Wierzchowice po pożarze gazu

Tomasz KuschZaktualizowano 
WIERZCHOWICE, powiat MILICZ O płonącym szybie wiertniczym w Wierzchowicach usłyszała cała Polska. Ogień widoczny z kilkunastu kilometrów w końcu udało się ugasić, ale spokój okolicznych mieszkańców został na długi czas ...

WIERZCHOWICE, powiat MILICZ O płonącym szybie wiertniczym w Wierzchowicach usłyszała cała Polska. Ogień widoczny z kilkunastu kilometrów w końcu udało się ugasić, ale spokój okolicznych mieszkańców został na długi czas zburzony.

- Nigdy nie wiadomo co się stanie - mówią mieszkańcy Wierzchowic – żyjemy na bombie, która nie wiadomo kiedy wybuchnie. Myśleliśmy, że jest to wszystko w jakiś sposób zabezpieczone, a jak widać nie do końca. Jak mamy wierzyć, że nikomu nic nie grozi skoro oni nawet nie wiedzą dlaczego wybuchło, co zawiodło.
Pozostał strach
Specjalna komisja bada teraz przyczyny wybuchu gazu w Wierzchowicach, jednak na jej ustalenia będzie trzeba poczekać kilka tygodni. Życie okolicznych mieszkańców pomału wraca do normy, jednak w świadomości wszystkich pozostaje niedawny wybuch oraz kilkudziesięciometrowy płomień.
- Teraz najważniejsze jest by wyciągnęli z tego jakąś lekcje - mówią mieszkańcy – bo jak znowu ktoś czegoś nie dopilnuje, i wszystko wyleci w powietrze będzie za późno na zbieranie sztabu specjalistów...
Nagle huk...
Przypomnijmy. Wszystko zaczęło się 21 lipca, w niedziele rano potężny huk wstrząsnął okolicą, kilkudziesięciometrowy słup ognia wzbił się w powietrze. Ogromna temperatura sięgająca 1500 st. C stopiła konstrukcję wieży wiertniczej, z której ciągle wydobywał się gaz. Rozpoczęła się akcja gaśnicza, w której wzięło udział w sumie 200 specjalistów z całego kraju. Trwała 11 dni. Warunki w jakich musieli pracować strażacy były bardzo trudne, ogromna temperatura, huk sprawiały że nawet najbardziej doświadczeni ratownicy szybko opadali z sił.
Cały czas tłoczona woda, która miała chłodzić resztki szybu pod wpływem ogromnej temperatury zmieniała się w parę wodną. W tym momencie bardzo ważnym elementem w akcji ratowniczej było usunięcie resztek wieży, przeszkadzające w gaszeniu ognia. Równolegle do akcji gaśniczej kilkadziesiąt metrów od szybu trwały gorączkowe prace przy budowie „otworu ratunkowego”, którego głębokość miała wynieść 1500 m. Mimo bardzo wytężonej pracy, wywiercenie „otworu ratunkowego” miało się zakończyć dopiero w połowie sierpnia. Na szczęście wcześniej znaleziono sposób na zatkanie szybu, do którego wtłoczono 22 kulki, w tym kilka piłeczek bejsbolowych, które topiąc się zatkały szczelnie otwór. Ta nietypowa metoda okazała się bardzo skuteczna, i akcja ratownicza została zakończona, a ratownicy wrócili do domów.

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3