Przed Maciejem Janowskim stresujący weekend - w sobotę finał DMŚJ, w niedzielę liga  Przed Maciejem Janowskim stresujący weekend - w sobotę finał DMŚJ, w niedzielę liga

Przed Maciejem Janowskim stresujący weekend - w sobotę finał DMŚJ, w niedzielę liga (© Fot. Janusz Wójtowicz)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Atlas trenuje i zwozi na stadion najlepszy sprzęt. Czy łotewski Daugavpils stanie na drodze WTS-u?

Są takie spotkania, w których cel uświęca środki, a postawa fair play liczy się niespecjalnie. To spotkania, które na długie lata mogą decydować o klubowych losach. I przed Atlasem taki właśnie dwumecz z Lotosem Gdańsk - w niedzielę we Wrocławiu - godz. 18, 13 września na wyjeździe - 19.30. Przegrany pikuje do niższej klasy, zwycięzcę czekają jeszcze baraże z wiceliderem I ligi. A o wszystkim decydują niuanse - jakiś defekt, jakiś sędziowski błąd, jakieś... zaległości finansowe.

W głowach zawodników i trenera akcja Lotos rozgrywa się już od blisko miesiąca. Praktyczne przygotowania do niedzielnej wojenki rozpoczną się pojutrze. - Na Stadionie Olimpijskim będziemy trenować przez trzy dni - mówi nam Marek Cieślak. Już w czwartek przyleci Davey Watt. Pokręci się na torze, znów poszuka optymalnych ustawień motocykla - od marca jeszcze ich nie znalazł - a w piątek wróci na mecz do Anglii. Dzień później na powrót będzie we Wrocławiu, by znów się przejechać, a nade wszystkim wypocząć przed niedzielną misją.

Od piątku będzie na Olimpijskim Scott Nicholls, który bardzo solidnie punktuje ostatnimi czasy w Anglii (Ipswich Witches) i Szwecji (Vargarna Hagfors). Solidnie też wygląda, pulchniutki taki, więc może starczy sił i na Polskę. W sobotę do obozowiczów dołączą Jason Crump i Ben Barker.

- Ben przyjedzie busem ze swoimi motocyklami, bo chce zdobyć dużo punktów. Nie będzie więc korzystał z klubowego silnika. I dobrze, bo na co dzień w Anglii ściga się na jawach, a u nas ma do dyspozycji GM-a - wyjaśnia Cieślak. Barker, świetnie spisujący się ostatnio na Wyspach, wydaje się najlepszą młodzieżową opcją. Zresztą, już tylko jedną z dwóch do wyboru. Kontuzji kręgosłupa nabawił się bowiem Dennis Anders-son i sezon ma z głowy. A Leon Madsen jakby słabszy ostatnimi czasy.


W sobotę wrocławskiego interesu nie będzie doglądał Marek Cieślak, bo w tym czasie ma za zadanie doprowadzić biało-czerwonych do złotego medalu DMŚ Juniorów. W gorzowskim finale wystąpi m.in. Maciej Janowski, i to w bardzo zabawnym, reprezentacyjnym kevlarze. Jego koledzy, jak choćby Przemysław Pawlicki, oblepieni są logami sponsorów po same uszy. Nasz 18-latek zbyt wielu ich nie ma, toteż na prawym udzie kazał sobie napisać "mama", a na lewym "tata". I słusznie, skoro mama pierze i gotuje, a tato sprzęt przygotowuje. Sponsorzy pełną gębą.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!