zdjęcie ilustracyjne

zdjęcie ilustracyjne (© Piotr Krzyżanowski)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Dzisiaj stawiłem się w PUP na termin. Mam wykształcenie średnie techniczne-elektronik do tego uprawnienia SEP E1 i E3. Pani zaoferowała mi prace na stanowisku ochrony za 6 zł na godzinę, sprzątanie ulic za 960 zł. brutto miesięcznie oraz pracę w osławionym LD na trzy zmiany za 1700 zł. brutto.

Żadna z tych prac nie odpowiadała moim kryteriom i choć żadna praca nie hańbi uznałem te propozycje za niedorzeczne i ich nie przyjąłem. W takiej sytuacji zostałem usunięty z PUP we Wrocławiu. Nic tylko bić brawo dla PUP w rozwiązywaniu problemów zatrudnienia. Sylwester U.


Komentarze (46)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Halinka (gość)

PUP należy zlikwidować, a ubezpieczenie zdrowotne dać wszystkim. Taniej wyjdzie niż utrzymywanie darmozjadow z pup

XXXX (gość) (ed)

W PUP robią wszystko żeby nie dostać śmiesznego zasiłku !!! człowiek łapie byle co aby mieć ubezpieczenie Ja wzięłam takie dziadostwo i co ?! to nie jest praca tylko męczarnia !!! ale mam już coś innego i odeszłam 3 miesiące zmuszałam się żeby rano wstać i wyjść do pracy.Zlikwidować PUP !!!!! dają najgorsze ochłapy !!!!

Kicka (gość)

A na dodatek traktują bezrobotnych jak bydło. Przenieśli się do biurowców na Glinianą ale nikt nie pomyślał o parkingu dla petentów. No tak bezrobotny jeździ tramwajem albo pieszo bo go nie stać. Parkingi w środku za ogrodzeniem stoją puste ale pani z ochrony wybiega i wrzeszczy nie znając się w ogóle na przepisach ruchu drogowego że tutaj wjechać nie wolno! na chodniku stanąć też nie wolno! choć przepis mówi inaczej i zaparkowałam wbrew tej najmądrzejszej pani na chodniku i poszłam do Urzędu Pracy słysząc w oddali że zaraz przyjedzie straż miejska i zablokuje mi koła.Wychodząc życzyłam tej pani miłego dnia i pokazałam że auto nie jest zablokowane a straż faktycznie została wezwana przez tego babsztyla ale nie mogli nic zrobić bo parkowałam na chodniku a znak zakazu zatrzymywania się i postoju informował że nie dotyczy chodnika. O jakież te panie są najmądrzejsze w tym Urzędzie Pracy od ochrony po kancelarię gdzie bez żadnego doświadczenia siedzi stara baba nie mając pojęcia jak sie przyjmuje dokumenty i wszystkich poucza nie wiedząc nic!!!

Piotr (gość) (andrzej)

możesz tylko najpierw zarejestruj się u żony w pracy abyś z jej składek był dopisany do NFZ i wtedy normalnie korzystasz z lekarza (to jest bezpłatne)

andrzej (gość)

Witam ludzie,problem nie dotyczy tylko was we Wroclawiu!Mieszkam w Środzie Śląskiej tam tez otrzymalem propozycje pracy za smieszne pieniade,odmowilem a wredna baba powiedziala,ze jestem leniwy i nie chce mi sie pracowac,chamowalem sie zeby jej nie przy....dolic.Skreslili mnie z listy bezrobotnych,teraz nawet nie moge do lekarza isc,no ale statystyki sie poprawiaja

all (gość) (k.)

all/gość/- k.gość

jasna sprawa skoro bezrobotni mają szukać pracy na własną ręke, to faktycznie zlikwidować ten urząd.

kaja (gość)

Po prostu masakra słodka lalunia bardzo nadąsana dziś obsługiwała mnie w PUP WROCŁAW poczułem się po 20 latach ciężkiej pracy a już przepracowałem 36 lat jak złodziej który przyszedł do Urzędu wydębić te marne 870 zł na rękę . Do Słodkiej laluni chciałbym abyś przez chwilę popracowała jak ja a nie w 5 cm tipsach wklepywała dane do systemu tylko pobrudziła choć przez chwile zadbane rąsie . Ps Pani Kierownik nie użyczysz jak za dawnych komunistycznych czasów nieosiągalna dla plebsu

Szary Obywatel (gość)

Wszelkie skierowania na prawo jazdy, kursy, itp itd uzyskasz BEZ PROBLEMU, jeśli podpisuje się pod nimi np.ciocia Twojego kolegi, a najlepiej jak własna.
Smutna prawda... :`(

dzidek (gość)

Do PUP zgłosiłem się w wyznaczonym terminie .Panienka z okienka dała mi skierowanie do firmy w sprawie pracy.
Nie oglądając papierka udałem się na wskazaną ulicę gdzie podobno urzęduje dana firma.
Na miejscu postanowiłem sprawdzić nr lokalu .Okazało się że podana jest tylko ulica bez nr.domu.Zwiedziłem całą ulice ,przeprowadziłem wywiad na temat owej firmy.Okazało się że nikt o takiej nie słyszał.
Kilka krotnie próbowałem skontaktować się telefonicznie.Nikt nie odbierał
Na skierowaniu osoba do której miałem się zwrócić określona była jako XX.
Uznałem to za kpinę i znowu w wyznaczonym terminie 25,11,14r zgłosiłem się w PUP.
Panienka z w.w.okienka zrugała mnie że olewam jej ciężką pracę a następnie postanowiła sama skontaktować się z daną firmą,bez skutku.i w końcu postraszyła mnie utratą statusu bezrobotnego.i poinformowała mnie że zostanę powiadomiony o decyzji PUP co do mojej osoby.
Do dnia dzisiejszego nie otrzymałem żadnego pisma.
W dniu dzisiejszym udałem się do przychodni w celu rejestracji do lekarza.
Pani w rejestracji poinformowała mnie że moje nazwisko zaznaczone jest na czerwono jako nieubezpieczony.
Z przepisów wiem że powinienem być powiadomiony o ewentualnej utracie statusu bezrobotnego i poza tym powinienem być ubezpieczony jeszcze przez 30 dni od dnia decyzji.

mak (gość)

Chciałem być klientem tej instytucji ,żeby zaoszczędzić sobie pracy i innym zadzwoniłem na infolinię jakie dokumenty będą mi potrzebne otrzymałem informacje ,przygotowałem i udałem się o godz 10,30 do instytucji jak znakomita większość bywalców wie było już po czasie, w następnym dniu byłem o 8,40( info. z punktu informacyjnego do 9 spoko) znakomity automat też już był \"zepsuty\" ,trzeci dzień 7,15 hura udało się otrzymałem bezcenny bilet wstępu na \"salony\" a następnie oglądałem \"cuda\" w ciągu CZTERECH GODZIN OBSŁUŻONO 30 \"PETENTÓW\" W NASTĘPNYCH DWÓCH TEŻ 30 , im bliżej godz. 14,30 czasu zamknięcia było szybciej,po Pięciu godzinach oczekiwania łyk wody własnej ( urząd nie preferuje takiej rozrzutności ) ,okazało się że pracownica przyjmująca w boksie żąda innych dokumentów, żeby było dowcipniej dzień wcześniej w tym urzędzie podałem do oceny swoje dokumenty pani stwierdziła OK.A tu taki lapsus, a przecież w części przez 40 lat finansowałem poprzez swoją składkę funkcjonowanie tej instytucji.Osobą wybierającym się do PUP Wrocław mogę zapowiedzieć jedno : empatia,uprzejmość, \"respekt\" to dla tych \"\'urzędników \" to puste słowa.

bezrobotna (gość)

Jestem klientką PUP Wrocław i po 6 miesięcznej obserwacji tej instytucji muszę stwierdzić,że specjalizuję się ona w złapaniu bezrobotnego za wszelką cenę na czymś, za co mogliby go pozbyć zasiłku.

Krystyna dobrze ze juz emerytka (gość)

Wszystko prawda,byłam kiedys z męzem w PUP i siedzialam z boku obserwując panie "specjalistki" spacerujące po korytarzach ze szklankami w tą i z powrotem ja razumiem ze pracownik ma prawo do przerwy sniadaniowej ,ale jest od tego pomieszczenie socjalne to raz a dwa to dzieje się na okąglo przez parę godzin.Czekając na męza kiedys przez godzinę zaobserwowalam dwie panie ktore przechodzily z pokoju socjalnego do biura kilkakrotnie!!!chyba zapelnialy sobie sobie czas zeby wytrwać do "fajrantu"tak się bidule napracują.Takie zachowanie bulwersuje!!!nie wspomnę o zachowaniu!!!o lekcewazącym podejsciu do bezrobotnego!!!!!!A ze ktoś pachnie albo nie trudno!jest takie powiedzenie"zgodziles się na psa to szczekaj"i jedna pani z drugą jest dla tych bezrobotnych a nie oni dla niej!dzięki nim mają pracę i muszą to uszanować!!!!!!Cas najwyzszy by kierownictwo PUP się opamiętalo i pouczylo te panie o ich MISJI!!!!!!!!!!

ehhhh (gość)

Większość pracowników wrocławskiego PUP jest niekompetentna. Na siłę wciskają oferty pracy. Chyba lecą na ilość a nie na jakość. Sami pracodawcy również się irytują, czego byłam świadkiem i mi również było głupio podczas rozmowy gdyż nie spełniałam wszystkich wymagań tylko "świeciłam oczkami". Poza tym nie wszyscy są uprzejmi - ja jestem osobą kulturalną i wyrozumiałą i rozumiem że mają trudną pracę,gdyż nie wszyscy bezrobotni są mili, nie wszyscy ładnie pachną albo są trudnymi klientami. Jednakże ja staram się zawsze być miłą dla nich, zawsze się przywitać, podziękować za otrzymane informacje (jakkolwiek byłyby one przekazane) i również grzecznie pożegnać. Ale coraz częściej wiedzę jak muszę się płaszczyć - np. grzecznie się o coś pytam a kobieta wyskakuje z zirytowanym głosem że tego czy tamtego mi nie może powiedzieć. Ok. nie może mnie udzielać jakiś informacji to rozumiem, ale czy takim tonem jakbym była kolejnym natrętem? Może grzeczność i kulturalność już nie robi wrażenia? Może trzeba być pewnym siebie nawet jeśli nie ma się racji? Może trzeba marudzić albo się "stawiać" , pokazywać swoje niezadowolenie i traktować ich tak jak oni nas?

metalowiec (gość) (xyz)

Nawet po ukończeniu kursu spawacza we Wrocławiu nie zdobędziesz pracy.
Ogłoszenia na kilka tych samych miejsc na stanowisko spawacz we Wrocławiu jest oferowane na okrągło przez kilku pośredników, którzy werbuja ludzi do pracy w Ruukki na terenie Dolmelu na 3 zmiany, gdzie jest wielka fluktuacja pracowników z uwagi na b. niskie zarobki i b. ciężkie 3-zmianowe warunki pracy.
Oferty dotyczą wyłącznie spawaczy z praktyką. Bez praktyki znalezienie pracy jako spawacz we Wrocławiu podobne jest do trafienia w totolotka. Naprodukowali na kursach tabuny spawaczy,a roboty NIE MA ! Tak sie dzieje dlatego, bo wrocławski przemysł praktycznie ZLIKWIDOWANO !