Ławnicy uniewinnili oskarżonego o zabójstwo żony z Wałbrzycha! To wyrok jak z amerykańskiego filmu

Adrianna Szurman
Ławnicy uniewinnili wałbrzyszanina oskarżonego o zabójstwo Zdjęcie ilustracyjne
Informacja o tej zbrodni wstrząsnęła Wałbrzychem w lipcu ub. roku. 37-letni wówczas Grzegorz B. miał udusić żonę sznurówką wyjętą z buta. Prokuratura w Wałbrzychu nie miała wątpliwości, że tak właśnie było, choć mężczyzna nie przyznawał się do winy. Swoją postawą przekonał ławników świdnickiego Sądu Okręgowego, którzy przegłosowali sędziów zawodowych i uniewinnili oskarżonego! Prawnicy, z którymi rozmawialiśmy zgodnie przyznają, że z taką sytuacją jeszcze się w karierze nie spotkali.

To wyrok, jak z amerykańskiego filmu! Z tą jednak różnicą, że w Stanach o winie lub niewinności decyduje ława przysięgłych, a sędziemu nie pozostaje nic innego, jak ogłosić jej wolę, a w naszym systemie prawnym, ławnicy są w jednym składzie orzekającym z sędziami zawodowymi i mają taki sam głos jak oni. Tak czy inaczej, ławnikami, podobnie jak przysięgłymi w Ameryce, są osoby zazwyczaj nie posiadające wykształcenia prawniczego.

- Zazwyczaj jest tak, że ławnicy w takich sprawach nie przeciwstawiają się opinii sędziów zawodowych i podpisują się pod tym, co oni zdecydują. W tym przypadku jednak, postanowili skorzystać ze swojego prawa i zadecydowali inaczej. Faktycznie, nie spotkałem się jeszcze z taką sprawą - mówi nam Piotr Czyż, adwokat który bronił oskarżonego o zabicie żony Grzegorza B.

W tej sprawie orzekało dwóch sędziów zawodowych (przewodniczący sędzia Jerzy Zieliński i sędzia Tomasz Uszpulewicz) oraz troje ławników (Marta Majchrzak, Dagmara Adamus Falikowska oraz Zofia Zdebiak). Prokuratura domagała się 15 lat pozbawienia wolności dla oskarżonego. Zapadł wyrok uniewinniający, ale sędziowie zawodowi napisali tzw. zdanie odrębne.

- Powiem tak, sędziowie orzekający w sprawach karnych często ulegają rutynie i pewnym schematom w działaniu. To dla nich kolejna taka sprawa, a ławnicy to ten tzw. głos rozsądku, powiew świeżości i otwartość na dokumentację - zaznacza mecenas Czyż i dodaje, że od początku dowodził w sądzie, że są przynajmniej trzy wersje wydarzeń, a żadnej z nich nie da się wykluczyć. - Konstytucja gwarantuje nam, że wszelkie wątpliwości należy rozstrzygać na korzyść oskarżonego. I tak właśnie zrobili ławnicy - zaznacza mecenas Czyż.

- Odwołaliśmy się od tego wyroku do Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu. Przyznaję, że w całej mojej zawodowej karierze jeszcze się z czymś takim nie spotkałem - mówi nam Tomasz Orepuk z Prokuratury Okręgowej w Świdnicy. W podobnym tonie wypowiada się szef wałbrzyskiej prokuratury Marcin Witkowski.

Śledczy, nie mieli wątpliwości, że to Grzegorz B. w lipcu ub. roku zabił swoją żonę. Są przekonani, że ze sznurówki butów zrobił pętlę i z premedytacją udusił żonę, Elżbietę B. Mężczyzna nie przyznawał się jednak do winy. Twierdził, że kochał żonę i nigdy nie zrobiłby jej krzywdy. Feralnego dnia miał spać w pokoju obok, a kiedy się obudził, zobaczył że żona nie żyje. Drzwi do mieszkania miały być otwarte. To on wezwał pogotowie ratunkowe w Wałbrzychu i do czasu przyjazdu reanimował kobietę. Niestety, kiedy lekarze dotarli na miejsce, mogli już tylko stwierdzić zgon Elżbiety B. W sprawie zeznawał świadek, który widział jak z budynku wybiega nad ranem mężczyzna, różnił się fizjonomią od męża ofiary.

- Od początku były trzy możliwe wersje zdarzeń. Jedna to taka, że mąż zabił żonę. Druga, że ktoś wszedł do otwartego mieszkania, zabił kobietę i uciekł i to tę osobę wybiegającą z budynku miał zobaczyć świadek, a trzecia, moim zdaniem najbardziej prawdopodobna, że kobieta popełniła samobójstwo. Podczas procesu nie udało się wykluczyć żadnej z nich i udowodnić ponad wszelką wątpliwość, że to mój klient zabił żonę i właśnie to przekonało ławniczki - mówi mecenas Czyż.

Grzegorz B. po 15 miesiącach wyszedł z aresztu. Jego córka była pod opieką rodziny. W Sądzie Apelacyjnym we Wrocławiu jego sprawę będzie rozpoznawać pięciu sędziów zawodowych. Do tematu wrócimy.

O zabójstwie na Podgórzu, pisaliśmy w tekście Zabójstwo na Podgórzu. Mąż: Nie zabiłem żony, kochałem ją!

Czytaj także

Czytaj także

Czytaj także

Czytaj także

Czytaj także

Powrót do szkół w reżimie sanitarnym

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie