Politechnika: Nie stać nas na badania w EIT+
Jerzy Wójcik
2010-02-09 06:01:45
Znów iskrzy między Politechniką Wrocławską a Wrocławskim Centrum Badań EIT+. W ciągu najbliższych dwóch tygodni przedstawiciele uczelni i spółki spotkają się na negocjacjach
O co poszło tym razem? Już nie o udziały, ale o pieniądze i zapisy przy konkretnych projektach naukowych.
W tym momencie rozpoczynają się dwa duże projekty badawcze: Biomet i Nanomat. Każdy jest podzielony na zadania badawcze, do których trzeba wybrać wykonawców. Spółka zdecydowała, że będzie się to odbywało w drodze przetargów. Jednak na osiem ostatnio ogłoszonych konkursów, aż w sześciu przypadkach nie zgłosił się żaden chętny.
Dlaczego? Zdaniem władz Politechniki, to fatalny pomysł, by naukowiec, który już raz zgłosił projekt i zostały mu przyznane pieniądze, teraz musiał jeszcze raz udowadniać, że zasługuje na to, by prowadzić badania. Politechnika ma więcej zastrzeżeń do działalności zarządu EIT+. Zdaniem uczelni ci naukowcy, którzy zdecydują się jednak złożyć ofertę, muszą mieć deklarację dziekana swojego wydziału, że pokryje on 20 proc. kosztów prowadzonych badań.
A to dlatego, że z EIT+ dostają na początek 80 proc. całej kwoty, na resztę mogą liczyć po zakończeniu zadania, czyli nawet za 4-5 lat. - Dla dziekanów to piekielnie trudna decyzja - przyznaje Agnieszka Niczewska, rzeczniczka Politechniki. - Czy na kilka lat zamrozić np. milion zł, który może być potrzebny na ważny remont - tłumaczy. I dodaje, że Politechnika ma też zastrzeżenia do bardzo wysokich kosztów samej administracji przy projektach EIT+.
To nawet ponad 20 proc. wartości całego projektu badawczego, podczas gdy na Politechnice zwykle jest to jedna dziesiąta całej kwoty.
Co na to spółka? - Politechnika jako jedyna uczelnia ma zastrzeżenia do zamówień na badania naukowe w trybach przetargowych i sposobu rozliczania projektów - twierdzi prof. Mirosław Miller, prezes EIT+.
- Nie mamy sobie nic do zarzucenia, jesteśmy kontrolowani przez ministerstwo nauki i Unię Europejską, które nie dostrzegają żadnych nieprawidłowości - dodaje prof. Miller.
I podkreśla, że wysłano do Politechniki zaproszenie do negocjacji w sprawie realizacji zadań, do których dotychczas spółka nie znalazła wykonawców.
- To ważny partner i szukamy kompromisu, ale nie za wszelką cenę - twierdzi prof. Miller. Dodaje, że konkurencja rośnie z dnia na dzień, bo do realizacji części zadań już zgłaszają się uczelnie spoza regionu. Spotkanie przedstawicieli spółki EIT+ i Politechniki zaplanowano na 15 lutego.
strona: 1 z 1