Uwaga, artykuł o charakterze inwazyjnym, rzec można przewrotnie. Będzie o beniaminku ekstraklasy Zagłębiu Lubin i o urazach, które z uporem maniaka przetrzebiają skład kadry Andrzeja Lesiaka.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Uwaga, artykuł o charakterze inwazyjnym, rzec można przewrotnie. Będzie o beniaminku ekstraklasy Zagłębiu Lubin i o urazach, które z uporem maniaka przetrzebiają skład kadry Andrzeja Lesiaka.
Gwiazdy kontuzjowane? Szymon Pawłowski oraz Sreten Sretenović. Obaj kontuzjowani w meczu z Wisłą Kraków, przegranym przez miedziowych 1:4.



Sretenović doznał poważnego skręcenia stawu kolanowego podczas ofiarnej interwencji. Serbski stoper w akrobatyczny sposób wygarnął piłkę napastnikowi Białej Gwiazdy Pawłowi Brożkowi. Zszedł z boiska w 22 minucie. W jego miejsce Lesiak desygnował na murawę Szymona Kapiasa. A Serb nie zagra co najmniej miesiąc.

Szymon Pawłowski nabawił się urazu mięśnia przywodziciela. W jego miejsce na boisku pojawił się 19-letni Karol Fryzowicz. Pawłowski będzie musiał odpocząć od piłki przez dwa tygodnie. - Te kontuzje wynikały z meczowej walki, nie z błędów w treningu. Są w naszej kadrze zawodnicy z urazami chronicznymi, z przeszłości, jak Pawłowski czy Micanski. Albo Mateusz Bartczak. To kontuzje przeciągane od lat. Wcześniej podleczone, a nie wyleczone. Przychodzi obciążenie meczowe i mamy problem. Mam świadomość takich kłopotów, jestem realistą - tłumaczy trener Andrzej Lesiak.
Dwie inne gwiazdy wracają do treningów. Tu wzrok kieruje się na kapitana Michała Stasiaka, który od czasu przedsezonowego sparingu ze Śląskiem borykał się z kontuzją mięśnia czworogłowego.

Drugim jest prawy obrońca miedziowych Grzegorz Bartczak. Zawodnik, który do stolicy polskiej miedzi trafił już w sezonie 2002/03 za kadencji trenera Mirosława Jabłońskiego. A debiutancki mecz w ekstraklasie (z Pogonią Szczecin) okrasił golem. Ostatecznie Zagłębie wygrało 5:0.

"Baczo" zerwał więzadła boczne i krzyżowe w prawym kolanie w październiku 2008 roku podczas meczu z Flotą. Sprawcą był bramkarz ekipy Świnoujścia, który brutalnym wejściem powalił Bartczaka na murawę. Piłkarz przeszedł skomplikowaną operację i długotrwałą rehabilitację w jednej z berlińskich klinik. W czasie rekonwalescencji pomagał mu jeden z jego najlepszych boiskowych przyjaciół - Łukasz Piszczek. Swego czasu napastnik Zagłębia, teraz... prawy obrońca Herthy Berlin.

W tym tygodniu Bartczak odbędzie pierwsze treningi ze specem od przygotowania motorycznego Jackiem Ilnickim. A na początku następnego tygodnia znów pojedzie na konsultacje do berlińskiej kliniki. Wtedy zapadnie decyzja, czy zwiększyć obciążenia treningowe. Najważniejsze jednak, że pierwszy krok do powrotu na murawę został zrobiony. Powrót na boisko przewidywany jest za 6-8 tygodni.

Prosto z transferowej karuzeli nadciągnie do Lubina trzecia gwiazda. Dziś około południa do stolicy polskiej miedzi przybędzie Piotr Świerczewski. Defensywny pomocnik, były reprezentant Polski podpisze z Zagłębiem pięciomiesięczny kontrakt. Zarząd miedziowych podchodzi do transferu ostrożnie, bo popularny Świr liczy sobie 37 lat. Wiek piłkarski już zasłużony, ale iskra zapalna twardego charakteru wciąż oślepia rywali. Właśnie piłkarskiej walki od "Świra" oczekują, bo z tym w Zagłębiu ostatnio jest na bakier.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!