Po zimie wzrasta liczba zgłoszeń o dziurach i awariach na ulicach Wrocławia

Dziury w jezdniach, uszkodzone studzienki czy przepalone żarówki w sygnalizatorach i latarniach ulicznych. Od początku tego roku urzędnicy odpowiedzialni za utrzymanie ulic i porządku w mieście otrzymali już 3500 takich zgłoszeń.

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij

(© fot. Piotr Krzyżanowski)

A to oznacza, że średnio dziennie Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta odbiera nawet do 30 telefonów i mejli od osób, które proszą o naprawę lub usunięcie awarii.
ZDiUM zapewnia, że ze wszystkimi zgłoszeniami od mieszkańców sobie radzi, chociaż, by nad tym zapanować, właśnie wprowadził dodatkowy numer telefoniczny i nowy adres interwencyjny połączony ze specjalnym programem komputerowym. Po co? - Dzięki nowemu oprogramowaniu nadawca wiadomości natychmiast otrzymuje potwierdzenie przyjęcia jego zgłoszenia, a to dostaje nasz wewnętrzny numer - wyjaśnia Ewa Mazur, rzeczniczka ZDiUM. - Dzięki temu cały czas możemy śledzić los zgłoszenia. Wiemy, do jakiej komórki właśnie trafił i czy problem już rozwiązano - dodaje. Urzędnicy zgadzają się, że idealnym rozwiązaniem byłoby, gdyby to właśnie osoba interweniująca mogła przez internet śledzić los swojego zgłoszenia. Trwają prace, by udostępnić ludziom taką funkcję. Na razie możemy zadzwonić i zapytać dyspozytora o los naszego zgłoszenia.

Jeszcze kilka miesięcy temu zasygnalizowanie czegokolwiek urzędnikom było znacznie bardziej skomplikowane, bo nie było działu czekającego na zgłoszenia mieszkańców. Dyspozytorzy pracujący 24 godziny na dobę, na trzy zmiany, działają od początku września poprzedniego roku. Z czym do nich dzwonimy i piszemy?

Patrząc na luty (ostatni podsumowany przez urzędników miesiąc), numerem jeden są drogi. Spośród blisko 800 interwencji aż 375 razy narzekaliśmy na stan nawierzchni. Na drugim miejscu są problemy z utrz
∨ Czytaj dalej

ymaniem czystości na terenach należących do ZDiUM (101 zgłoszeń) i niedziałające oświetlenie (88 zgłoszeń). 48 osobom nie podobało się oznakowanie uliczne, a 34 wskazały miejsca, gdzie nie działają studzienki kanalizacyjne. Są też sprawy wzbudzające znacznie mniej kontrowersji. Miesięcznie zdarza się średnio jedna osoba, która zgłasza zastrzeżenia do działalności szaletów, systemu informacji miejskiej oraz stojaków rowerowych.

- Zgłaszałam dyspozytorowi ZDiUM niedziałajace latarnie w parku na Biskupinie - opowiada Zofia Barylska, mieszkająca na tym osiedlu. - Muszę przyznać, że potraktowano moje zgłoszenie poważnie i skierowano do Zarządu Zieleni Miejskiej, do którego należy ten teren - dodaje mieszkanka i twierdzi, że przyokazji dowiedziała się, gdzie ma interweniować w przy-szłości. Okazuje się, że takich osób jest znacznie więcej. Urzę-dnicy opowiadają, że mieszkańcy dzwonią i piszą m.in., gdy zepsuje im się prąd na klatce schodowej, zapcha kanalizacja w domu czy kluczyki od samochodu wpadną do studzienki deszczowej. Choć zgłoszenia trafiają do sekcji "nie na temat", urzędnicy zapewniają, że nie zostawiają ludzi bez pomocy.

- Jeżeli dyspozytor ma informację na konkretny temat, stara się podać adres i numer telefonu jednostki, do której należy się zwrócić po pomoc - wyjaśnia Ewa Mazur.
Oprócz mieszkańców awarie zgłaszają do ZDiUM także straż miejska, MPK czy centrum zarządzania kryzysowego.

Gdzie zgłaszać 71-376-00-22 lub 195-01

Chcąc interweniować w sprawie dziury czy awarii mamy trzy wyjścia.
Możemy dzwonić pod daw-ny numer telefonu: 71-376-00-22 lub dodatkowy uruchomiony niedawno - 195-01. Jeśli wolimy opisać sprawę w mejlu, powinniśmy go wysłać na adres: zgloszenia@zdium.wroc.pl. Jeśli zgłoszenie zostanie przyjęte, otrzymamy zwrotnego mejla z taką informacją i numerem ID zgłoszenia. Niektórzy na ten adres wysyłają także wszelkie pytania. Nie uzyskają jednak odpowiedzi. Gdy chcemy dowiedzieć się np., kiedy planowany jest remont konkretnego miejsca na osiedlu, piszmy na adres: zdium@zdium.wroc.pl.

Czy zgłaszanie awarii dyspozytorom ZDiUM przynosi skutek? - podyskutuj na naszej stronie
Jerzy Wójcik Jerzy Wójcik
źródło: Polska Gazeta Wrocławska

Komentarze (3)

avatar
avatar
lula (gość)

Podziwiam kierowców MPK którzy na wąskiej ulicy Łużyckiej, nie dość że muszą dużymi pojazdami lawirować pomiędzy nieprawidłowo parkowanymi samochodami, to jeszcze uważać żeby nie rozwalić autobusu na jakiejś dziurze.

avatar
piotr (gość)

mamy dzień nr 88
3500 zgłoszeń podzielić przez 88=?
zwykły kalkulator wykazuje prawie 40, ale w redakcji to jest nawet do 30

avatar
bus (gość)

Po co do nich dzwonic ? I tak zadnej reakcji. Kilkaset metrow od ZDiUM-u jest Popowicka, nieco dalej Wejherowska.. niedlugo nie da sie tam przejechac.. Tragedia, miasto, ktore nie umie sobie poradzic z dziura na drodze, tylko otoczy ja barierka na tygodnie, chcialo robic Expo.. Ale bylby smiech...

Wybierz kategorię