MFF Nowe Horyzonty: mniejszy budżet, bardzo ambitny program

Międzynarodowy Festiwal Filmowy Nowe Horyzonty zacznie się 26 lipca, potrwa do 5 sierpnia we wrocławskim Kinie Nowe Horyzonty. Sprzedaż biletów od 17 lipca w południe.
 MFF Nowe Horyzonty/materiały prasowe

Międzynarodowy Festiwal Filmowy Nowe Horyzonty startuje z mniejszym, niż w zeszłym roku budżetem. Stowarzyszenie Nowe Horyzonty, organizator imprezy, ma do dyspozycji 5 mln zł, to o 10-15 procent mniej, niż w zeszłym. To efekt zakończenia współpracy z telefonią komórkową T-Mobile, do października zeszłego roku głównym sponsorem festiwalu.
Stowarzyszenie Nowe Horyzonty stanęło na wysokości zadania i internetowa sprzedaż biletów na www.nowehoryzonty.pl oraz w kasie Kina Nowe Horyzonty rozpocznie się 17 lipca o godzinie 12.00. I, choć Stowarzyszeniu nie było łatwo dopiąć program, to jest on wyjątkowo ambitny.
– Staraliśmy się. Zawsze jest wojna, bo to nie jest proste. Ktoś zawsze mówi: czemu nie ma tego filmu, czemu nie ma tamtego filmu. Dobór filmów to nie jest forma supermarketu, do którego wchodzi się i zabiera z półki, co się chce, jest przecież mnóstwo zależności. Ale naprawdę w tym roku udało się zdobyć 98 procent filmów, które chcieliśmy mieć na festiwalu. To się bardzo rzadko zdarza. Bo nigdy nie jest łatwo, niektóre np. czekają na festiwal w Toronto, przed którym nie wolno ich pokazywać, czasami dystrybutor się nie zgadza na działania. A w tym roku naprawdę udało się dostać 98 procent filmów, które chcieliśmy pokazać na festiwalu. Udało się ściągnąć filmy z festiwalu w Cannes, nie tylko duże tytuły, ale też mniejsze – dużo filmów malutkich, bo nie samymi hitami festiwal żyje. Jest klęska urodzaju, ale też większy wybór dla widzów. I mamy więcej sal, bo festiwal odbywać się też będzie w DCF-ie – mówi Marcin Pieńkowski, dyrektor artystyczny imprezy.

Festiwal bez pokazów w Rynku, ale z twórcami

Festiwal musiał zrezygnować z nocnych, bezpłatnych pokazów w Rynku. – Na pewno wszyscy we Wrocławiu mówią o ich braku, mimo że program całości jest świetny, bardzo bogaty. Zmieniły się trochę czasy, dziś pokazy plenerowe przestały być „wow!”, w Warszawie jest chyba 12 miejsc plenerowych, we Wrocławiu jest ich kilka. W zeszłym roku trzy razy przeszkodziło nam oberwanie chmury, a poza tym nie na wszystkich seansach zajęte były wszystkie krzesła. To jest bardzo drogie wydarzenie, z ogromnym, kosztownym ekranem. Koszty licencji pokazywania filmów w plenerze są bardzo duże, większe, niż w kinie. W plenerze film może oglądać film tysiąc osób, albo więcej. Tak więc rezygnacja z pokazów w Rynku była trudna, ale konieczna – tłumaczy Marcin Pieńkowski.
Festiwal nie zrezygnował z zapraszania twórców. Bez nich po prostu nie byłby festiwalem. – Nie ma festiwalu filmowego bez kontaktu autora filmu z widzem – tłumaczy Marcin Pieńkowski. – Będzie dużo Polaków, bo mamy w tym roku bardzo dużo polskich obrazów. Wśród gości są reżyserki: Agnieszka Smoczyńska, Olga Chajdas, Jagoda Szelc, aktorzy: Jacek Braciak, Olgierd Łukaszewicz, Aleksandra Konieczna, Agata Buzek, Gabriela Muskała. To znak, że polskie kino żyje, filmy powstają, a ich twórcy do nas przyjeżdżają – dodaje.
Nie będzie też plaży na placu Solnym, na to jednak Stowarzyszenie nie miało żadnego wpływu, bo plaża była imprezą T-Mobile.
Za to zachowana została Scena Muzyczna w Arsenale. – Nie chcieliśmy z niej zrezygnować, musi być miejsce, gdzie nasza publiczność będzie się spotykać wieczorami – mówi Marcin Pieńkowski. Scena Muzyczna będzie czynna i pełna wydarzeń też w ciągu dnia, co jest nowością. – Uważaliśmy, że może to nie ma sensu, żeby coś tam się działo w dzień. W tym roku trochę poeksperymentujemy. I będzie pokaz filmu z muzyką na żywo, z tej tradycji nie zrezygnowaliśmy. Wyświetlimy „Bestię” z Polą Negri, zagra do niej Włodek Pawlik. To wydarzenie będzie dostępne dla wszystkich, bezpłatnie – opowiada dyrektor artystyczny festiwalu.
Stowarzyszenie Nowe Horyzonty nie zrezygnowało z elektronicznego systemu rezerwacji seansów. Jest drogi w eksploatacji, ale to najlepsze, co może być. Także nagroda w Konkursie Nowe Horyzonty będzie mniejsza o 5 tys. euro i wyniesie 15 tys. euro.
Nowością jest też jeden film otwarcia, zamiast trzech. I, ponieważ organizatorzy dogadali się z Dolnośląskim Centrum Filmowym, więcej sal. Projekcje odbywać się będą także w DCF-ie, więc festiwal ma do dyspozycji dwanaście sal, zamiast dziewięciu.
Ale wszystko to jest drobiazgiem, w kontekście fantastycznego programu filmowego, czyli serca festiwalu. Otworzy go "Kafarnaum" Nadine Labaki, będą perełki z Cannes i innych festiwali, jak „Touch Me Not” Adiny Pintilie (Złoty Niedźwiedź w Berlinie), „Granica” Alego Abassi, szalony thriller ze Szwecji o trollach. Razem 225 pełnometrażowych filmów na ponad 600 seansach – prawdziwe święto kina, dzięki któremu Wrocław liczy się w filmowym świecie.
CZYTAJ
MFF NOWE HORYZONTY: PROGRAM

Małgorzata Matuszewska

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3