstwa

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
5 marca, 13:18, Zażenowany:

Do nauki matoły. To nie są parki kieszonkowe. Parki kieszonkowe, sa to parki wewnatrz podworkowych blokowisk.

Ciekawe który koleś przytulił pieniążki za to badziewie

G
Gość

A może parczek przenieść do rynku? Niech twórcy bubla sami tam sobie odpoczywają w godzinach pracy.

G
Giun

No i Sutryk i jego Klicha dokonali swego, przykleją odblaski. Sutryk przyjedź z kotem i posiedź sobie w swoim parku cały dzień. Odpocznij na skrzyżowaniu. Nie lepiej było na Daszyńskiego i Żeromskiego położyć trawę, wtedy byłbyś sławny że wrocław jest zielony i auta jeżdżą po nim jak po łąkach i przez środek [wulgaryzm]nąć szlaczek tzn ścieżkę rowerową.

Z
Zażenowany

Do nauki matoły. To nie są parki kieszonkowe. Parki kieszonkowe, sa to parki wewnatrz podworkowych blokowisk.

Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie