Zdradzony mąż szalał we Wrocławiu. Jego żona ma powybijane zęby, jej kochanek jest poobijany, a ich wspólny znajomy nie żyje

Redakcja
Pixabay/zdjęcie ilustracyjne
Awantura wybuchła w mieszkaniu przy ul. Ruskiej we Wrocławiu po tym, gdy mąż nakrył tam swoją żonę w łóżku z kochankiem. Właśnie zapadł wyrok w tej sprawie...

Sąd skazał mężczyznę na trzy i pół roku więzienia za spowodowanie śmierci jednej osoby i pobicie dwóch innych. Zdradzony mężczyzna został oskarżony o zabójstwo. Sąd był jednak łagodny. Tłumaczył, że mężczyzna był wzburzony tym co zobaczył.

Do tragedii doszło w grudniu 2018 roku w mieszkaniu przy ul. Ruskiej we Wrocławiu. Oskarżony dziś mężczyzna, jego żona i dwóch znajomych krytycznego popołudnia popijali alkohol w wynajmowanym przez jednego z mężczyzn mieszkaniu. Po kilku godzinach zabawy maż poszedł do domu, a żona z dwoma kolegami została na imprezie.

Mężczyzna położył się spać około 22. Po kilku godzinach obudził się i stwierdził, że żony ciągle nie ma. Próbował się do niej dodzwonić, ale nie odbierała telefonu. Tak samo jak jeden z kolegów, do którego dzwonił. Mąż był coraz bardziej zdenerwowany. Podejrzewał ją o zdradę.

Wrócił do mieszkania na Ruskiej. Było otwarte. W pierwszym pokoju spał jeden z kolegów. Drzwi do drugiego były zamknięte. Słychać było tylko skrzypienie łóżka. Wyważył drzwi, wpadł do środka i zastał żonę w trakcie seksu z drugim z kolegów. Rzucił się na kochanków. Najpierw pobił mężczyznę, potem swoją żonę. Kochanek miał najmniej poważne obrażenia, żona wybite zęby. Wybiegając z mieszkania pobił śpiącego spokojnie drugiego z kolegów. To on jest śmiertelną ofiarą całego zajścia. Przyczyną zgonu były obrażenia mózgu od bardzo silnego uderzenia. Ofiara miała też złamane żebra.

Prokuratura męża oskarżyła o zabójstwo. Ale sąd uznał, że nie ma na to dowodów. Sprawca nawet nie godził się na śmierć ofiary. Po prostu chciał spowodować u niej obrażenia ciała. Stąd wyrok za nieumyślne spowodowanie śmierci. Oskarżony badany był przez biegłych psychiatrów. Nie mieli wątpliwości, że mężczyzna miał ograniczoną poczytalność w chwili zdarzenia. Ale nie z powodu problemów ze zdrowiem psychicznym, tylko silnego wzburzenia, wywołanego odkryciem, jakiego dokonał po wyważeniu drzwi pokoju w mieszkaniu na ulicy Ruskiej.

ZOBACZ KONIECZNIE!

Znamy decyzję w sprawie trzeciej dawki szczepionki.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Statek

3.5 rokuzamirderstwo to jest kpina z prawa, w takiej sytuacji bierze się rozwód i przestaje odzywać do ludzi, którzy zasłużyli, wzburzenie nie jest powodem do takiego wyroku, w normalny Kraku za zabójstwo daje się dożywocie a w afekcir 25 lat, 3,5 to dostają pijaczkowie za kradzież piwa, kpina nie kraj i nie działajacy wymiar sprawiedliwości, widać jak Ziobro zrobił refirme, nicnuezro il PiS to banda popsrancow

G
Gość

czyli jak sie wkurze na kogos , moge go zabic albo kogos w ogole niezwiazanego ze zdarzeniem i po 3,5 roku wyjde z wiezienia.. powiem ze wzburzylem sie i sprawa załatwiona .. fantastycznie .. kto ma ochote mnie jeszcze wkurzyc ?

G
Gość1
5 marca, 13:56, Gość:

Zabił niewinnego, śpiącego człowieka, ale się na to nie godził, chciał mu po prostu przy[wulgaryzm]ić za niewinność, ot łaskawy morderca. Sąd jeszcze łaskawszy 3,5 roku, bo podsądny działał we wzburzeniu i przecież zabił, ale się na to nie godził

Słuchaj - nie zareagował gdy obok żona kolegi się ..., a to znaczy, że mu się należało.

G
Gość

Zabił niewinnego, śpiącego człowieka, ale się na to nie godził, chciał mu po prostu przy[wulgaryzm]ić za niewinność, ot łaskawy morderca. Sąd jeszcze łaskawszy 3,5 roku, bo podsądny działał we wzburzeniu i przecież zabił, ale się na to nie godził

G
Gość

Szopka a nie sąd. 3.5 roku za zabicie niewinnego ehh.

W
WojcioSam

Jakby pobił śmiertelnie kochanka to jeszcze bym zrozumiał. Ale pobił śmiertelnie Bogu ducha winnego śpiącego. I tylko 3,5 roku. Patologia a nie Sądy.

Dodaj ogłoszenie