| |
|
Tadeusz Krzakowski, prezydentowi Legnicy.
Czego zazdroszczę Wrocławiowi? Lepiej mówić o tym, co w stolicy Dolnego Śląska podziwiam, bo zazdrość to przecież negatywne uczucie. A ja, jako prezydent Legnicy, z dumą patrzę na stolicę naszego regionu. Dużą wartością jest środowisko skupione wokół wrocławskich uczelni. Studenci sprawiają, że Wrocław staje się tętniącym życiem akademickim miastem. Dokonania naukowe pracowników wrocławskich uczelni przyciągają natomiast do Wrocławia nowe technologie i inwestycje.
|
|
Eugeniusz Kijewski - Legenda koszykówki reprezentacji Lecha Poznań
Co w naszym mieście podoba się Eugeniuszowi Kijewskiemu, legendarnemu koszykarzowi reprezentacji Lecha Poznań, obecnie trenerowi PBG Basketu Poznań.
|
|
Robert Raczyński, prezydentowi Lubina.
Zazdroszczę przede wszystkim Hali Stulecia. Taki obiekt w Lubinie rozwiązałby wiele problemów. Poza tym, że jest ciekawostką architektoniczną, dałaby możliwość naszym mistrzom w piłce ręcznej rozgrywania zawodów w komfortowych warunkach.
|
|
Tadeusz Truskolaski, prezydent Białegostoku
Jako że zazdrość to uczucie pejoratywne, nie zazdrościmy Wrocławiowi niczego. Ale patrzymy na niego z podziwem. Wprawdzie zorganizowanie we Wrocławiu Expo, jak i umieszczenie głównej siedziby Europejskiego Instytutu Technologicznego nie udało się, to popierałem obie inicjatywy. Dzięki podjęciu tej próby świat usłyszał o Wrocławiu.
|
|
Bogdan Malinowski, burmistrz Karpacza
Trudno powiedzieć, czego zazdroszczę Wrocławiowi. Łatwiej byłoby chyba sporządzić listę, czego Wrocław może zazdrościć Karpaczowi.
Jeśli miałbym się na coś zamienić z Wrocławiem, to na budżety miejskie. Ten wrocławski jest większy od budżetu województwa dolnośląskiego, więc ja chciałbym, żeby budżet Karpacza był większy choć od puli pieniędzy, jaką dysponuje powiat jeleniogórski.
|
|
Piotr Roman, prezydent Bolesławca
Podziwiam lokalny patriotyzm mieszkańców Wrocławia, ich autentyczną dumę z osiągnięć miasta oraz świadomość, że nie wszystko załatwiają wrocławskie krasnoludki. Wrocławianie są prawdziwymi ambasadorami swojego miasta.
|
|
Wojciech Murdzek, prezydent Świdnicy
Wrocławiowi zazdroszczę przede wszystkim tego, że jest tak blisko Świdnicy. To żart oczywiście. A tak całkiem serio, to na zazdrość nie warto marnować czasu, więc lepiej powiem co mnie cieszy. Zwłaszcza, że ma to duże przełożenie na życie mieszkańców mojego ukochanego miasta.
|
|
Piotr Uszok, prezydent Katowic:
Gdybym kiedyś musiał zmienić miejsce zamieszkania, wybrałbym Wrocław. Dlaczego? - gdyż pod tak wieloma względami jest podobny do Katowic. Oczywiście, nie mam tu na myśli zabytkowej architektury, której wspaniałości można tylko pozazdrościć, ale całą sferę mentalnościową. Wrocławianie bowiem, podobnie jak katowiczanie, tworzą zwartą społeczność, która nie kryje lokalnego patriotyzmu i głębokiego przywiązania do swojej małej ojczyzny. Tych podobieństw znajduję znacznie więcej, jak choćby w uwarunkowaniach historycznych, przez co oba miasta mogą się poszczycić swoimi niemieckimi noblistami.
|
|
Ryszard Grobelny, prezydent Poznania
Z pewnością część poznaniaków, w tym i ja, zazdrości Wrocławiowi, że ma góry bliżej niż Poznań. A poważniej mówiąc: Wrocław jest prężnym, dynamicznym miastem, bardzo odważnym i skutecznym, zwłaszcza w dziedzinie autopromocji.
|
|
Adam Wasilewski, prezydent Lublina
Już samo postawienie pytania "Czego nam inni zazdroszczą" niesie w sobie zdrowe zadowolenie, że we Wrocławiu dzieje się naprawdę dobrze. I choć w mojej naturze słowo ,,zazdrość" praktycznie nie funkcjonuje, to skupię się na tym, co jest mi bliższe, czyli na tym, co mnie cieszy, gdy słyszę o Wrocławiu.
|
|
Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy
Mieszkańcy polskich miast promują i doceniają stabilność władzy samorządowej i dobrych gospodarzy. Sprawni liderzy samorządowi, którzy są w stanie prowadzić długofalową strategię rozwoju i patrzeć na miasto z perspektywy strategicznych celów, a nie ambicji politycznych, to skarb. Trzeba powiedzieć, że Wrocław miał szczęście, jeśli chodzi o wybór tych liderów po 1989 roku.
|
|
Jacek Majchrowski, prezydent Krakowa
Zazdrość to negatywne uczucie, często wynikające z frustracji, na którą nie mam czasu, a jak pokazuje historia, nieraz stanowiła potężną siłę destrukcyjną. Nasze miasta, Wrocław i Kraków, łączy wielowiekowe dziedzictwo, niepowtarzalna uroda, wysoka jakość życia i dynamiczny rozwój gospodarczy, związany z napływem inwestycji zagranicznych.
|
|
Miasto nieodkryte
Co mamy takiego, czego nie mają inni? Co tydzień prezydenci innych miast będą mówić, czego zazdroszczą Wrocławiowi. Dziś - Jacek Majchrowski, prezydent Krakowa.
|
|
 |
 |
 |
|