Sobota, 21 Listopada 2009 Imieniny: Albert, Janusz, Konrad Wyślij kartkę Strona główna | Zaloguj się


Minister Schetyna odpowiada na list "Polski - Gazety Wrocławskiej"

Marcin Rybak

2008-05-28 00:01:00

Rząd zapowiada walkę z bandytami na stadionach. Nowe prawo ma być tak surowe jak w Wielkiej Brytanii.


Nowe przepisy, wzorowane na tych obowiązujących od 20 lat w Wielkiej Brytanii, mają nareszcie uspokoić polskich stadionowych chuliganów. Tak zapowiada Grzegorz Schetyna, wicepremier i minister spraw wewnętrznych i administracji. Projekt zmienionego prawa już w czerwcu będą analizowali wszyscy ministrowie. Kilka miesięcy później trafi do Sejmu.
To reakcja na list "Polski - Gazety Wrocławskiej", który cztery dni temu wysłaliśmy do wicepremiera Grzegorza Schetyny i komendanta głównego policji Andrzeja Matejuka. Domagaliśmy się w nim zmiany prawa i surowszych kar dla stadionowych bandytów.
Stało się to po meczu na stadionie przy ulicy Oporowskiej rozgrywanym przed tygodniem.
W czasie spotkania Śląska Wrocław, drużyny, której kibicuje premier Schetyna, z Lechią Gdańsk dwustu pseudokibiców zaatakowało policjantów. Rzucali w ich stronę kostkami brukowymi, wyrwanymi z trybun krzesełkami i drewnianymi ławkami. Zatrzymano tylko dziewięciu wandali. Przed sądem grodzkim stanęło zaledwie siedmiu. Każdy z nich został ukarany tysiącem złotych grzywny i dwuletnim zakazem wstępu na stadiony.
Dlaczego kary są tak niskie? Bo w Polsce wszczynanie awantur na stadionach ciągle jest tylko wykroczeniem, a nie surowo karanym przestępstwem. W liście do Grzegorza Schetyny sugerowaliśmy, by to zmienić. Wicepremierowi pomysł się podoba. Nie wyklucza, że zostanie wprowadzony w życie.


Pomysły Grzegorza Schetyny na walkę z pseudokibicami:

Surowsze kary za burdy na stadionach
To, co dziś w ustawie o bezpieczeństwie imprez masowych jest wykroczeniem, powinno być przestępstwem. Chociaż policjanci uważają, że nazwa nie ma tu większego znaczenia. Najważniejsze, by kara była nieuchronna. Zastanawiamy się nad wprowadzeniem kar za inne wykroczenia, np. za samo zasłanianie twarzy szalikiem czy kapturem w trakcie meczu.
Koniec anonimowości
Stadiony będą wyposażone w lepszy monitoring. Tak, by bez trudu można było rozpoznać kogoś, kto łamie prawo. Wprowadzimy osobiste karty wstępu na stadiony, które będzie musiał mieć każdy kibic. Przy wejściu na stadion znajdą się czytniki. Dzięki temu nie będzie problemu w egzekwowaniu tzw. zakazów stadionowych.
Zakazy stadionowe nie będą fikcją
Najważniejsza jest gwarancja, że osoby objęte takim zakazem nie będą miały szansy wejścia na stadion. W czasie meczu chuligani będą musieli zgłosić się w miejscu wskazanym przez sąd. Może to być komenda policji czy siedziba straży miejskiej. To w interesie kibica będzie, by potwierdzić swoją obecność poza stadionem w czasie meczu. Jeżeli ktoś się nie zgłosi na komendzie w sobotę, już w poniedziałek policja doprowadzi go do sądu, który natychmiast wyda wyrok.
Niech chuligani płacą za akcję
Zabezpieczenie imprez sportowych, to obowiązek organizatora, ale policja musi takie działania wesprzeć. Zastanawiamy się nad rozwiązaniem, dzięki któremu pieniądze z kar finansowych poniesionych przez chuliganów mogłyby być przeznaczone na pokrycie kosztów zabezpieczenia imprez przez policję. To ma sens, ale to dopiero pomysł.

Myślenie ma przyszłość.
2008-05-28 07:11

Sondaż

Czy w szkołach powinien być zakaz ustawiania automatów z niezdrowym jedzeniem, np. batonami?