Wratislavia Cantans, 2008 r Wratislavia Cantans, 2008 r

Wratislavia Cantans, 2008 r. Próba do wykonania "The Dream of Gerontius" (© Fot. Paweł Relikowski)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Najlepsze koncerty, największe gwiazdy, galeria zdjęć z poprzednich edycji festiwalu.

Jeśli Wratislavia Cantans kojarzy się wyłącznie z elitarnym festiwalem dla VIP-ów, to warto jednak zmienić o nim zdanie. W programie tegorocznej 44. edycji międzynarodowej imprezy, która zaczyna się we Wrocławiu w sobotę i potrwa piętnaście dni, zaplanowano atrakcje, które przyprawią o szybsze bicie serca także fanów kina.

Kronos Quartet
We Wrocławiu i na Dolnym Śląsku aż dwukrotnie zagra legendarny amerykański Kronos Quartet, jeden z najbardziej niezwykłych zespołów kameralnych na świecie. Konsekwentnie od lat promuje muzykę współczesnych kompozytorów, jak Philip Glass, ale sprawia, że na ich punkcie szaleją też kinomani. Soundtrack do filmu "Requiem dla snu" Darrena Aronofsky'ego stał się dla wielu płytą kultową. Psychodeliczna, transowa, niełatwa muzyka Clinta Mansella w wykonaniu Kronos Quartet okazała się jednym z atutów filmu. Nowy album Kronos "Floodplain" (tytuł oznacza dosłownie obszar zalewowy) to podróż zainspirowana muzyką krajów leżących nad wielkimi rzekami, gdzie niegdyś rodziła się cywilizacja Egiptu, Indii, ale także Iranu, Etiopii. Kwartet zagra w sobotę o godz. 19 w Filharmonii Wrocławskiej. Bilety: 40-200 zł.

Andreas Scholl
W filmie "Farinelli" damy, słysząc dźwięczny i jakże kobiecy głos kastrata, wachlowały się i mdlały w operowych lożach. Dziś namiastką głosów kastratów jest głos kontratenora, brzmiący również dość nietypowo dla uszu przyzwyczajonych do słuchania tenorów, barytonów czy basów. Andreas Scholl należy do najwybitniejszych kontratenorów XX wieku. I jest artystą, który umiejętnie dysponuje swoim talentem, realizuje się głównie śpiewając barokową muzykę. We Wrocławiu usłyszymy go w niedzielę i we wtorek (Sala Wielka Ratuszowa w Rynku, godz. 19, bilety: 40-180 zł). Najpierw w repertuarze średniowiecznym, potem barokowym.

Aleksandra Kurzak na pergoli
Niedawno śpiewała z Andreą Bocellim w Warszawie dla wybranych, którzy kupili nietanie bilety. Teraz zaśpiewa na pergoli dla tych, którzy przyjdą jej posłuchać. Wrocławianka, która szturmem zdobyła nowojorską Metropolitan Opera, udowodni, że opera nie musi się kojarzyć z nudą pluszowych foteli, ale z dowcipem, finezją i wdziękiem. A dyrygujący Paul McCreesh będzie musiał okiełznać jeszcze młodych chórzystów z ogólnopolskiego programu "Śpiewająca Polska". Początek 19 września o godz. 20.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!