Jaki był mijający rok na wrocławskim rynku pracy? Pytamy Marię Kunicką dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy we Wrocławiu

Bożena KończalZaktualizowano 
Maria Kunicka
Maria Kunicka Michał Pawlik
Z Marią Kunicką, dyrektorem Powiatowego Urzędu Pracy we Wrocławiu, rozmawia Bożena Kończal

Jaki był mijający rok na wrocławskim rynku pracy?
Miasto Wrocław i powiat wrocławski nie zostały tak mocno dotknięte kryzysem, aczkolwiek od końca ubiegłego roku rejestrowało się więcej bezrobotnych niż w całym 2008 roku. Miesięcznie przybywało w ewidencji nawet tysiąc osób. Ale od lata liczba nowo rejestrowanych zaczęła sukcesywnie spadać. Spodziewamy się, że w styczniu znowu będzie duża liczba rejestrujących się, bo wiele umów zawartych na czas określony kończy się 31 grudnia.

Liczba bezrobotnych według danych za styczeń tego roku wynosiła 12 533 osoby, a na koniec listopada 17 937. Ale martwi nas coś innego. W ciągu 11 miesięcy zarejestrowało się ponad 30 tys. osób, a wyrejestrowało 25 tys. 155 osób. To jest pewien problem urzędów pracy, bowiem przyrost bezrobotnych niekoniecznie wynika z utraty miejsc pracy czy zainteresowania podjęciem pracy. Duża liczba bezrobotnych rejestruje się kolejny raz po to, aby mieć ubezpieczenie zdrowotne, po to aby być w naszym rejestrze dla celów pomocy społecznej. Gdy my oferujemy pracę, a osoba odmówi, to po czterech miesiącach pojawia się ponownie.

Jak to rozwiązać?
Od dawna mówi się o tym, że dobrze byłoby, gdyby urzędy nie płaciły składki na ubezpieczenie zdrowotne. Z naszego ministerstwa dochodzą informacje, że jest ono zaangażowane w poszukiwanie rozwiązania, kto mógłby zajmować się składkami. Zjawisko, o którym mówimy, bardzo negatywnie wpływa na opinię o urzędach pracy. My z obowiązku musimy podjąć aktywizację bezrobotnego, a nawet ją wymusić, a osoba pracująca na czarno, która nie jest zainteresowana aktywizacją, a tylko tym, by np. mieć ubezpieczenie zdrowotne, przenosi tę negatywną opinię do pracodawcy.

A jak było z ofertami pracy?
W rejonie naszego działania nie było najgorzej z ofertami pracy w przeciwieństwie np. do ściany wschodniej Polski. Samorządy miasta i gmin dużo robią, aby utrzymać miejsca pracy bądź tworzyć nowe. Wprawdzie tych ofert nie było tak dużo, jak 3 lata temu, ale jednak są. W styczniu mieliśmy 2253 oferty, w październiku 870, w listopadzie - 790. Przypominam, że przepisy nie nakładają na pracodawców obowiązku zgłaszania wolnych miejsc pracy w urzędzie pracy.

A jak wygląda sytuacja ze szkoleniami?
Mogę powiedzieć, że zrobiliśmy bardzo dużo dla podniesienia jakości szkoleń. Jest to efekt kilku lat działań. Wiele instytucji szkolących poddało się akredytacji kuratorium, co gwarantuje dobrą jakość prowadzonych szkoleń. Większość z nich, które realizujemy, zawiera blok praktyki u pracodawcy i wymusza współpracę z nim instytucji szkolącej. Myślę, że nawet w stacjonarnej edukacji nie jest to tak popularne. Pracodawca ma szansę zweryfikować część teoretyczną. Dzięki temu programy ewoluują i są bardziej dostosowane do zmieniających się potrzeb rynku pracy.

Ile kursów udało się zorganizować w tym roku?
Przeszkoliliśmy ponad 3 tysiące osób w prawie 40 bardzo różnych kierunkach, w większości pod potrzeby organizacji i obsługi Euro 2012. Mam tu na myśli hotelarstwo, gastronomię, zawody budowlane, szczególnie technologie wykończeniowe. Szkolenie płytkarz-posadzkarz kończyło się egzaminem czeladniczym, uczestnicy zdobyli więc zawód potwierdzony dyplomem.

Organizowaliśmy też szkolenia związane z zawodami usługowymi: fryzjer, kosmetyczka, a także w specjalności marketing i reklama oraz florystyka, logistyka, transport, obsługa magazynów, w tym wózka widłowego. Na naszej stronie internetowej można znaleźć informacje dotyczące tych szkoleń i naprawdę jest tego sporo. Do wielu tych szkoleń dołączony jest blok ratownictwa przedmedycznego.

Czy każdy bezrobotny ma szansę wziąć udział w szkoleniu?
Przepisy dosyć szczegółowo regulują tę sprawę. Przede wszystkim bezrobotnemu powinniśmy przedstawić ofertę odpowiedniej pracy. Po jednej wizycie nie możemy stwierdzić, że nie ma dla niego ofert. Propozycje pojawiają się każdego dnia. Ale jeśli po jakimś czasie okazuje się, że nie możemy komuś zaproponować zatrudnienia, to wówczas, po rozmowie z doradcą zawodowym, dobieramy szkolenia. Kierunek nauki wynika z diagnozy doradcy zawodowego czasem wspartego badaniami psychologicznymi.

W tym roku dużym zainteresowaniem pracodawców cieszyły się staże, które obecnie mogą odbywać nie tylko młodzi absolwenci szkół, ale także osoby 45 plus, które miały przerwę na rynku pracy. Jest to możliwe od lutego. I były takie przypadki. Stażysta ma stypendium w wysokości zbliżonej do zasiłku dla bezrobotnych.

Jak zapowiada się przyszły rok na rynku pracy?
Z informacji, które do nas docierają, wynika, że środków z Funduszu Pracy i Europejskiego Funduszu Społecznego - program Kapitał Ludzki, nie będzie mniej. Możliwości aktywizacji będą duże. Liczymy też na rozwój rynku w kierunku powstawania nowych miejsc pracy.
Tendencja jest taka, by wzrosła liczba osób rozpoczynających własną działalność gospodarczą. Ale przypominam, że każdy wniosek jest dokładnie sprawdzany, czy rokuje utrzymanie się firmy. Mówimy o środkach w wysokości 19 tys. zł.

Na początku 2010 r. nie zapowiadają się żadne poważne zwolnienia grupowe. Optymistyczne jest to, że zaczną się nabory do dużych firm, np. IBM. Będziemy nadal szkolić na potrzeby obsługi Euro 2012. Do końca 2010 r. urzędy przyjmować mają wnioski o pomoc w spłacie kredytu.

Kiedy we Wrocławiu powstanie Centrum Aktywizacji Zawodowej?
Gotowe są już struktury organizacyjne. Natomiast CAZ będzie otwarty przy ul. Glinianej przypuszczalnie w lutym 2010 r. Przejdą tam pracownicy zajmujący się usługami i instrumentami rynku pracy. Każdy, kto będzie podlegał aktywizacji pracy, zostanie klientem CAZ-u, czy to w zakresie pośrednictwa pracy, poradnictwa zawodowego, szkoleń, instrumentów rynku pracy, czyli staży, dotacji na podjęcie własnej działalności. Cała obsługa pracodawców również będzie odbywała się w CAZ przy ul. Glinianej.
W naszej obecnej siedzibie przy ul. Powstańców Śląskich pozostanie rejestracja bezrobotnych, czyli ewidencja i obsługa świadczeń (stypendia, zasiłki, dodatki aktywizacyjne, wydawanie zaświadczeń potwierdzających fakt zarejestrowania). Przez to, że część pracowników przeniesie się do innego budynku, poprawią się warunki przyjmowania zgłaszających się osób.

Kiedy docelowo cały urząd będzie działał w jednym miejscu?
Na to pytanie trudno jest mi odpowiedzieć, bo cała siedziba urzędu miała być przeniesiona na ulicę Glinianą. W projekcie zakładano postawienie drugiego budynku przy siedzibie CAZ, ale kryzys dał znać o sobie i nie wiadomo, kiedy powstanie ten obiekt.

polecane: Firmy zwlekają z PPK

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3