RSS   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Wrocław » Wrocław: Kościół chce zakazać sprzedaży alkoholu w nocy

Wrocław: Kościół chce zakazać sprzedaży alkoholu w nocy

2010-07-30, Aktualizacja: 2010-07-30 14:19

Polska Gazeta Wrocławska Anna Gabińska, Przemysław Wronecki

W niedzielę wrocławscy księża odczytają na nabożeństwach list biskupów, którzy apelują o wycofanie piwa i drinków ze stacji benzynowych i wprowadzenie zakazu sprzedawania alkoholu we wszystkich sklepach i lokalach gastronomicznych między godz. 22 a 8 rano.

Na Rynku alkohol serwuje 41 lokali. Większość z nas przychodzi odprężyć się przy nim, a nie upić (© Tomasz Hołod)

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij»
Biskupi apelują w tej sprawie do władz krajowych i samorządowych. - Czy każda miejska starówka musi być miejscem handlu alkoholem? - pytają.

Ks. Tomasz Płukarski, rzecznik wrocławskiej pieszej pielgrzymki na Jasną Górę, nie uważa, by ten apel spowodował zamykanie lokali gastronomicznych przy Rynku o godz. 22. - Żyjemy w wolnym, demokratycznym kraju i każdy podejmuje decyzje korzystne dla niego - mówi kapłan. Zaznacza jednak, że sierpień - jak co roku - jest w Kościele miesiącem abstynencji. Księża chcą przez to zwrócić uwagę na fakt, że trzeba pić tak, aby się nie uzależnić. - A wyższą formą życia jest pełna abstynencja- zaznacza duchowny.

Wrocławscy urzędnicy nie chcą się ustosunkować do apelu episkopatu. Zasłaniają się brakiem formalnego wniosku w tej sprawie.

We Wrocławiu radni dopuszczają wydanie koncesji na alkohol 800 sklepom i 800 lokalom gastronomicznym. W 2009 roku wydano ją już 787 sklepom (najwięcej w byłej dzielnicy Fabryczna i Krzyki (215 i 213) i 586 lokalom gastronomicznym (351 na Starym Mieście, w tym 41 w samym Rynku).
∨ Czytaj dalej


Z danych magistratu wynika, że z roku na rok wrocławianie piją coraz więcej. O ile w 2007 roku na alkohol wydaliśmy 468 mln zł, a w 2008 - 551 mln zł, to tylko w pierwszej połowie roku 2010 piwo, wódka i wino kosztowały nas już pół miliarda złotych.

Janusz Domin, współwłaściciel klubokawiarni Literatka w Rynku nie uważa, że powinno się administracyjnie zmuszać kogokolwiek do powstrzymywania się od alkoholu po godz. 22. - W liście znajduje się dużo mądrych słów na temat abstynencji. Ale każdy wierny powinien kierować się swoją wolną wolą - podkreśla.

Przeciw zakazom wypowiada się też Roman Schiller z komisji ds. rozwiązywania problemów alkoholowych przy urzędzie miejskim. Jego zdaniem, należy ludziom tłumaczyć, co to jest alkoholizm i wyjaśniać, ile można pić, żeby w niego nie popaść (patrz ramka).

- Wielkim problemem jest przyzwolenie społeczne na picie kierowców - uważa Schiller. - Każdego kierowcę, który spowodował wypadek po pijanemu, należy zbadać pod kątem alkoholizmu. Tymczasem w ciągu 10 lat mieliśmy tylko dwa takie wnioski prokuratury: z Łomży i Krakowa.



Ile mogę wypić?

Eksperci od uzależnień powtarzają, że alkohol to substancja chemiczna, która ma wpływ na nasz nastrój i zachowanie.

Jeden drink zawiera 8 gramów czystego alkoholu etylowego - tyle samo, co małe piwo, lampka wina lub mały kieliszek wódki. Bezpieczna dawka dla kobiet, to dwa drinki dziennie, dla mężczyzn: między 3 a 4 (zależy od wagi ciała). Warto jednak, pijąc tyle przez pięć dni po kolei, zrobić sobie dwudniową przerwę.

Przeczytałeś?

Oceń ten artykuł
+

Ocen pozytywnych

Ocen negatywnych

0 0
-

Komentarze (41)

Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

joasia (gość) 2010-08-07 10:54

Ja też nie życzę sobie, żeby kościół ingerował, któryś raz w moje życie. Ma swoje owieczki, które ich słuchają, na kogo głosować, co czytać, kogo słuchać, a ode mnie wara! Jestem dorosła i wiem co mam robić. Lubię w nocy, na Rynku usiąść z przyjaciółmi przy szklance czegoś z % i to jest moja sprawa. Służby porządkowe są od tego żeby ingerować gdy ktoś źle się zachowuje. Nie obcina się zdrowej ręki dlatego że boli. Popieram rozdzielenie kościoła od państwa. Czas najwyższy!

0 / 0 odpowiedz

eris (gość) 2010-08-03 13:58

Nie życzę sobie, żeby ktokolwiek wprowadzał taki zakaz. Jestem osobą dorosłą i mam prawo decydować sama o sobie. Jak mam ochotę kupić sobie piwo czy wino po 22 w piątek czy sobotę to nie powinno to nikogo obchodzić, bo to moja prywatna sprawa. Kościół niech się lepiej zajmie pustkami w swoich kościołach i pedofilią wśród księży, bo jeszcze parę takich numerów a nie będą mieli komu czytać tych bzdurnych listów. Swoją drogą oni też piją alkohol i palą papierosy, ba - mają kochanki i rodziny na boku, więc niech świętych nie udają. Co do tekstów, że Kościół walczy o wolność człowieka, doktryna KK jest jednym wielkim zniewoleniem i zakazem. Komu próbujecie wcisnąć kit i pseudofilozoficzne dyrdymały typu "Alkohol zawęża poczucie wolności do własnego JA". Swoją drogą, ciekawe jak to jest, przez przez całe życie żałować innym, bo samemu się nie może jawnie robić tego, na co ma się ochotę (bo to, że to robią po kryjomu to jasne).

0 / 0 odpowiedz

Piotr (gość) 2010-08-01 17:19

Wolność dla mnie - TAK ,reszta niech cierpi i znosi zapijaczone wrzaski. To jest właśnie HIPOKRYZJA. Oskarżenie biskupów o hipokryzję jest po prostu niepoważne. Kościół zawsze mówił o wolności dla wszystkich a nie dla jednostek. Prawdziwą wolnością jest zrozumienie każdego nawet o odmiennych poglądach i uszanowanie tych poglądów. Alkohol zawęża poczucie wolności do własnego JA. To ja jestem pokrzywdzony i muszę odreagować. Co - w życiu nic się mi nie należy,przecież piję za swoje. Nieraz każdy z nas usłyszał na pewno takie teksty. Czy one właśnie nie wskazują że liczę się tylko JA, dla innych wolności nie ma.

0 / 0 odpowiedz

Martix (gość) 2010-08-01 13:08

Walczył Kościól o wolnośc ale nie o taką by uderzała w Boskie prawa i sprzeciwiała się Bogu! Na pewno nie walczyli o to, by każdy mógł pic dosłownie wszędzie i na oczach wszystkich. Trzeba odróżnic Wolnośc od wolności,tej pozornej która tak naprawdę zniewala człowieka!

0 / 0 odpowiedz

Mirek (gość) 2010-08-01 10:54

A któż walczył o wolność jak nie Kościół? Jak za komuny była prohibicja, to biskupi mówili, że źle. Niechże będą konsekwentni. Nie chodzi o to, że ja uważam, że nadużywanie alkoholu jest złe. Ale o hipokryzję.

0 / 0 odpowiedz

Martix (gość) 2010-07-31 19:57

Gdyby wszyscy od lat słuchali się apeli biskupów w Kościołach czy poza nimi [piszą też o tym w gazetach} i brali by to do serca o co apelują nie byłoby rozbitych rodzin z powodu alkocholu,rozłąk małżeńskich,utraconych stanowisk pracy,wypadków z powodu siadania za kierownicą po pijaku,wielu chorób przez alkochol i wielu innych związanych z tym nieszczęśc. Wielu by uniknęło złego losu który sami na siebie zapraszają!

0 / 0 odpowiedz

Martix (gość) 2010-07-31 19:50

Wbrew tym wielu co jadą na Kościół mówię że Kościół ma prawo zajmowac moralne stanowisko a nie siedziec jak \"mysz pod miotłą\". Zło trzeba potępiac i piętnowac bo za bardzo się panoszy choby pod płaszczykiem wolności.
Polacy nie potrafią pic i w tym jest racja. Przejdżcie się gdzieś na Zachodzie po ulicach i zobaczcie czy tam tak jak u nas chleje się wódę i piwsko po bramach, na podwórkach i na skwerach a potem lecą przekleństwa i słychczonych butelek. Nie! Tam jest pewna kultura i są do tego wyizolowane mający swą atmosferkę knajpki.
Więc dajcie spokój Kościołowi a popatrcie się na siebie i na swoje otoczenie bo z tym nie jest wporządku.Jak chcemy życ jak na Zachodzie a nie jak w zapijaczonej Białorusi,na Ukrainie czy w Rosji to się tak zachowujmy a nie na przekór!
Absurdem jest tylko ten zakaz sprzedaży alkocholu nocą bo ci co chca pic i tak nocą bedą pic na przekór. Tu trzeba do ludzi inaczej podchodzic, apelowac o rozwagę i opamiętanie bo głupota niestety króluje!!!

0 / 0 odpowiedz

ef (gość) 2010-07-31 11:21

chyba im sie w dupach poprzewracało

0 / 0 odpowiedz

M. (gość) 2010-07-31 08:00

Kościól niech się zajmie swoimi sprawami. Powinno się całkowicie oddzielić politykę od Kościoła. W Polsce żyją nie tylko katolicy, więc Kościół nie powinien narzucać ludziom co wolno a czego nie poza tym czego sam naucza swoich wiernych.

0 / 0 odpowiedz

Piotr (gość) 2010-07-31 06:52

I znowu zacznie się szum na o zamach na demokrację. A jak nazwać to że w nocy nie można spać, z powodu burd pijackich na ulicach - to też demokracja. Z doświadczenia wiemy że zakazy : prohibicja w USA - to okres najlepszego rozkwitu gangsterstwa, zakaz sprzedaży do godz.13 za PRL-u - to okres szerzenia się melin. Alkohol jest dla ludzi i zakazywanie sprzedaży nie przyniesie nic dobrego. Zakaz powinien być w naszych sercach. Nie pije bo siadam za kółkiem, nie pije bo jestem w pracy, nie piję po zatracam granicę rzeczywistości, nie piję bo po pijaku się awanturuję, nie piję bo po pijaku pobiłem żonę, nie piję bo przeze mnie płaczą moje dzieci - można by tak mnożyć bez końca. Nie należy się obrażać i pisać "obłuda kleru", "hipokryci w sukienkach" bo od lat kościół namawia do trzeżwości i umiaru w piciu. Alkoholizm to straszna choroba - bo prócz chorego choruje jego otoczenie. Sięgając po kieliszek niech każdy się zastanowi czy jeszcze mogę, czy już zamieniłem się w pijaną bestię. "Na zdrowie".

0 / 0 odpowiedz

ZOBACZ TEŻ

Sonda

Czy wybierasz się na Noc Muzeów?

Ogłoszenia motoryzacyjne

Ogłoszenia pracodawców

  • Przedstawiciel handlowy Wrocław
    Doskonała i dobrze zorganizowana praca dodatkowa. Jeśli w aktualnej pracy odwiedzasz klientów indywidualnych, będziesz mieć kolejny, dobry produkt do za...
  • Kurier Legnica
    zatrudnie osobe z własna działalnoscią gospodarczą na stanowisko kurier z własnym autem jako podwykonawca Firmy kurierskiej
  • Doradca ds.nieruchomości - Pośrednik Wrocław