Ford i peugeot zderzyły się na ul. Żmigrodzkiej. Jeden pas ruchu w kierunku Trzebnicy długo był zablokowany.

Do wypadku doszło na wysokości siedziby Hasco-Leku. Jadący z nadmierna prędkością kierowca forda zmieniając pas - ruchu nie ustąpił pierwszeństwa jadącemu obok peugeotowi. Siła zderzenia była na tyle duża, że peugeot odbił się i uderzył w latarnię po drugiej ulicy.

W wypadku najbardziej ucierpiał kierowca peugeota - w ciężkim stanie odwieziono go do szpitala, ale jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Na badania trafił również kierowca forda.

W miejscu wypadku zablokowany był jeden pas jezdni w kierunku Trzebnicy.

Zobacz też:
*Zawracał w niedozwolonym miejscu i wjechał w tramwaj (ZDJĘCIA)
*Nie każdy potrafi tak zaparkować, czyli "Mistrz parkowania 2" (ZDJĘCIA)

Komentarze (15)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

peugeot (gość)

Prosze jaki znawca jestem kierowcą peugeota ... ford nie zmieniał pasa tylko ze świateł awaryjnych bez kierunkowskazu bardzo szybko chciał zawrócić z jego opisu wychodzi że zagadała się i nie zauważył a droga hamowania kolego była 4m bo zrobił to tuż prze de mną pozdrawiam znawce...

6717 (gość)

Co warte są informacje prasowe? To nie kierowca Forda jechał z nadmierną szybkością, lecz kierowca peugeota. 27 m hamowania (znaki na jezdni), następnie uderzenie Forda Rangera (samochód skasowany), ponownie uderzenie w fundament latarni i zatrzymanie się po 4 metrach na trawie z obrotem. Ford w wyniku uderzenia odrzucony od miejsca zderzenia o 7 metrów. Szybkość peugeota około 130km/godz. Kierowca Forda, przy tak dużej prędkości nadjeżdzającego samochodu , nie miał możliwości zobaczyć zmieniającego pas ruchu "bolid" peugeota.

ww (gość)

Znowu zajechanie drogi spowodowało wypadnięcie z drogi...Podobnie jak na Legnickiej gdzie zginął rowerzysta. Tu na szczęście tylko latarnia i ranny kierowca

gAWROŃSKI (gość)

NEWS!!! GAWROŃSKI ARESZTOWANY NA 3 MIESIĄCE.
ZRÓDŁO: http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,12786278,Kierowca__ktory_smiertelnie_potracil_rowerzystke_.html

pytajnik (gość)

Śpieszyło się Fordowcowi, śpieszyło, a teraz już mu się nie śpieszy. I po co się tak śpieszyć?, A teraz jak zwykle - gawroński, gdzie jesteś???

Johny (gość)

Niezależnie od tablicy rejestracyjnej, płci i wyznania kierowcy stosują zasadę "włączyłem kierunkowskaz, więc mogę wykonać manewr", bez sprawdzenia, czy komuś nie zajadą drogi (albo ze świętym przekonaniem że ten drugi użytkownik drogi ma za wszelką cenę wpuścić łaskawcę "no bo przecież włączyłem/am kierunkowskaz, to o co chodzi?". Niekiedy upraszczając sobie życie nawet nie włączają kierunkowskazu, bo przecież to inni powinni się martwić. Im pojazd większy i droższy, tym częściej spotyka się nonszalancję w tym zakresie (jak zresztą generalnie w relacji do prawa o ruchu drogowym). Opisywane wydarzenie zdaje się idealnie wpisywać w ten schemat.

vlad (gość)

DW mają swoje przepisy. Ich czerwone i zakazy się nie tyczą. Dzisiaj w rynku, straż miejska założyła dwie blokady na DW i jedną na RZ

Krzysztof (gość)

Poszkodowanego w wypadku z peugota lub kogoś z rodziny proszę o kontakt pod nr tel. 791 360 742.Udzielę profesjonalnej pomocy prawnej w zakresie uzyskania odszkodowania i zadośćuczynienia za uszczerbek na zdrowiu.