Wrocław: Widzieliśmy biznesplan stadionu

Marcin RybakZaktualizowano 
Jeśli arena będzie przynosić zakładane zyski, zarobi na odsetki od bankowego kredytu
Jeśli arena będzie przynosić zakładane zyski, zarobi na odsetki od bankowego kredytu wizualizacja inwestora
Eksperci zajmujący się finansami budowanego we Wrocławiu stadionu nie wierzą w znaczącą poprawę jakości gry piłkarzy Śląska Wrocław. Dotarliśmy do biznesplanu areny.

Zakłada on, że do 2020 roku nasi piłkarze grać będą tylko mecze ligowe i ewentualnie w Pucharze Polski i Pucharze Ekstraklasy. Nie ma mowy o rywalizacji na arenie międzynarodowej: w Lidze Europejskiej, nie mówiąc już o Lidze Mistrzów.

Biznesplan jest podstawą do negocjacji z bankami , które mają pożyczyć 500 milionów złotych na budowę stadionu.

- Przyjęliśmy bardzo ostrożne założenia - tłumaczy Michał Janicki z magistratu.
Wynika z nich, że już w 2012 roku - w pierwszym pełnym roku działalności - arena przyniesie zysk. Są dwie wersje: 10,4 mln zł albo 17,6 mln. Bankom pokazano pierwszy wariant.
Ten wariant zakłada systematyczny wzrost zysków wrocławskiej areny aż do 15,5 mln złotych w 2020 roku. W wersji optymistycznej zyski w ciągu ośmiu lat urosną do 23,7 mln zł.

Skąd te dwie prognozy? Stadion zarabiać ma na organizowanych na nim meczach i koncertach, a także na wynajmie powierzchni na biura i restauracje. Dodatkowo zyski dawać mają reklamy, wynajmowanie lóż i miejsc biznesowych.

Wariant optymistyczny zakłada, że uda się puste miejsca pod trybunami przekształcić w centra komputerowe. Jak mówi Michał Janicki, zgłosiło się bardzo wielu chętnych do wynajmowania miejsc na stadionie pod wielkie serwerownie.

- Trwają prace projektowe - tłumaczy Janicki. - Jeśli z serwerowniami się uda, to od 2012 roku dadzą one dodatkowo po 7 mln zł przychodu.

Autorzy biznespanu zakładają, że we Wrocławiu będzie po około 20 meczów i 5-6 koncertów w roku. W tym jeden koncert "duży", znanej światowej gwiazdy, która przyciągnie na stadion tylu widzów, że arena zapełni się do ostatniego miejsca.

Co ciekawe, Euro 2012 to dla samego stadionu niewielki zarobek. Za trzy grupowe mecze UEFA zapłaci nam około miliona złotych. UEFA weźmie na siebie koszty utrzymania stadionu w czasie meczów. Ale też do jej kasy popłyną wszystkie pieniądze z biletów, lóż, miejsc biznesowych, a nawet z reklam.

Organizacja imprezy w mieście opłaca się nie dla zysków z biletów. Pamiętajmy o tysiącach kibiców, którzy przyjadą do nas i zostawią pieniądze we wrocławskich sklepach, restauracjach i hotelach.

Przychody stadionu według władz Wrocławia

2011 - 13,7 mln zł
2012 - 33,5 mln zł
2013 - 35,1 mln zł
2014 - 38,6 mln zł

Podyskutuj na forum:
Jak szybko wrocławski stadion ma faktycznie szansę zarobić na siebie?

polecane: FLESZ: EURO 2020 - Polacy z rekordową premią za awans

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3