Premier Morawiecki nie wystartuje w wyborach z Wrocławia. Przeczytaj, kto go zastąpi

Andrzej ZwolińskiZaktualizowano 
To, że premier Mateusz Morawiecki nie wystartuje w jesiennych wyborach parlamentarnych z wrocławskiej listy PiS wydaje się już niemal pewne. Rodowity wrocławianin i jedna z głównych twarzy Prawa i Sprawiedliwości, co prawda w czerwcu często przyjeżdżał na Dolny Śląsk, a to przyglądając się butelkowaniu wody mineralnej w Polanicy- Zdroju, kilka dni później ogłaszając powrót w bliżej nieokreślonej przyszłości pociągów na wrocławski Dworzec Świebodzki czy wreszcie asystują przy uruchamianiu pieca w należącej do KGHM Hucie Miedzi Legnica. Od działaczy PiS coraz częściej słychać jednak , że premierowi Morawieckiemu zamiast Wrocławia wyznaczono już innych okręg wyborczy. Gdzie? Wskazuje się na Świętokrzyskie i na Śląsk.

O wyższości Górnego Śląska i Świętokrzyskiego nad Dolnym Śląskiem

- Stolica Dolnego Śląska wydaje się naturalnym miejscem w którym premier mógłby stać się lokomotywą listy PiS, zyskałby na pewno niezły wynik, ale z drugiej strony należy pamiętać, że ta partia tradycyjnie przegrywała w naszym mieście z opozycją i istnieje obawa o wizerunkową porażkę – komentuje prof. Robert Alberski, szef Instytutu Politologii Uniwersytetu Wrocławskiego. - Teoretycznie mógłby wystartować w którymś z prestiżowych okręgów w Warszawie, ale tam konkurowałby przecież z Jarosławem Kaczyńskim, więc takie rozwiązanie najpewniej nie wchodzi w grę – mów politolog. On też nie wyklucza, że Świętokrzyskie i Śląsk może być dla szefa rządu najbezpieczniejszym miejscem w tej kampanii. Dlaczego?

Śląsk to największy potencjał jeżeli chodzi o liczbę głosów do zdobycia, czyli najludniejsze okręgi i Mateusz Morawiecki będąc jednym z najbardziej rozpoznawalnych polityków rządzącej partii, ma szansę na osiągnięcie tam jednego z najlepszych wyników. To – poza efektem wizerunkowym - jest istotne w sytuacji gdy głosy w regionie w poprzednich wyborach parlamentarnych rozłożyły się dość równomiernie między PiS, a konkurencyjne ugrupowania. Co prawda w majowych wyborach do europarlamentu na partię Jarosława Kaczyńskiego głosowało blisko 700 tysięcy wyborców, a na Koalicję Europejską o 50 tysięcy mniej, to jednak czołowi politycy tej partii ze Śląska dostali się do Parlamentu Europejskiego i na ich miejscu mógłby pojawić się właśnie Mateusz Morawiecki. Wato tez podkreślić sporą aktywność premiera w tym regionie w ostatnim czasie, choćby w czasie programowej konferencji PiS w Katowicach.

Może jednak start z rodzinnego gniazda?

Drugim miejscem, które wskazuje się jako bardzo prawdopodobne jeżeli chodzi o kandydowanie premiera jest Świętokrzyskie. Tam też jest więcej uprawnionych do głosowania niż na Dolnym Śląsku, a co więcej poparcie w tym regionie dla PiS w ostatnich wyborach mocno wzrosło, tak więc osiągnięcie wysokiego, trzycyfrowego wyniku przez szefa rządu jest więcej niż prawdopodobne. Poza tym z Świętokrzyskiego wywodzi się ród Morawieckich, a dokładniej Morawickich, herbu Jelita. Całkiem niedawno premier przypomniał o swoim pochodzeniu i historii rodu odwiedzając Morawicę pod Kielcami. W najbliższy weekend pojedzie tam ponownie, a dokładniej do pobliskiej Tokarni.

Jeżeli nie Morawiecki to kto?

- Można powiedzieć, że wybór kandydata, który mógłby stać się lokomotywą mocno ciągnącą dolnośląską i wrocławską listę jest dla Jarosława Kaczyńskiego, chyba jednym z najtwardszych orzechów do zgryzienia w tej kampanii – mówi prof. Robert Alberski z Uniwersytetu Wrocławskiego. - Scenariusz, że najbardziej znane i cieszące się najlepszymi wynikami w naszym regionie Anna Zalewska czy Beata Kempa zrezygnują z euromandatów i znów staną na czele lokalnej listy PiS wydaje się bardzo mało prawdopodobny. Posady w Brukseli to w końcu wyraz docenienia i nagroda dla tych Pań – tłumaczy. Na czele wąskiej grupy polityków, którzy mogliby stać się lokomotywami wrocławskiej listy stawia Mirosławę Stachowiak-Różecką. Szefowa miejscowych struktur tej partii co prawda ma za sobą przegrane kampanie o fotel prezydenta miasta, ale jej wynik osiągnięty w ostatnich wyborach parlamentarnych w 2015 roku, to już co innego. W naszym okręgu głosowało na nią ponad 40 tysięcy wyborców i to był drugi wynik za prof. Alicją Chybicką z PO.

Tuż za Mirosławą Sachowiak-Różecką na wrocławskiej liście mogliby się znaleźć obecny i były poseł PiS: Jacek Świat – były mąż Aleksandry Natalli-Świat, która zginęła w smoleńskiej katastrofie oraz Dawid Jackiewicz. O ile miejsce pierwszego na liście wydaje się pewne, to jednak były minister skarbu w rządzie Beaty Szydło (dla tego stanowiska zrezygnował z euromandatu) może nie dostać kolejnej polityczne szansy. Przypomnijmy, że odwołano go ze stanowiska w dość niejasnych okolicznościach. Nieoficjalnie poszło o politykę kadrową w spółkach Skarbu Państwa. Później zmagając się z chorobą nowotworową trafił o szpitala i mimo, że na to liczył nie znalazł się na liście PiS w wyborach samorządowych w ubiegłym roku. Dawida Jackiewicza zastąpił już raz w Sejmie Przemysław Czarnecki, który rok później – w 2015 roku – wywalczył reelekcję. Nawet mimo wsparcia ze strony znanego ojca - Ryszarda Czarneckiego - wydaje się jednak, że nie ma szans na liderowanie wrocławskiej liście. Nadal jest stosunkowo słabo rozpoznawalnym politykiem, a poza tym nie wiadomo czy prezes Jarosław Kaczyński puścił w niepamięć skandal z jego udziałem. Przypomnijmy, że w sylwestrowy poranek między nim, a znajomym jego i jego żony miało dojść do szarpaniny w której Krzysztof K., znajomy Czarneckiego został raniony nożem. O co dokładnie wtedy poszło? Do tej pory sprawy nie wyjaśniono, ale młody Czarnecki musiał się osobiście tłumaczyć przed prezesem.

Prawo i Sprawiedliwość nie ma więcej w miarę rozpoznawalnych i mocnych polityków, którzy mogliby pociągnąć wrocławską listę. - Niewykluczone więc, ze Jarosław Kaczyński zdecyduje się na wyznaczenie rozpoznawalnego spadochroniarza, który wystartuje ze stolicy Dolnego Śląska. Możemy mieć niezła niespodziankę – kwituje prof. Robert Alberski.

Wideo

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
G
Gość

Może jeszcze się to zmienić. Premier to mocna karta na Wrocław. Mimo to głosujemy na ludzi z PiS- u.

A
Arek

Premiera i tak popiera cała Polska wiec jestem spokojny o wynik wyborów bez względu na to skąd wystaruj.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3