Wrocławskie Święto Rowerzysty za nami. Przez miasto przejechały tysiące rowerzystów. Jechali na składakach, góralach, rowerach miejskich, trójkołowych, dziecięcych oraz innych. Świętowali też w parku Tołpy.

Popołudniu odbył się także Bajk-Piknik w parku Tołpy, a tam konkursy, zabawy i inne atrakcje. Organizatorzy przewidzieli wiele atrakcji i niespodzianek dla uczestników dzisiejszego święta. Można było wygrać rowery, posłuchać koncertów zespołów Foliba i Naczynia Połączone. Najmłodsi mogli wziąć udział w wyścigach rowerkowych, poskakać na trampolinie, czy własnoręczne ozdobić rower według własnego pomysłu. Oprócz tego Dr Bike diagnozował rowery, a policja znakowała już sprawne i wyposażone jednoślady.

Zobacz PROGRAM Wrocławskiego Święta Rowerzysty 2013

9 czerwca - z okazji Święta Rowerzysty - można było jeździć za darmo rowerami miejskimi - zobaczcie: Rowery miejskie za darmo i wiele atrakcji na Wrocławskie Święto Rowerzysty 2013

Komentarze (7)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Beluta (gość)

Całkiem miarodajny komplet zdjęć - można się zorientować, jak wyglądała impreza. Niestety, te zdjęcia są średnie i przeraźliwie nudne. Jeśli ktoś chce obejrzeć ciekawsze i weselsze - znalazłam coś takiego:http://maratonka.bikestats.pl/948176,Swieto-Wroclawskiego-Rowerzysty.html
Pytanie do fotografa - dlaczego nie ma zdjęć ze wspólnej mszy, od której zaczęła się cała impreza??
Pytanie do bezimiennego redaktora - jak się pisze "po południu", od którego zaczął Pan/Pani artykulik?

kalafox (gość)

Jaki oficerek rowerowy zatrudniony za ciężką kasę w Urzędzie Miasta takie atrakcje dla sekty rowerowej która terroryzuje cały Wrocław .

Dawtona (gość)

Rok temu coś się działo, w tym roku było beznadziejnie jeśli chodzi o organizację pikniku. Przesiedzieliśmy tam kilka godzin, na scenie ktoś pojawił się tylko 2 razy i to gadali od rzeczy. Nie było żadnych atrakcji dla ludzi. Jakiś konkurs zaczął się dopiero późnym popołudniem, jak zaczęło kropić, a i ludzi już dawno nie było.