reklama

Niemieccy turyści we Wrocławiu pytają: "co ta polska k**** do mnie mówi?"

Lucyna JadowskaZaktualizowano 
Spotkanie z grupą starszych Niemców w jednej z wrocławskich ... facebook.com/magda.gron.39
Spotkanie z grupą starszych Niemców w jednej z wrocławskich kawiarni opisała na Facebooku dziennikarka Magda Groń. Jej post polubiło 17 tysięcy osób. - Chciałam powiedzieć jedno, a wyszło drugie - komentuje sama zainteresowana.

W Sylwestra na profilu Magdy Groń, dziennikarki portalu wdolnymslasku.pl, pojawił się post zatytułowany "Taka sytuacja". Dziennikarka opisuje w nim wizytę w jednej z kawiarni, w której "konsumuje szarlotkę i popija obrzydliwą kawą z pianką z soi modyfikowanej genetycznie". Ten sielski obraz zaburza jednak kelner, który niespodziewanie pyta: "Przepraszam, długo pani jeszcze zejdzie?"

Okazało się, że do kawiarni weszła 15-osoba grupa starszych turystów z Niemiec, a jak zauważa kelner pospieszający dziennikarkę: "jest za mało miejsca".

Magda Groń ostatecznie postanawia, że "jak skończy, to wyjdzie". Wtem sytuacja nabiera tempa i następuje niezbyt przyjemny dla dziennikarki obrót spraw.

Jak czytamy dalej w kawiarnianej relacji: "Podchodzi do mnie jeden z Niemców (około 75 lat) i mówi po niemiecku: Czy pani nie rozumie, że jest nas dużo?" Dziennikarka miała odpowiedzieć (w ojczystym języku), że w Polsce mówi się po polsku.

Niezadowolny z takiego rozwoju sytuacji Niemiec w odpowiedzi miał "na całe gardło" zapytać swoich towarzyszy: "czy ktoś rozumie, co ta bezczelna polska kurwa do mnie mówi? Oni nigdy się nie nauczą."

Magda Groń pryznaje, że nie wytrzymała poziomu tego mało dżentelmeńskiego komentarza ("w jednej chwili wyszła ze mnie cała ksenofobia") i odpowiedziała płynnym niemieckim swojemu adwersarzowi: "czy byłby pan uprzejmy zabrać swoją starą esesmańską dupę z mojego kraju? Bo bezczelne niemieckie kurwy chyba nigdy się nie nauczą, że nie są u siebie".

Puenta? Dziennikarka pisze, że grupka "wyszła urażona".

Wpis na Facebooku polubiło ponad 17 tysięcy osób, został także blisko 3 tysiące razy ponownie udostępniony. Pod postem pojawiło się także kilkanaście przychylnych dla autorki wpisów.

Zobacz też: Polska wygrała z Niemcami [galeria memów]

Sama dziennikarka także odniosła się do sprawy, dwa dni później na swoim profilu napisała:

"Zaraz zaraz, bo jak zwykle chciałam powiedzieć jedno, a wyszło drugie. W tym wpisie nie chodziło o to, że „wow, babka dowaliła Niemcom”. To niepotrzebne, a obrażanie starego człowieka też nie jest w moim stylu. Jestem Polką, jestem z tego dumna. Szanuję swoją Ojczyznę i pamiętam o tych, którzy za nią zginęli. I tak, niech to brzmi pompatycznie, bo przecież początek roku to czas przemyśleń."

(cytaty pochodzą z Facebooka Magdy Groń)

Każda dyskusja o Polsce i polskości ma znaczenie

Sama Magda Groń powiedziała nam, że nie czuje szczególnego poparcia zwolenników, bo pojawiło się także sporo krytycznych opinii pod jej adresem. Tłumaczy, że nie miała na celu "dowalania Niemcom", tylko kwestię szacunku dla naszego kraju, także wśród samych Polaków.

- Trudno mówić o "wyrazach poparcia" kiedy ilość pozytywnych komentarzy różwnoważy negatywne. Każda dyskusja o Polsce i polskości ma znaczenie. Kiedy wchodzimy w interakcje z Hiszpanami, Niemcami czy Francuzami w ich krajach, to naturalną rzeczą jest szacunek, którego wymagają dla swojego języka i kultury. Warto zastanowić się nad jedną rzeczą – czy skoro tyle osób zareagowało na ten wpis, to faktycznie chodzi wyłączne o "stereotypy" czy może o pewien problem traktowania Polaków w Polsce. Nie chodzi o to, aby "dowalać Niemcom" tylko szanować Polskę​ - komentuje dziennikarka.

autor: Krzysztof Żyła

Zobacz materiał spoza miasta:

Wideo

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

M
Misiek.

Ostatnio rozmawiałem w Edece z kasjerem po polsku bez problemu.

T
Tomasz z Poznania

Wchodzę do sklepu REWE w Alhbecku i pytam Panią (pracownik sklepu Polka)
o pewien produkt.A ona mi na to,że tutaj są Niemcy i mówi się po niemiecku.
Ma Pan szczęście,że trafił Pan na mnie.Nie wiem o co chodziło z tym szczęściem,bo yebłem te zakupy i wyszedłem ze sklepu.
Później dowiedziałem się od znajomej Polki pracującej w EDECE,że Polacy mają zakaz rozmowy po Polsku w czasie pracy.

A
Anonim

takie relacje są w Unii, Niemiec nas bluzga i ma TSUE razem ze wszystkimi urzędami na zawołanie

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3