MAJOR FRYDRYCH: Historia komendanta krasnali trafi do kin

Powstanie filmowa biografia Waldemara "Majora" Fydrycha. Andrzej Barański, twórca m.in. "Dwóch księżyców" i "Kobiety z prowincji", przymierza się do filmu o "Majorze", legendarnym komendancie Twierdzy Wrocław.

Powstanie filmowa biografia Waldemara "Majora" Fydrycha.
Andrzej Barański, twórca m.in. "Dwóch księżyców" i "Kobiety z prowincji", przymierza się do filmu o "Majorze", legendarnym komendancie Twierdzy Wrocław. Czyli o Waldemarze Fydrychu, współtwórcy Pomarańczowej Alternatywy.

Scenariusz powstał na podstawie książki "Majora" "Żywoty mężów pomarańczowych". - "Żywoty..." kupiłem dawno temu i długo się do nich zabierałem, ale jak już przeczytałem, to pomyślałem, że zrobię z tego film - mówi Barański. Przyznaje, że sam "Major" ostrożnie zareagował na wiadomość o jego pomyśle. Reżyser i happener spotkali się kilka razy i długo rozmawiali, zanim Fydrych zgodził się na film. - Barański to wybitny reżyser i dobrze, że film o Pomarańczowej Alternatywie zrobi ktoś, kto nie mieszka we Wrocławiu i będzie miał do tego dystans - mówi Major. Sam Barański podkreśla, że zainteresował się Fydrychem, bo to niepowtarzalna postać - przed nim nikt nie widział wodza, który posługuje się krasnalami!
Film o "Majorze" zacznie się opowieścią o trzyletnim Waldku, a zakończy obradami Okrągłego Stołu. Jeśli wszystko pójdzie z planem, obraz powstanie wiosną przyszłego roku. Barański nie zdradza obsady.

- Barański to gwarancja, że film nie spłyci historii ani jej nie ośmieszy. Myślę, że reżyser znalazł klucz, by pokazać tamten czas i nas w tym czasie. A "Major" na film, który nie będzie pomnikiem, w pełni sobie zasłużył - mówi Józef Pinior.

Pomarańczowa Alternatywa narodziła się we Wrocławiu w latach 80. Zaczęło się od malowania krasnoludków na murach kamienic. W drugiej połowie lat 80. przyszła pora na happeningi, o których informowały nie tylko Wolna Europa, ale i "New York Times" czy "Le Monde".
Mirosław Spychalski, publicysta, dokumentalista i jeden z uczestników akcji PA, pamięta, jak zrodził się pomysł pierwszego dużego happeningu: - W Wagancie, niezależnym od ZSP klubie studenckim, organizowano dyskusje polityczne. Na każdą była potrzebna zgoda rektora, który nie rozumiał, czemu przysparzamy mu problemów z SB.
I zasugerował, by wynająć, jak studenci z ZSP, autobus Fredruś, kupić beczkę piwa i zrobić sobie fajną wycieczkę. Pomysł podchwycono. W legendarnej kawiarni Cuba ustalono, że wycieczka wsiądzie do Fredrusia z transparentami. Wypisane na nich hasła miały być państwowe w treści i antypaństwowe w formie, jak "Solidność zwycięży" pisane solidarycą. Po wykonaniu ustalonych zadań około 50 osób pomaszerowało na Rynek, wsiadło do Fredrusia i ruszyło w miasto.
- Pojechaliśmy pod gmach główny uniwersytetu, podziękować rektorowi za świetny pomysł. Na trasie był też dom Józka Piniora - krzyczeliśmy na ulicy "Józek, oddaj szmal!". Smaczku sytuacji dodawało to, że kierowca autobusu był głuchy i nie rozumiał tego, co się dzieje - wspomina Spychalski. Wycieczkę zatrzymano na ul. św. Mikołaja. Milicjanci zaczęli spisywać kilkadziesiąt osób, a młodzi ludzie rozdawali po kartce z powieści Romana Bratnego "Rok w trumnie" (- straszny, komunistyczny gniot - wzdycha Spychalski). W końcu przyjechała SB i wszystkich aresztowała. Zawieźli ich na komendę. I tam zrodził się pomysł połączenia sił z kilkuosobową ekipą "Majora": "Major" da pomysły, a oni mięso armatnie niebojące się aresztowań.

- Oczywiście, wspomnienia to jedno, a film to drugie. Cenię talent Andrzeja Barańskiego, obawiam się jednak, że tutaj lepszą formą byłby dokument - zastanawia się Spychalski.

Inne historie
Waldemar Krzystek przygotowuje się do realizacji filmu o 80 mln zł "S" uratowanych m.in. przez Józefa Piniora przed stanem wojennym. Wiesław Saniewski za "Bezmiar sprawiedliwości", na kanwie historii śmierci dziennikarki, dostał nagrodę w Gdyni.

Katarzyna Kaczorowska, współpraca Justyna Kościeln

  • Polska Gazeta Wrocławska

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3