Paweł Relikowski Paweł Relikowski

Paweł Relikowski (© Sprawa Krystiana B. emocjonowała media całego świata)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Awantura o tekst z "Polski-Gazety Wrocławskiej" Rzecznik Praw Obywatelskich żąda wyjaśnień.

Prokuratura i Sąd Apelacyjny z Wrocławia muszą się tłumaczyć Rzecznikowi Praw Obywatelskich z wypowiedzi swoich rzeczników dla naszej gazety. Rzecznik zażądał wyjaśnień po skardze, jaką złożyła u niego wrocławska Okręgowa Rada Adwokacka. Opublikowane przez nas wypowiedzi rzeczników sądu i prokuratury w sprawie głośnego procesu Krystiana B. (autora książki pt. "Amok") . Rada uznała za bezprawny atak na adwokata.


Chodzi o mecenasa Karola Węglińskiego, obrońcę Krystian B. Jego klient został w maju prawomocnie skazany za zabicie rzekomego kochanka swojej byłej żony. W maju - kilka dni przed prawomocnym wyrokiem skazującym - opisaliśmy nowy, sensacyjny wątek w tej sprawie. Podczas procesu obrona podjęła próbę obalenia jednego z głównych dowodów oskarżenia. Zdaniem śledczych, morderca - kilka dni po zbrodni - sprzedał w serwisie Allegro telefon komórkowy ofiary. Okazało się jednak, że identycznych telefonów, nawet z tym samym - rzekomo niepowtarzalnym - numerem fabrycznym jest więcej. Dwa przyniósł do sądu mecenas Węgliński. Jest jasne, że oryginalny może być tylko jeden z tych telefonów.
Piętnastocyfrowy numer fabryczny komórki (tzw. numer IMEI) nie powtarza się nigdzie na świecie.

Rzecznicy sądu i prokuratury powiedzieli nam, że powinno zostać wszczęte śledztwo, które wyjaśni, czy nie doszło do przestępstwa. Już za samo przerobienie numeru fabrycznego grozi bowiem kara do trzech lat więzienia. Mało tego. Ktoś, kto celowo przerobił komórki i dał je obrońcy wiedząc, że będą wykorzystane w procesie, popełnił przestępstwo. Prokuratura wszczęła już śledztwo. Wzburzona Rada Adwokacka wystosowała oświadczenie w tej sprawie.

- Odebraliśmy wypowiedzi rzeczników jak atak na adwokaturę. Jak sugestię, że to obrońca tworzy fałszywe dowody. Jak bezprawny nacisk na sąd, na kilka dni przed wyrokiem - mówi mecenas Andrzej Malicki, dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej. Rzecznicy sądu i prokuratury Witold Franckiewicz i Elżbieta Czerepak zapewniają, że nie atakowali adwokata. Mówili tylko o konieczności wyjaśnienia, skąd w sprawie pojawiły się telefony ze sfałszowanym numerem fabrycznym. - Rzecznik nie dostał jeszcze odpowiedzi z sądu i prokuratury - mówi Marta Klukowska z biura RPO. - Dopiero po ich analizie zdecyduje, co dalej z tą sprawą zrobić.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!