Rynek 16: Jak Bachus oddał w Rynku pole włoskiej kuchni

Kamienica pod adresem Rynek 16 przestała istnieć w 1945 roku. Była jedną z ofiar wielkiego nalotu na Festung Breslau, jaki Rosjanie przeprowadzili w drugi dzień świąt wielkanocnych.
Z oryginalnego budynku po wojnie zachowały się tylko piwnice, a cała kamienica wraz z klasycystyczną fasadą została w całości zrekonstruowana
 Janusz Wójtowicz

W przypadku posesji spod numeru Rynek 16 właściwie trudno mówić o kamienicy. Wraz z sąsiadującym z nią budynkiem o numerze 17 została niemal całkowicie zniszczona przez jedną z bomb, które spadły na Festung Breslau w poniedziałek wielkanocny 1945 r. Po największym ataku lotniczym na miasto ogłoszone przez nazistów twierdzą, w którym zginęło wielu cywilów, w tym i robotnicy przymusowi umieszczeni w obozie przy dzisiejszej ulicy Hauke-Bosaka, z budynku w Rynku pod numerem 16 ostały się tylko piwnice.

Poznaj inne atrakcje Wrocławia

Średniowieczne początki
Z czasów średniowiecza, kiedy powstała kamienica, do dziś zachowały się późnogotyckie kolumny o kielichowych głowicach, które podtrzymują sklepienie piwnicy. Zniszczenia wojenne nie zatarły też do końca renesansowego wejścia do budynku.

- Wejście do domu pod numerem 16 ma układ kantorowy, który charakteryzuje się dużą sienią - wyjaśnia Damian Kanclerski, przewodnik po zabytkach architektury Dolnego Śląska. - Pozwalało to kupcom prowadzić biznes nawet w trakcie niepogody, ponieważ mogli zapraszać tam swoich klientów - dodaje przewodnik.

Na początku XIX wieku dom pozbawiono jednak szczytu, a jego fasadę przebudowano w modnym ówcześnie stylu klasycystycznym.

Powojenna rekonstrukcja
W trakcie powojennej rekonstrukcji kamienicy pod adresem Rynek 16 architekci posiłkowali się pracami Rudolfa Steina, a nadzór nad przebiegiem inwestycji miał Stefan Zakrzewski. Jak wiele z kamienic w Rynku, tak i tę odbudowano bez oficyn. Dom numer 16 najprawdopodobniej już wcześniej był połączony piwnicą z sąsiednim domem nr 17, a w trakcie odbudowy dodatkowo obie kamienice połączono wspólnym wejściem.

Położony pomiędzy dwiema barokowymi kamienicami budynek na ich tle wyróżnia się klasycystyczną powściągliwością.

- Największą ozdobą fasady są tu przede wszystkim trójkątne naczółki nad oknami pierwszego piętra i gzyms z greckim meandrem pomiędzy trzecią a czwartą kondygnacją - wyjaśnia Damian Kanclerski.

JEŹDZISZ ROWEREM? SPRAWDŹ TRASY ROWEROWE NA DOLNYM ŚLĄSKU

Pierwsza winiarnia
W 1956 roku w kamienicy zagościła pierwsza w powojennym Wrocławiu winiarnia o nazwie Bachus. W latach siedemdziesiątych odbywały się tu nawet striptizy. Najdroższe były stoliki położone przy zabytkowych kolumnach, które w czasie ekscytujących wielu panów erotycznych występów były wręcz oblegane.

- Można tu było kupić nie tylko wina z zaprzyjaźnionych krajów demokracji ludowych, takich jak Bułgaria, Węgry czy Rumunia, ale także naprawdę dobre wina włoskie i francuskie - wspomina dziennikarz naszej gazety Krzysztof Kucharski.

Mimo to restauracja nie miała najlepszej sławy, a wino bynajmniej nie było tu najpopularniejszym trunkiem. - Wódka była tu niewiele droższa niż w sklepie i częstym widokiem w winiarni był stolik zastawiony pięćdziesiątkami - śmieje się Kucharski.

Zobacz nasz przewodnik po Dolnym Śląsku

Jednak mimo przystępnych cen w lokalu niebezpiecznie było się zasiedzieć. - Po godzinie 20, kiedy zaczynały się dancingi, pojawiało się tu szemrane towarzystwo, czyli ludzie, którzy mieli sporo pieniędzy, ale nie wiadomo skąd - relacjonuje Kucharski. - Burdy nie były nagminne ale od czasu do czasu robiło się tu nieprzyjemnie - dodaje.

Czas na zmiany
W latach dziewięćdziesiątych alkohol znacznie zdrożał, a dancingi zmieniły się w dyskoteki. Po zamknięciu Bachusa w lokalu w kamienicy przez kilka lat mieściła się restauracja o nazwie Maru serwująca coraz modniejsze w Polsce sushi.

Obecnie w Rynku 16 działa włoska restauracja Da Andrea, która szczyci się jednym z najładniejszych ogródków na najpiękniejszym placu Wrocławia. Bywalcy wrocławskich restauracji chwalą tutejszą kuchnię (za elegancję podania i smak), polecają wina i podkreślają, że głodomory tu się nie najedzą (porcje raczej do smakowania niż do nasycenia wilczego apetytu).

JEŹDZISZ ROWEREM? SPRAWDŹ TRASY ROWEROWE NA DOLNYM ŚLĄSKU

Aleksandra Buba

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3