Do palmiarni w Lubiechowie po lekarstwo na chandrę
Zbigniew Próchniak
2008-01-25 11:44:00
Najlepszym sposobem na poprawienie nastroju będzie wyprawa do wałbrzyskiej palmiarni. Wprawdzie nie ma tam teraz takiej kwiatowej ferii barw jak latem, ale mimo to jest na czym oko zawiesić.
- Pawie mają coraz większe i piękniejsze ogony i są naszą dumą - mówi Joanna Paterova, która je zakupiła. - Warto podziwiać nasze cytryny i mandarynki oraz kwitnące aloesy i kliwie - zachęca pani Joanna opiekująca się roślinnością.
Centralna część palmiarni ma wysokość 15 m. Otoczona jest czterema oranżeriami. Na dachu jest mała galeryjka widokowa. Ściany pokryte są tufem wulkanicznym z wulkanu Etna, którego 60 wagonów sprowadzono z Sycylii.
Są tam różne gatunki palm, draceny, oleandry, araukarie, bielunie, mirt, kawa, cytrusy i olbrzymie, wiekowe kaktusy. Są również dwa egzemplarze storczyków.
Zachęcamy do odwiedzenia tego miejsca, bo warto, jak i strony o palmiarni, którą stworzył Grzegorz Lukliński - wielki miłośnik roślin (www.palmiarnia.republika.pl).
To warto wiedzieć
Lubiechów, obecnie dzielnica Wałbrzycha, jeszcze w XX wieku był wsią, a jej losy były nierozerwalnie związane z Zamkiem Książ i jego właścicielami. Został zakupiony w XVI w. przez księcia Conrada von Hochberg. Od tego czasu wieś ulegała systematycznej rozbudowie. W ostatnich latach XIX w. zrodził się pomysł wybudowania tzw. ”zimowego ogrodu”, czyli palmiarni. Kosztowało to 7 mln marek w złocie. Jak zwykle inicjatorem była kobieta Maria Theresa von Pless zwana Daisy. Henryk XV von Pless, pan na zamku Książ i Pszczynie, ostatni właściciel Książa. Księżna była z pochodzenia Angielką, namówiła Henryka do założenia ogrodu, co kochający książe, skądinąd magnat i krezus, uczynił z przyjemnością. Palmiarnia Lubiechowska została wybudowana w latach 1911-1913.
Zbigniew Próchniak
Odwiedź sklepik
Samych kaktusów i innych sukulentów jest tu ponad 100 gatunków. Są także drzewka bonsai (głównie grab japoński), banany, granaty, fikusy, storczyki, bugenwile, palmy, cytryny, mandarynki, kufliki. Razem blisko 300 gatunków. Sklep czynny jest codziennie od 10 do 17.
Wejściówka do palmiarni: 8 i 6 zł.