Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

EDUKACJA: Wrocław zaczyna oszczędzać na uczniach

Magdalena Kozioł
Uczniowie będą mieli mniej zajęć pozalekcyjnych.  Dyrektorzy szkół  właśnie decydują, z których zrezygnować
Uczniowie będą mieli mniej zajęć pozalekcyjnych. Dyrektorzy szkół właśnie decydują, z których zrezygnować paweł relikowski
Szkoły mają ograniczyć zajęcia pozalekcyjne. Urzędnicy teraz przeliczają pensje nauczycielom.

Nawet 5 mln zł do końca grudnia na wrocławskich szkołach chce zaoszczędzić Krzysztof Czaja, dyrektor wydziału edukacji w urzędzie miejskim. W 2010 roku ta kwota ma sięgnąć aż 17 mln zł.

Szefowie wrocławskich szkół już dzisiaj liczą pieniądze, etaty i koszty utrzymania placówek. Dostali pismo z magistratu z wytycznymi.
- Poprosiłem, by ograniczyli liczbę zajęć pozalekcyjnych, za które nauczycielom trzeba zapłacić - tłumaczy Czaja. - Nie mówiłem im jednak, że mają je obciąć o 30, 40 czy 50 proc. Sami muszą zdecydować.
Szkoły mają zrezygnować z części lub całości godzin nauki tańca, fotografowania, rysunku czy turystyki. Oszczędności nie dotkną na szczęście zajęć wyrównawczych i tych, które przygotowują uczniów do egzaminów na koniec wszystkich typów szkół.
Andrzej Dźwigała, dyrektor podstawówki nr 50 przy ul. Obornickiej, jednej z największych we Wrocławiu, mówi wprost:
- Nie będę już miał szerokiego gestu. Ograniczę wszystkie dodatkowe zajęcia o dwie godziny, ale oszczędności w wydatkach będę szukał też, zmieniając żarówki na energooszczędne. Będę też monitorować zużycie wody w budynku.

W IX Liceum Ogólnokształcącym przy ul. Skargi kierownictwo placówki przytnie zajęcia z turystyki rowerowej czy nauki śpiewu.
- Niewykluczone, że będzie ich więcej, bo na ostateczną decyzję mamy czas do końca tego tygodnia - tłumaczy Izabela Koziej, dyrektor dziewiątki.

Anna Kuryłło, mama Jasia, który zacznie chodzić do SP nr 68 przy ul. Szczęśliwej, jest zaniepokojona. Zastanawia się, co teraz będą robili uczniowie po lekcjach.
- Powinni mieć w czym wybierać, by móc się rozwijać - przekonuje mama chłopca.
Okazuje się, że choć szykują się oszczędności, to dzieci nie powinny być pozostawione same sobie. Dyrektor Czaja chce, by nauczyciele zajmowali się uczniami, ale za darmo.

W tym roku szkolnym każdy nauczyciel oprócz 18-godzinnego pensum, czyli liczby godzin do przepracowania w szkole w ciągu tygodnia, musi poświęcić uczniom jeszcze jedną. I to gratis. W przyszłym roku będą dwie.

Takie postawienie sprawy nie podoba się Związkowi Nauczycielstwa Polskiego. Jego dolnośląska prezes Mirosława Chodubska mówi, że cięcie zajęć pozalekcyjnych to zły pomysł. Dlaczego? Bo uderzy w uczniów, którzy nie będą mieli możliwości rozwijania swoich zainteresowań.
Od września frustrację mogą przeżywać także nauczyciele emeryci. Na etatach we wrocławskich szkołach pracuje ich teraz 156. Wydział edukacji uznał, że gdy tylko skończą im się umowy, odejdą. Dyrektorzy mają zatrudniać młodych ludzi.

Wrocław będzie szukał pieniędzy także na dodatkach motywacyjnych. Do końca grudnia będą wypłacane po staremu. W styczniu ich wysokość ulegnie zmianie. Urzędnicy już sprawdzają, kto ile zarabia. Dyrektor Czaja przekonuje, że nieporozumieniem jest np. to, że wicedyrektor ma 400 zł dodatku i tyle samo ma nauczyciel pełniący funkcję kierownika praktyk.
- Będziemy te dodatki różnicować. Niektórym zmniejszymy, innym zwiększymy - zapowiada.

Jak zarabiają
Od 1 września zmienia się podstawa wynagrodzenia nauczycieli. Zależy ona od stopnia awansu zawodowego. Stażysta z tytułem magistra i pełnym przygotowaniem pedagogicznym dostanie 1906 zł brutto, kontraktowy - 1962 zł, mianowany - 2227 zł, zaś dyplomowany - 2616 zł.
Magister nauczyciel z niepełnym przygotowaniem pedagogicznym dostanie: stażysta - 1677 zł, kontraktowy - 1718 zł, mianowany - 1941 zł, a dyplomowany - 2278 zł. Jest też grupa nauczycieli, którzy zarabiają jeszcze mniej. To ci z tytułem licencjata (inżyniera) bez przygotowania pedagogicznego, z dyplomem ukończenia kolegium nauczycielskiego lub nauczycielskiego kolegium języków obcych. W tym przypadku stażysta dostaje 1480 zł brutto, kontraktowy - 1516 zł, mianowany - 1703 zł, a dyplomowany - 1991 zł.

17 mln zł

chce w przyszłym roku zaoszczędzić na szkołach wydział oświaty Wrocławia

5 mln zł
mają przynieść cięcia we wrocławskich szkołach w tym roku

156
emerytów zatrudnionych jest we wrocławskich szkołach. Ma być ich mniej

od 7 lat
Wideo

echodnia Policyjne testy - jak przebiegają

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: EDUKACJA: Wrocław zaczyna oszczędzać na uczniach - Warszawa Nasze Miasto

Wróć na wroclaw.naszemiasto.pl Nasze Miasto