RSS   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Wrocław » Wrocław: Rozgoryczeni przedsiębiorcy z Rynku mówią "dość" zakazom wjazdu dla aut w centrum

Wrocław: Rozgoryczeni przedsiębiorcy z Rynku mówią "dość" zakazom wjazdu dla aut w centrum

2011-05-06, Aktualizacja: 2011-05-08 15:23

Polska Gazeta Wrocławska Jakub Horbaczewski

"Nie chcemy patrzeć, jak wrocławski Rynek zamienia się w getto" - napisali w liście do władz miasta przedsiębiorcy prowadzący interesy w Rynku.
 
Taki widok na Rynku to już przeszłość. Ale dla aut zamyka się coraz więcej ulic w centrum
Nie widzą sensu w ostatnich decyzjach o zamknięciu dla aut części pl. Solnego i ulic prowadzących do Rynku. Ich zdaniem miejsc parkingowych i tak było zbyt mało. Adresaci listu to miejscy radni, prezydent Rafał Dutkiewicz oraz minister kultury Bogdan Zdrojewski, pierwszy prezydent miasta po 1989 r. Tego ostatniego proszą, by przyjrzał się, jak prezydent Dutkiewicz niszczy jego dorobek.

"Czy jedynymi gośćmi w reprezentacyjnym miejscu Wrocławia mają być piechur do spółki z rowerzystą?" - pytają biznesmeni. I wskazują na wielkie straty finansowe, jakie rzekomo ponoszą, bo dociera do nich mniej klientów. Szacują je na 25-30 proc. (puby, kluby i lokale w Rynku), do nawet 40 proc. (sklepy i punkty handlowo-usługowe przy ul. Kiełbaśniczej).

Nowe miejsca parkingowe w centrum szybko nie powstaną. Planowany podziemny parking pod pl. Nowy Targ ma zostać oddany do użytku najwcześniej w 2013 roku. "Do tego czasu mały biznes może już umrzeć" - przekonują sygnatariusze listu.

- Jak mamy planować swoje życie, skoro miasto zamyka nam drogi dojazdu do naszych miejsc pracy oraz miejsca parkingowe dla klientów - pytają przedsiębiorcy w otwartym liście.
∨ Czytaj dalej
Sygnatariusze pisma czują się ignorowani i twierdzą, że ich cierpliwość się skończyła. - Jeśli nic się nie zmieni, skrzykniemy się i wejdziemy na najbliższą sesję miejskiej rady - zapowiadają.

List podpisało ponad 50 przedsiębiorców, ale - jak twierdzą - są tylko reprezentantami znacznie większej grupy. - Popierają nas sklepikarze, właściciele klubów, ale także adwokaci, notariusze i prowadzący szkoły językowe - mówią.

Co tak rozwścieczyło przedsiębiorców z Rynku? Przede wszystkim zamykanie ulic dla ruchu kołowego i utworzenie tzw. kontrapasów rowerowych. Przypomnijmy, że 2 kwietnia miasto zamknęło dla samochodów część placu Solnego, ul. Kiełbaśniczej i św. Mikołaja. Na tych ostatnich powstały rowerowe kontrapasy.

- Tylko dlaczego kosztem ostatnich w okolicy miejsc parkingowych - pyta Edward Andrzejczak z baru U Beatki w Rynku. Zastrzega, że nie ma nic przeciw rowerzystom, ale jego zdaniem przeprowadzone zmiany były chaotyczne i nie posłużyły nikomu.

strona: 1 z 2 następna strona

Przeczytałeś?

Oceń ten artykuł
+

Ocen pozytywnych

Ocen negatywnych

0 0
-

Komentarze (49)

Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

spacerowicz (gość) 2012-03-17 15:26

Rynek gdy był zamknięty dla rowerzystów to było więcej pieszych i spacerowiczów a jak wiadomo oni oprócz turystów najczęściej byli klientami pobliskich kawiarni ,restauracji ,lodziarni ,ciastkarni czy sklepów .Obecnie Rynek jest opanowany przez rowerzystów i są godziny ,że jest szał jeżdżenia między pieszymi ,więc przechodzenie obok nich nie należy do przyjemności szczególnie obok szybko jeżdżących lub agresywnych . Odnoszę takie wrażenie ,że niekiedy rowerzystów jest więcej niż pieszych .W innych miejscach na przejściach okalających Rynek jest nawet po kilku rowerzystów którzy zaczynają sobie przeszkadzać nie mówiąc już o pieszych . Dlatego coraz więcej osób nie tylko z dziećmi unika Rynku a jeżeli jakaś para ,pieszy musi przejść przez Rynek to jak najszybciej go opuszcza. Przypuszczam ,że oprócz innych przyczyn mniejszego zainteresowania i spadku obrotów ze sprzedaży przyczyną są właśnie rowerzyści . Komu to nie przeszkadza i lubi spacerować między tabunami rowerów to jego sprawa ale ja nie należę do masochistów i w zbiorowym masochizmie nie będę brał udziału .Jestem zbulwersowany , że zamiast podziwiać Ratusz muszę rozglądać się na lewo czy prawo aby nie być obdzwonionym ,wyzwanym lub potrąconym bo jak powszechnie wiadomo z mediów przestrzeganiem przepisów i kulturą osobistą przez prowadzących pojazdy tzw. jednoślady - jest fatalnie .

0 / -1 odpowiedz

cxzczxc (gość) 2011-05-10 14:28

Wszedzie nic tylko rowery!
Na ulicach rowery, w rynku rowery, doslownie wszedzie, a oswietlenie mysla ze ich nie obowiazuje! Zwlaszcza na ulicach.
No dalej... dawac mi te MINSY rowerzysci.

0 / -3 odpowiedz

ivn (gość) 2011-05-10 12:05

z dealu nic nie wyszło boś kiepski biznesmen panie, skoro to taki "cywilizowany" kontrahent był, trzeba go było do makdrajwa zabrać i zjeść w limuzynie, żenada. BRAWO dla radnych, miasto dla ludzi nie dla samochodów.

w odpowiedzi do: Matt (pokaż komentarz)

+2 / 0 odpowiedz

levy (gość) 2011-05-10 12:03

Tak jest w Londynie, Pradze, Berlinie, Monachium, Paryżu, Moskwie! Amsterdamie, Roterdamie, w Polsce np. w Krakowie. A Biznesmeni pieprzą głupoty. Prawda jest taka, że wygodniej autkiem pod sam bank ,pod samą knajpę itd.. Parkingi są Renoma Kazimierza Wielkiego Dominikańska, niedługo Nowy Targ. Jestem za zamknięciem całego starego miasta i Ostrowa Tumskiego dla samochodów. Wzorem np innych miast zachodnich dostawy dostarczane są za pomocą wózków, samochodów na prąd meleksów, małych busów, a nie ciężarówek. A co do spadku obrotów to tak jak wielu tu komentujących pisze ceny wyższe niż w wielu miastach europejskich.

+8 / 0 odpowiedz

levy (gość) 2011-05-10 12:03

Tak jest w Londynie, Pradze, Berlinie, Monachium, Paryżu, Moskwie! Amsterdamie, Roterdamie, w Polsce np. w Krakowie. A Biznesmeni pieprzą głupoty. Prawda jest taka, że wygodniej autkiem pod sam bank ,pod samą knajpę itd.. Parkingi są Renoma Kazimierza Wielkiego Dominikańska, niedługo Nowy Targ. Jestem za zamknięciem całego starego miasta i Ostrowa Tumskiego dla samochodów. Wzorem np innych miast zachodnich dostawy dostarczane są za pomocą wózków, samochodów na prąd meleksów, małych busów, a nie ciężarówek. A co do spadku obrotów to tak jak wielu tu komentujących pisze ceny wyższe niż w wielu miastach europejskich.

+6 / 0 odpowiedz

pl (gość) 2011-05-10 09:58

to była przesada z tymi samochodami w okolicach rynku, na pl.solnym! A jeśli zaparkujemy parę metrów dalej nikomu to nie zaszkodzi!

+7 / -1 odpowiedz

Paweł (gość) 2011-05-09 21:09

Uważam że ścisłe centrum powinno być zamknięte. Ale zanim zamkniemy niech magistrat pomyśli o parkingach wielopoziomowych- ale nie takich budowanych przez pseudo biznesmenów gdzie za godzinę płaci się ciężkie pieniądze. A tak trochę z boku:Jakież było moje zdziwienie jak w Wiedniu zobaczyłem w ścisłym centrum poruszający się autobus miejski zabierający pasażerów....
i na koniec : uczmy się od innych, podglądajmy ale nie twórzmy dziwactw, to tak jakby wybudować aquapark na biegunie Północnymi

w odpowiedzi do: wiesiolek (pokaż komentarz)

0 / 0 odpowiedz

bartuchen (gość) 2011-05-09 19:29

Jak widać poniżej, miażdżąca większość internautów(można, myślę, śmiało założyć, że reprezentatywna część waszej grupy docelowej) opowiada się za zamknięciem rynku i absolutnie nie przeszkadza im dojście do rynku z parkingu czy nawet(!) korzystanie z komunikacji MPK. Zatem można śmiało problem braku potencjalnych klientów w Rynku uznać za niebyły. Brak obrotów w Waszych sklepach/barach/restauracjach jest (jak również piszą klienci) spowodowany horrendalnymi cenami. Jeśli nie możecie zejść do cen niebędących kpiną, możecie mieć pretensje tylko do siebie. Wypisywanie śmiesznych pism do władz miasta marnuje tylko urzędniczy czas, za który m.in. ja płacę.
ogarnijcie się.

+13 / -1 odpowiedz

wiesiolek (gość) 2011-05-09 14:30

całkowicie popieram zakaz wjazdu do rynku autami, chodzę często po rynku i jakoś nie zauważywszy mniejszego ruchu w knajpach a jak wam nie chce się ruszyć czterech liter by troszkę przejść to macie problem najlepiej może jeszcze by autem wjechać do knajpy i w nim pic i jeść pseudo biznesmeni p. prezydencie nie ulegaj słowom tych pseudo biznesmenów

+7 / 0 odpowiedz

robik (gość) 2011-05-09 12:02

Ja nie mam problemu z dojściem z przystanku tramwajowego do Rynku pomimo, że tez mam dwoje dzieci i również jedno w wózku. Załatwiam tam wiele spraw w firmie mieszczącej się tych okolicach. Praktycznie całe Stare Miasto jest obsadzone przystankami wokoło, a nawet bardzo blisko(Szewska, Trasa WZ, Grodzka, Plac Dominikański). Niech pani nie narzeka na komunikację, bo z tego co wyczytałem z Pani poprzedniego i tego postu, wynika jasno, że komunikacja nawet jakby była pozłacana Pani i tak by z niej nie skorzystala, bo liczy się tylko wygoda w wjazd do instytucji najlepiej samochodem. Dojscie od Pl. Dominikańskiego do Rynku(500m) jest dla Pani wielkim wyczynem na miarę maratonu. Do sklepu po chleb, czy mleko oddalonego o 300-500m od domu też zapewne dojeżdża Pani samochodem, bo przecież bez samochodu nie da się obecnie żyć. Co będzie gdy zabraknie samochodu. To będzie chyba dla Pani koniec świata.

w odpowiedzi do: kaka (pokaż komentarz)

+7 / 0 odpowiedz

ZOBACZ TEŻ

Sonda

Czy wybierasz się na Noc Muzeów?

Ogłoszenia motoryzacyjne

Ogłoszenia pracodawców

  • Przedstawiciel handlowy Wrocław
    Doskonała i dobrze zorganizowana praca dodatkowa. Jeśli w aktualnej pracy odwiedzasz klientów indywidualnych, będziesz mieć kolejny, dobry produkt do za...
  • Kurier Legnica
    zatrudnie osobe z własna działalnoscią gospodarczą na stanowisko kurier z własnym autem jako podwykonawca Firmy kurierskiej
  • Doradca ds.nieruchomości - Pośrednik Wrocław