Rozmowa z Piotrem Karwatem Dyrektorem Programowym Vertigo Summer Jazz Festival

nnb
Trwa 4 edycja Vertigo Summer Jazz Festival, połowa koncertów już z nami. Inicjatywa ta ma na celu promocję jazzu oraz miasta Wrocławia jako przestrzeni koncertowej. Festival powstaje dzięki współpracy Vertigo Jazz Club & Restaurant, Fundacji Polskiej Sztuki Współczesnej oraz Wydziału Kultury Miasta Wrocław.

Trwa kolejna edycja Vertigo Summer Jazz Festival. Która to już część?

Piotr Karwat: Tak! Pomimo pandemii i tylu pytań, które stawialiśmy sobie czy festiwal będzie mógł się odbyć. A jeżeli będzie mógł to w jakiej formie – przy jakich obostrzeniach? Udało się! To już czwarta edycja Vertigo Summer Jazz Festival

W tym roku oprócz jazzu i bluesa, rozwinęliście formułę festiwali Vertigo.

PK: Od samego początku mieliśmy takie założenie, żeby może nie każdego roku, ale co jakiś czas próbować rozwijać formułę Vertigo Summer Festival. W tym roku jak już wspominaliśmy, trwa czwarta edycja Vertigo Summer Jazz Festival. Zaraz po lipcowych podróżach jazzowych przyjdzie czas na sierpień i koncerty bluesowe. Vertigo Summer Blues Festival 21’ to drugie spotkanie z muzyką bluesową we Wrocławiu. I w tym roku pomyśleliśmy o jeszcze jednej formie, o muzyce która troszeczkę odejdzie od stylistyki Vertigo czyli Jazz, Blues. Postawiliśmy na nowe dźwięki i tak powtał Vertigo Summer Vibes Festival. Festiwal, który skupił się na muzyce elektronicznej, folk, pop i nawet trochę muzyce rockowej.

Czy w przyszłym roku możemy liczyć na kolejne odsłony serii waszych koncertów festiwalowych?

PK: ciężko powiedzieć. Mamy w zanadrzu, jeszcze kilka propozycji stylistycznych nad którymi zastanawiamy się, już od jakiegoś czasu. W tej chwili nie będę jeszcze zdradzał, jakie to są pomysły. Ale z czasem mam nadzieje, że pozwolimy sobie na kolejne edycje rozwijające naszą formułę.

A gdyby Pan miał powiedzieć, który Pana zdaniem festiwal jest najlepszy? Na który Pan czeka z największą niecierpliwością?

PK: bardzo ciężko jest tak stopniować te wydarzenia. Mogę spróbować te projekty porównać do dzieci. Vertigo Summer Jazz Festival, jako najstarszy syn jest tym który bardzo rośnie w siłę. Budzi coraz większe zainteresowanie. Przyciąga dużo fanów muzyki i naszych gości. Potrafi opowiadać ciekawe historie, jest bardzo silny i oryginalny. Czasami widząc jak z każdym rokiem rozrasta się, zaczynam się go bać, że nas przerośnie, że nie sprostamy jego wymaganiom, wymaganiom publiczności. Vertigo Summer Blues Festival – to jego o połowę młodszy brat. Bardzo podobny w założeniach. Bluesowy od Jazzowego różni natomiast to, że mam wrażenie że bluesowa wersja, jest bardzo mocno wyczekanym czasem muzyki we Wrocławiu. Już tłumaczę co mam na myśli. Mamy dwa potężne festiwale jazzowe we Wrocławiu Jazz Nad Odrą i Jazztopad – dołączył do nich Vertigo Summer Jazz Festival. Więc Wrocław jazzem stoi bardzo mocno. Natomiast już od lat nie było w naszym mieście festiwalu z muzyką bluesową. To jest temat, niemalże zapomniany. A przecież Wrocław bluesem stoi potężnie! Mamy rewelacyjnych muzyków bluesowych, piękną historię muzyki bluesowej. Tak więc dziwiłem się zawsze, że nasi muzycy musza jeździć w różne części Polski, gdzie prezentują się na różnych wspaniałych scenach a nie mają swojego miejsca na swoim podwórku. Dlatego powstała właśnie ta wersja festiwalu.
Ta część jest bardziej tajemnicza, przybrudzona – zbuntowana. Taka właśnie jak blues.
Natomiast nasze najmłodsze dziecko – Vertigo Summer Vibes Festival to coś czego zawsze chcieliśmy spróbować ale nigdy nie mieliśmy czasu, odwagi. To zupełnie coś nowego, taki świeży powiew lata i młodości na naszej scenie Vertigo. Pozwoliliśmy sobie na odejście właśnie od naszych ulubionych gatunków muzycznych i zaszaleć, (zaszaleć oczywiście w cudzysłowie) w czerwcu we Wrocławiu. A dlaczego zaszaleć w cudzysłowie? Musieliśmy się mocno tutaj skupić, bo to dla nas była trochę ignota terra. Nowa publiczność, nowe zespoły, nowe oczekiwania partnerów. Ale udało się! Mam nadzieję, że za rok powtórzymy Vertigo Summer Vibes Festival i dołożymy do tego jeszcze kilka nowych pomysłów.
Tak więc odpowiadając na pytanie, który festiwal jest tym ulubionym nie potrafię wskazać tego jedynego, bo każdy jest dla mnie wyjątkowy i zupełnie oryginalny.

Czego możemy się spodziewać jeszcze w lipcu?

PK: Tegoroczny Vertigo Summer Jazz Festival jest bardzo, w mojej opinii atrakcyjny. Przed nami jeszcze wiele koncertów i tutaj zarówno pod względem artystycznym jak i patrząc na lokalizację tych wydarzeń możemy spodziewać się świetnych doświadczeń. Szczególnie oczywiście zapraszam do Vertigo Jazz Club & Restaurant, tam co piątek wyjątkowe wydarzenie (Immortal Onion 23 lipca i Schmidt / Pietrzko / Kapczuk - Dark Forecast 30 lipca), na pewno warty uwagi jest koncert planowany na 28 lipca na dachu Wroclavii, gdzie wystąpi Mateusz Pospieszalski Quintet, czy nasz Pociąg do Jazzu, podczas którego można słuchać 3 koncertów jazzowych w trzech wagonach zabytkowego składu, który wyrusza z Dworca Głównego. W tym roku po całym Wrocławiu będzie podróżował również JazzMAN – wynik naszej współpracy z marką MAN. Ciężarkówka znajdzie się codziennie w innej części miasta, a na jej pokładzie odbywać będą się koncerty naszych wrocławskich i nie tylko muzyków. Zachęcam do śledzenia profilu naszego festivalu na facebooku – tam wszystkie informacje dotyczące lokalizacji koncertów. JazzMAN będzie podróżował od 24 do 30 lipca.

Bardzo dziękuję za rozmowę i mam nadzieję, że zobaczymy bądź widzieliśmy się gdzieś z Państwem na naszych koncertach.

Będzie nowe święto państwowe?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie