Agata Kowalska-Szubert zajęła II miejsce w Ogólnopolskim Dyktandzie w Katowicach
Magdalena Kozioł
2009-11-25 14:44:04
,
Aktualizacja
2009-11-25 14:47:18
Wrocławianka pisała je nie w Górnośląskim Centrum Kultury, ale w domu przed komputerem, korzystając z komunikatora Gadu-Gadu.
Katarzyna Adamczyk z firmy GG Network wyjaśnia, że internauci pisali dyktando w czasie rzeczywistym. Siedząc przed monitorem słuchali w telewizji albo przez radio Open.fm tekstu dyktanda i od razu pisali je, wysyłając na specjalny numer Gadu-Gadu. Tam językoznawcy sprawdzali liczbę błędów.
Wrocławianka narodowy sprawdzian pisała po raz pierwszy. Zrobiła tylko cztery błędy. Zapamiętała dwa.
- Lelum polelum napisałam wielką literą. Wahałam się przy słowie ejżeż i na końcu dałam "sz" - mówi Agata Kowalska-Szubert, która wykłada niderlandystykę na Uniwersytecie Wrocławskim. Jest również tłumaczem. - Język polski jest jednym z moich narzędzi pracy - wyjaśnia wrocławianka.
Do sprawdzianu podeszła z wielkim luzem. Wybrała pisanie przed komputerem z prozaicznego powodu. Nie zauważyła, kiedy był termin zgłoszeń do dyktanda. Na szczęście w radiu usłyszała, że może spróbować swoich sił właśnie przez popularny komunikator.
Ten sprawdzian potraktowała jak zabawę i nawet wciągnęła do niej swoją 11-letnią córkę Martę, która chodzi do Szkoły Podstawowej nr 28 przy ul. Greckiej.
Zdaniem Agaty Kowalskiej-Szubert, języka polskiego nie da się nauczyć czytając słownik ortograficzny od deski do deski. Według niej, najlepszym sposobem na unikanie błędów w tekstach jest czytanie ze zrozumieniem.
- Przyswajamy sobie nie tylko treść, ale patrzymy także, jak jest słowo napisane - wskazuje Agata Kowalska-Szubert. - Podczas czytania musimy cały czas myśleć.
W niedzielę o miano znawcy ortografii rywalizowało prawie tysiąc osób z całej Polski, a także trzy tysiące internautów. Zwycięzcą okazał się Jan Chwalewski z Pabianic. Jako czwartej osobie w historii udało mu się bezbłędnie napisać narodową klasówkę. Otrzymał główną nagrodę - 30 tysięcy złotych.
strona: 1 z 1