Wrocław: Coraz więcej podrzuconych zwierząt w zoo (ZDJĘCIA)

Wakacje to okres, w którym wybierający się na urlop właściciele pozbywają się zwierząt. A ponieważ sezon w pełni, do wrocławskiego zoo trafiło już kilku podrzutków.

1/6
fot. archiwum wrocławskiego zoo
ATRAKCJE WROCŁAWSKIEGO ZOO - sprawdź, dlaczego warto się tam wybrać

Jednym z pierwszym porzuconych zwierząt był pyton królewski. Znaleziono go na osiedlu Klecina jeszcze przed zakończeniem roku szkolnego. Był "pięknie zapakowany", a w pudełku, oprócz niego, właściciel zostawił instrukcję dalszej hodowli.

Z całą wyprawką (z kocykiem, butelkami na mleko itp.) trafiły do ogrodu zoologicznego także dwa małe szopy pozostawione w torbie pod hipermarketem "Kaufland". Maluchy mają około półtora miesiąca. Same jedzą i piją. Zdarza im się też narozrabiać.

Przeczytaj: Rysie Borek i Leśnica w sobotę oficjalnie otrzymają imiona

Do zoo trafił także chroniony żółw błotny, agama brodata i legwan zielony. Dwa ostatnie zwierzaki znaleziono na terenie miasta, a do zoo dostarczyła je policja. Ich opiekunowie wybrali się właśnie na urlop.

- Niestety coraz łatwiej można dostać w Polsce i we Wrocławiu egzotyczne zwierzęta. A ludzie kupują je, często nie zdając sobie sprawy z tego, ile pracy wymaga opieka nad nimi. I tak w pewnym momencie zwierzęta stają się kłopotem i trafiają do nas - mówi Ryszard Topola, rzecznik prasowy wrocławskiego zoo.
∨ Czytaj dalej

I dodaje, że znudzeni właściciele nie zawsze podrzucają zwierzaki bezpośrednio do ogrodu zoologicznego. Często wypuszczają je na wolność - tak jak krokodyla, którego wędkarz Kazimierz Kaczor wyłowił w Dolanach pod Słupcą w województwie wielkopolskim. Ponieważ właściciel pozbył się krokodyla w kwietniu (a zwierzęta te nieprzypadkowo żyją tam, gdzie jest ciepło), gad nie wytrzymał niskich temperatur. Znalezione zwierzę było już martwe.

Co się stanie z wrocławskimi podrzutkami? - Na razie nie wiadomo. Teraz przebywają w pomieszczeniach kwarantanny. Jeśli nie będą mogły zostać w naszym zoo, to będziemy im szukać innego domu - informuje Topola. Pracownicy zoo apelują też do osób, które chciałyby mieć jakiegokolwiek - nie tylko egzotycznego - zwierzaka: "Pamiętajcie, że bierzecie na siebie ogromny obowiązek i odpowiedzialność za życie. Zwierzę nie jest rzeczą, nie jest przedmiotem, który przy byle okazji można po prostu wyrzucić. Jest żywą istotą. Tak jak my".

Zobacz też:
*ZEBRA W NASZYM MIEŚCIE - adoptuj z nami zebrę z wrocławskiego zoo

*Afrykarium i wybieg dla nosorożców pną się w górę (ZDJĘCIA)
*Nowi mieszkańcy wrocławskiego zoo - coraz więcej maluchów(ZDJĘCIA)
JU JU
źródło: Naszemiasto.pl

Komentarze (9)

avatar
avatar
Ewela (gość)

Patologia :( Zwierze to nie zabawka jak Ci przeszkadza to po co wogule kupujesz, pochwalić się przed znajomymi bo jak jest mały to słodki a jak duży to już kłopot:( Mam nadzieje że na stare lata wsze dzieci też was wyrzucą z domu na ulice albo oddadzą do domu strców i zobaczycie jak to jest umierać z w samotności :(

avatar
R2r (gość)

I okazuje się, że nie masz racji...
wiadomosci.onet.pl/regionalne/slask/zostawili-corke-na-lotnisku-polecieli-na-wakacje,1,5195333,region-wiadomosc.html

avatar
w.gawronski@poczta.fm (gość) w.gawronski@poczta.fm

Buraku co się podszywasz, wywożenie psów do lasu to Wasza wsiowa specjalność. Mój pies jest lepiej traktowany niż Wasze trzebnickie dzieci. Mądrzejszy też od nich jest... Dla mnie pies jest jak członek rodziny. dla Was jako zjadacz resztek śmieci i pilnowacz obszczanego w2iejskiego obejścia.

avatar
w.gawronski@poczta.fm (gość)

no jaha! sam wysadziłem kilka swoich zwierzaków przed trzebnicą, bo jak mają zniesc podróż nad morze? toż to męczenie zwierzaka!

avatar
agnieszka (gość)

zwierzę to nie zabawka!!!!! powinny byc kary za wyrzucanie zwierząt! w okresie letnim jest mnóstwo wałęsających sie, przestraszonych wygłodniałych zwierzaków. bo rodzinka na urlop jechała i nie miała co zrobic z "kundlem". najlepiej wysadzic go po drodze nad morze, ktos przeciez ma serce i przygarnie zwierzaka...

Wybierz kategorię