Zabójstwo pod nocnym klubem we Wrocławiu. Jest już akt oskarżenia

Skatowany pod nocnym klubem we Wrocławiu Gracjan P. zmarł kilka dni później w szpitalu. Wrocławska prokuratura przesłała do sądu akt oskarżenia w tej sprawie. Paweł J. będzie odpowiadał za zabójstwo. Kilka tygodni temu inny uczestnik tragicznych wydarzeń został nieprawomocnie skazany na 4,5 roku więzienia. On jednak odpowiadał jedynie za pobicie ze skutkiem śmiertelnym.
Ulica Szewska w pobliżu skrzyżowania z Kazimierza Wielkiego i Ofiar Oświęcimskich. W tym miejscu rozegrała się tragedia
 Google

Gracjan został znaleziony na ul. Szewskiej we Wrocławiu, na torach tramwajowych, w nocy z 23 na 24 września ubiegłego roku. Szarpanina zaczęła się pod klubem, a potem jej uczestnicy przenosili się w inne miejsca. Na monitoringu widać jak Gracjan próbuje odejść. Wywraca się pod wpływem ciosów i wstaje. Wreszcie Paweł J. przewraca go na ziemię i z całej siły kopie po głowie.

Nieprzytomny Gracjan został na ulicy, na torach tramwajowych przy ul. Szewskiej. - Usłyszałem jak głowa mu strzeliła. Uderzył w szynę tramwajową – relacjonował Paweł w prokuraturze.

W szarpaninie uczestniczył jego kolega Sebastian W. On jest już skazany, choć nieprawomocnie, bo zatrzymano go niedługo po zajściu. Paweł J. uciekł. Ukrywał się za granicą. Napisał nawet list do naszej redakcji, przekonując, że nie zabił Gracjana. Przepraszając jego rodzinę. Niedawno zeznawał w sądzie jako ostatni świadek na procesie Sebastiana.

Kilka razy przepraszał rodzinę Gracjana. - Wiem, że jest wam ciężko - mówił. Z jego relacji wynika, że wszystko zaczęło się od banalnego incydentu. Był na dyskotece, rozmawiał z kimś, a Gracjan potrącił go i wylał piwo pomieszane z wódką, które pił Paweł.

Jakiś czas potem obydwaj pojawili się na dworze. Tam dołączył Sebastian W. Z relacji Pawła J. wynika, że to Gracjan dążył do starcia. Ale nagrania z kamer – według prokuratury – wskazują, ze było inaczej. Tym bardziej, że Gracjan P. miał uszkodzony bark i nawet gdyby chciał, nie byłby w stanie się bić.

Kilka miesięcy temu we Wrocławiu policjanci zatrzymali Pawła J. Teraz za zabójstwo grozi mu nawet dożywocie.

Redaktor

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3