zdjęcie ilustracyjne

zdjęcie ilustracyjne (© Piotr Krzyżanowski)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Dzisiaj stawiłem się w PUP na termin. Mam wykształcenie średnie techniczne-elektronik do tego uprawnienia SEP E1 i E3. Pani zaoferowała mi prace na stanowisku ochrony za 6 zł na godzinę, sprzątanie ulic za 960 zł. brutto miesięcznie oraz pracę w osławionym LD na trzy zmiany za 1700 zł. brutto.

Żadna z tych prac nie odpowiadała moim kryteriom i choć żadna praca nie hańbi uznałem te propozycje za niedorzeczne i ich nie przyjąłem. W takiej sytuacji zostałem usunięty z PUP we Wrocławiu. Nic tylko bić brawo dla PUP w rozwiązywaniu problemów zatrudnienia. Sylwester U.


Komentarze (38)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Szary Obywatel (gość)

Wszelkie skierowania na prawo jazdy, kursy, itp itd uzyskasz BEZ PROBLEMU, jeśli podpisuje się pod nimi np.ciocia Twojego kolegi, a najlepiej jak własna.
Smutna prawda... :`(

dzidek (gość)

Do PUP zgłosiłem się w wyznaczonym terminie .Panienka z okienka dała mi skierowanie do firmy w sprawie pracy.
Nie oglądając papierka udałem się na wskazaną ulicę gdzie podobno urzęduje dana firma.
Na miejscu postanowiłem sprawdzić nr lokalu .Okazało się że podana jest tylko ulica bez nr.domu.Zwiedziłem całą ulice ,przeprowadziłem wywiad na temat owej firmy.Okazało się że nikt o takiej nie słyszał.
Kilka krotnie próbowałem skontaktować się telefonicznie.Nikt nie odbierał
Na skierowaniu osoba do której miałem się zwrócić określona była jako XX.
Uznałem to za kpinę i znowu w wyznaczonym terminie 25,11,14r zgłosiłem się w PUP.
Panienka z w.w.okienka zrugała mnie że olewam jej ciężką pracę a następnie postanowiła sama skontaktować się z daną firmą,bez skutku.i w końcu postraszyła mnie utratą statusu bezrobotnego.i poinformowała mnie że zostanę powiadomiony o decyzji PUP co do mojej osoby.
Do dnia dzisiejszego nie otrzymałem żadnego pisma.
W dniu dzisiejszym udałem się do przychodni w celu rejestracji do lekarza.
Pani w rejestracji poinformowała mnie że moje nazwisko zaznaczone jest na czerwono jako nieubezpieczony.
Z przepisów wiem że powinienem być powiadomiony o ewentualnej utracie statusu bezrobotnego i poza tym powinienem być ubezpieczony jeszcze przez 30 dni od dnia decyzji.

mak (gość)

Chciałem być klientem tej instytucji ,żeby zaoszczędzić sobie pracy i innym zadzwoniłem na infolinię jakie dokumenty będą mi potrzebne otrzymałem informacje ,przygotowałem i udałem się o godz 10,30 do instytucji jak znakomita większość bywalców wie było już po czasie, w następnym dniu byłem o 8,40( info. z punktu informacyjnego do 9 spoko) znakomity automat też już był \"zepsuty\" ,trzeci dzień 7,15 hura udało się otrzymałem bezcenny bilet wstępu na \"salony\" a następnie oglądałem \"cuda\" w ciągu CZTERECH GODZIN OBSŁUŻONO 30 \"PETENTÓW\" W NASTĘPNYCH DWÓCH TEŻ 30 , im bliżej godz. 14,30 czasu zamknięcia było szybciej,po Pięciu godzinach oczekiwania łyk wody własnej ( urząd nie preferuje takiej rozrzutności ) ,okazało się że pracownica przyjmująca w boksie żąda innych dokumentów, żeby było dowcipniej dzień wcześniej w tym urzędzie podałem do oceny swoje dokumenty pani stwierdziła OK.A tu taki lapsus, a przecież w części przez 40 lat finansowałem poprzez swoją składkę funkcjonowanie tej instytucji.Osobą wybierającym się do PUP Wrocław mogę zapowiedzieć jedno : empatia,uprzejmość, \"respekt\" to dla tych \"\'urzędników \" to puste słowa.

bezrobotna (gość)

Jestem klientką PUP Wrocław i po 6 miesięcznej obserwacji tej instytucji muszę stwierdzić,że specjalizuję się ona w złapaniu bezrobotnego za wszelką cenę na czymś, za co mogliby go pozbyć zasiłku.

Krystyna dobrze ze juz emerytka (gość)

Wszystko prawda,byłam kiedys z męzem w PUP i siedzialam z boku obserwując panie "specjalistki" spacerujące po korytarzach ze szklankami w tą i z powrotem ja razumiem ze pracownik ma prawo do przerwy sniadaniowej ,ale jest od tego pomieszczenie socjalne to raz a dwa to dzieje się na okąglo przez parę godzin.Czekając na męza kiedys przez godzinę zaobserwowalam dwie panie ktore przechodzily z pokoju socjalnego do biura kilkakrotnie!!!chyba zapelnialy sobie sobie czas zeby wytrwać do "fajrantu"tak się bidule napracują.Takie zachowanie bulwersuje!!!nie wspomnę o zachowaniu!!!o lekcewazącym podejsciu do bezrobotnego!!!!!!A ze ktoś pachnie albo nie trudno!jest takie powiedzenie"zgodziles się na psa to szczekaj"i jedna pani z drugą jest dla tych bezrobotnych a nie oni dla niej!dzięki nim mają pracę i muszą to uszanować!!!!!!Cas najwyzszy by kierownictwo PUP się opamiętalo i pouczylo te panie o ich MISJI!!!!!!!!!!

ehhhh (gość)

Większość pracowników wrocławskiego PUP jest niekompetentna. Na siłę wciskają oferty pracy. Chyba lecą na ilość a nie na jakość. Sami pracodawcy również się irytują, czego byłam świadkiem i mi również było głupio podczas rozmowy gdyż nie spełniałam wszystkich wymagań tylko "świeciłam oczkami". Poza tym nie wszyscy są uprzejmi - ja jestem osobą kulturalną i wyrozumiałą i rozumiem że mają trudną pracę,gdyż nie wszyscy bezrobotni są mili, nie wszyscy ładnie pachną albo są trudnymi klientami. Jednakże ja staram się zawsze być miłą dla nich, zawsze się przywitać, podziękować za otrzymane informacje (jakkolwiek byłyby one przekazane) i również grzecznie pożegnać. Ale coraz częściej wiedzę jak muszę się płaszczyć - np. grzecznie się o coś pytam a kobieta wyskakuje z zirytowanym głosem że tego czy tamtego mi nie może powiedzieć. Ok. nie może mnie udzielać jakiś informacji to rozumiem, ale czy takim tonem jakbym była kolejnym natrętem? Może grzeczność i kulturalność już nie robi wrażenia? Może trzeba być pewnym siebie nawet jeśli nie ma się racji? Może trzeba marudzić albo się "stawiać" , pokazywać swoje niezadowolenie i traktować ich tak jak oni nas?

metalowiec (gość) (xyz)

Nawet po ukończeniu kursu spawacza we Wrocławiu nie zdobędziesz pracy.
Ogłoszenia na kilka tych samych miejsc na stanowisko spawacz we Wrocławiu jest oferowane na okrągło przez kilku pośredników, którzy werbuja ludzi do pracy w Ruukki na terenie Dolmelu na 3 zmiany, gdzie jest wielka fluktuacja pracowników z uwagi na b. niskie zarobki i b. ciężkie 3-zmianowe warunki pracy.
Oferty dotyczą wyłącznie spawaczy z praktyką. Bez praktyki znalezienie pracy jako spawacz we Wrocławiu podobne jest do trafienia w totolotka. Naprodukowali na kursach tabuny spawaczy,a roboty NIE MA ! Tak sie dzieje dlatego, bo wrocławski przemysł praktycznie ZLIKWIDOWANO !

xyz (gość)

To nic ja chciałem się zapisać tam na kurs spawacza , mam wizytę na 20.03. ale kurs się zaczyna 19.03 , wizyty nie da się przesunąć choćbym nie wiem co . Kurs z urzędu warty ponad 7000 tysi , normalna cena poza programem pup to poniżej 4000 . No dobra dzwoniłem do pup i nic nikt nie wie , nie wiedzą ile miejsc zajętych na spawacza , nie wiedzą nic , z jednej lini przerzucają mnie na drugą i wczoraj straciłem 25 zł na rozmowy z nimi , nic nie osiągnąłem . Pojechałem tam we wtorek , też nic nie osiągnąłem , nie wiedzą ile miejsc wolnych jest , i nie potrafią powiedzieć ,czy mógłbym się tam teraz zapisać i gdzie .Wydaje mi się ,że przy tych kursach to jakieś machlojki idą . Jak byłem tam to jeden taki pijaczyna , waliło wódą na kilometr cieszył się ,że jest zapisany , ale jak zapytałem skąd wie ,że jest zapisany to już mu się nie chciało gadać .

Lolia (gość) (sebastian)

A ja miałam płacony zasiłek dla bezrobotnych a potem udało mi sie znależć prace na własną rękę i zgłosiłam UP ze mam umowe, oni sobie ją wzieli skserowali, a niedawno sie dowiaduje z ZUSU z rejonpwego, ze nadal jestem bezrobotna,a przeciez pokazalam im Umowe o prace....paranoja....za chwile znowu bede bezrobotna boo mi umowy nie przedluzyli a wiec bede miala klopot zeby sie ponownie zarejestrowac bo UP od 2 lat nie zdazyl mnie wyrejestrowac....szok...

GreatJ (gość)

Jest taka nauka zwana logiką, a w tym przypadku sam sobie przeczysz. Jeśli mamy sami sobie znaleźć pracę to po co jest PUP?. A skąd PUP bierze pieniądze na pensje? Czyż właśnie nie z naszych podatków? Czyli urząd dla "dup pierdzących w stołki" biorący pieniądze za nic nie robienie? A co do pracy to wiesz doskonale że pracodawcy czytają bardzo dokładnie C.V. I co? Jestem informatykiem i pójdę na ciecia? I tak jeden miesiąc, drugi ..... i pół roku minie. Wpisać to w C.V.? Nie wpisać? No to coś marny informatyk jak rok albo dwa nie może znaleźć pracy. Oj nie jest to wszystko tak proste jak się niektórym wydaje.

koti (gość)

Uwaga !!! Maksymalna długość treści to 1500 znaków. To się ukazuje dokonaniu wpisu a jezeli jest wiecej niż 1500 znaków to wpis sie kasuje !!!

koti (gość)

Źle piszesz. Takie firmy jak w LG muszą być. Należałoby się zastanowić dlaczego ludzie narzekają na pracę w LG. Jeżeli warunki pracy są złe to należy je zmienić ale to takze mósi byc dobra wola pracodawców LG.

koti (gość) (Bezrobotny)

Nie spamuj czy twój wpis coś wnosi? Jedz na Wiejską powiedz, że chcesz ich wszystkich wsadzić, ciekawe co ci powiedzą. Mniej emocji więcej myślenia.

koti (gość)

A długość rejestracji w PUP Wrocław - cały proces około miesiąca a niech pieczątka na byłej umowie nie będzie w tym miejscu to nie zarejestrują - i tak tworzy się statystyki bezrobocia.
Rząd godzi się na to aby pracodawcy zatrudniali na umowy o dzieło i żeby nie były odprowadzane składki na zus - to sposób na rozwiązanie problemu emerytur w przyszłości.