Przejazd przez Grabiszyńską zajmował nawet godzinę Przejazd przez Grabiszyńską zajmował nawet godzinę

Przejazd przez Grabiszyńską zajmował nawet godzinę (© Fot. Tomasz Hołod)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Samochody jadące w środę przez ulicę Grabiszyńską utknęły w gigantycznych korkach.

Wszystko przez kolejny etap remontu ulicy. W środę rano wyłączone zostały z ruchu dwa pasy na odcinku od skrzyżowania z aleją Pracy do Hallera.
- Mogli te prace wykonać w czasie wakacji, gdy ruch aut był mniejszy - złościł się wrocławski kierowca, który zadzwonił do naszej redakcji. - Od placu Pereca do skrzyżowania z ulicą Hallera jechałem godzinę.

- Koszmar. Wszystkie autobusy kursujące przez Grabiszyńską i Hallera mają po 40-60 minut spóźnienia - denerwował się Jerzy Król, dyspozytor wrocławskiego MPK.
Pasażerowie wysiadali z poruszających się w żółwim tempie autobusów. Na piechotę było znacznie szybciej.
Na rondzie przy pl. Powstańców Śląskich wrocławianin Anestis Kiriakidis nie mógł się doczekać na swój autobus.

- Normalnie to już trzy powinny przyjechać w tym czasie - mówił.
- Zwykle od pl. Legionów do Oporowa jadę około pół godziny. Dzisiaj trwa to już prawie godzinę - żaliła się nam 30-letnia Monika z Oporowa.
Krzysztof Kubicki z wrocławskiego Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta powiedział nam, że prace w okolicach skrzyżowania Hallera z Grabiszyńską potrwają do końca września.

PRZECZYTAJ KOMUNIKATY DROGOWE

Wiadomości Wrocław, Wydarzenia Wrocław

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!