We Wrocławiu dużo mieszkań, ale mało chętnych na zakup

Maciej Mrzygłocki
Pod koniec roku oferta mieszkań do sprzedaży jest we Wrocławiu bardzo atrakcyjna. Znacznie gorzej jednak z popytem na nie.
Pod koniec roku oferta mieszkań do sprzedaży jest we Wrocławiu bardzo atrakcyjna. Znacznie gorzej jednak z popytem na nie. Paweł Relikowski
Pierwszy miesiąc po zakończeniu okresu wakacyjnego jak co roku przyniósł ożywienie na rynku nieruchomości. Studenci powrócili do większych miast i pojawili się nowi. Dzięki temu rynek mieszkań pod wynajem trochę się ożywił. Ale to niejedyny powód.

Ożywienie po wakacjach

Po wakacyjnym marazmie we wrześniu na rynku sprzedaży mieszkań również nastąpiło nieznaczne ożywienie. Jednak przejawiło się ono głównie w zwiększonej podaży nowych ofert wystawionych do sprzedaży. Po stronie popytowej wzrost był już zdecydowanie słabszy - wynika ze wspólnego raportu portalu nieruchomości domy.pl i firmy doradztwa finansowego Open Finance.

- Deweloperzy chcą w pełni wykorzystać możliwości, jakie daje im kończący się już program "Rodzina na swoim". Dostosowują oni zarówno swoje ceny, jak i marże, by wpisywały się w wymogi dotacji rzą-dowych - mówi Piotr Śliwka, dyrektor regionalny Home Broker.
Rada Polityki Pieniężnej powstrzymała się na razie przed obniżką stóp procentowych, ale fakt, iż to nastąpi, jest przez rynek tak oczekiwany, że WIBOR (stawka decydująca o oprocentowaniu kredytów hipotecznych) dalej spada.

- Według mnie otrzymanie kredytu mieszkaniowego nie stanowi problemu. Trwa to co prawda trochę dłużej, ale banki nadal są otwarte na kredytobiorców, a ostatni spadek WIBOR-u dodatkowo wspomógł osoby posiadające już kredyty w złotówkach - dodaje Piotr Śliwka.

Wsparcie się kończy

Rządowy program "Rodzina na swoim" jest już na ostatniej prostej. Wnioski o przyznanie kredytów z dotacją będą przez banki przyjmowane już tylko do końca roku. Po tym czasie program wygaśnie. To już więc ostatni moment na rozważenie wszystkich jego wad i zalet. Tomasz Kaleta, dyrektor sprzedaży LC Corp, ocenia, że program w znacznym stopniu ułatwił zakup mieszkania, zwłaszcza młodym osobom. Podkreśla on, że zmniejszenie raty kredytu - obok ceny mieszkania, jego lokalizacji i układu - miało bowiem do tej pory i nadal mieć będzie istotny wpływ na podjęcie decyzji o zakupie mieszkania.

Program "Rodzina na swoim" został wprowadzony w styczniu 2007 roku. Na początku daleki był on jednak od przypisywanych mu celów. Ustalone wówczas limity wyznaczające maksymalny poziom ceny mieszkania były na tyle niskie, że w praktyce program nie funkcjonował na rynku. Po kilku poprawkach stał się on jednak bardziej przystępny, a z roku na rok jego popularność rosła.

Przez sześć lat swojego istnienia program "Rodzina na swoim" pomógł w kupnie pierwszego mieszkania ponad 165 tysiącom rodzin i singli, a do dziś wjego ramach Polacy zaciągnęli kredyty, których łączna kwota przekracza 30 miliardów złotych. "Rodzina na swoim" to program, który z założenia miał pomagać młodym osobom w zakupie pierwszego mieszkania lub domu.
Dotacje ze Skarbu Państwa pokrywały do tej pory średnio połowę odsetek kredytu hipotecznego zaciągniętego na ten cel i wypłacane są przez pierwsze osiem lat jego spłaty. Wysokość dopłat uzależniona była jednak od kilku czynników - wielkości finansowanego lokalu, wartości kredytu oraz stanu cywilnego kredytobiorcy.

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie