Czwartek, 18 Marca 2010 Imieniny: Anzelm, Cyryl, Edward Wyślij kartkę Zaloguj się | RSS


NaszeMiasto.pl >> Wrocław >> Wydarzenia >> Wrocław: Kolejne opóźnienie na stadionie. Max Bögl utknął w zaspie

Wrocław: Kolejne opóźnienie na stadionie. Max Bögl utknął w zaspie

Polska Gazeta Wrocławska Bartłomiej Knapik

2010-02-09 06:01:43 , Aktualizacja 2010-02-10 21:25:49

Wczoraj przedstawiciele niemieckiego koncernu Max Bögl mieli oficjalnie przejąć teren budowy stadionu na Maślicach.

Z terenu stadionu wyprowadzają się ludzie Mostostalu (© Tomasz Hołod)

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij »
Urzędnicy i zaproszeni na Maślice dziennikarze na próżno czekali na nich przez kilkadziesiąt minut. Niemcy jednak zaginęli w akcji.

- Dostaliśmy sygnał, że wyjechali z Niemiec. Mieli być u nas o godzinie 14. Ale nikt nie może się do nich dodzwonić, ani my, ani ich centrala - dziwił się wczoraj o godz. 15 Maciej Nowaczyk ze spółki Wrocław 2012, która odpowiada za budowę stadionu.

I tak z uroczystego podpisania przejęcia terenu stadionu wyszły nici. Niemcy oczywiście się znaleźli, ale dopiero ok. godz. 16.30.

- Okazało się, że zatrzymały ich warunki pogodowe. Stanęli gdzieś w zaspie. I usiłowali się do nas dodzwonić, ale im się nie udawało - tłumaczy Michał Janicki, pełnomocnik prezydenta Wrocławia ds. Euro 2012. - Dokumenty podpiszemy we wtorek rano - dodaje.

Przypomnijmy, że zamieszanie wokół wykonawcy stadionu rozpoczęło się pod koniec ubiegłego roku. To właśnie wtedy władze miasta po raz pierwszy przyznały, że budowa areny jest opóźniona o trzy miesiące. Dlatego Wrocław zerwał umowę z poprzednim wykonawcą: konsorcjum, którego liderem był Mostostal Warszawa.

Zamiast niego, budowę dokończyć ma właśnie niemiecka firma Max Bögl. Podpisanie przejęcia terenu budowy to jeden z ostatnich etapów wymiany wykonawców. Potem zostanie już tylko ustalenie harmonogramu robót i zacznie się ciężka praca.

Oczywiście nie ruszy ona od razu. Wcześniej Niemcy będą musieli rozwiązać np. kłopot z dźwigami, bo Mostostal zabiera z terenu budowy wszystkie, które tam teraz są.

Tymczasem dziś władze Wrocławia ogłoszą wyłonienie tzw. operatora stadionu. Czyli firmy, która będzie się zajmować jego zagospodarowaniem przez cały rok. Wbrew pozorom, nie jest to wcale taka łatwa sprawa. Śląsk będzie na swoim obiekcie rozgrywał średnio jeden mecz na dwa tygodnie. Ze sprzedaży biletów nie da się utrzymać obiektu. Trzeba będzie na nim urządzać inne imprezy, jak choćby koncerty. Operator ma się zajmować właśnie ich organizacją. Niemal na pewno operatorem tym będzie amerykańska firma SMG.
strona: 1 z 1

regulamin

stadion rong (gość)
2010-02-18 13:33

Nie demonizujcie,albo napiszcie scenariusz do filmu szpiegowskiego

Kraków nie tylko lobbuje... Cień (gość)
2010-02-12 09:40

...ale i usypuje zaspy...z drugiej strony tłumaczenie żenujące...utknęli w zaspie, nie mogli się dodzwonić...pewnie jedyny telefon wpadł przez przypadek w śnieg, zresztą na niemieckiej autostradzie...po prostu Niemcom nie pasowało to nie wyruszyli w trasę, wielkie halo...ale zaczyna się nieźle...OD OPÓŹNIENIA:-)

wsioki warsiawskie smolen (gość)
2010-02-09 12:59

pewnie wsioki z warsiawki próbują sabotować budowę stadionu.... najpierw wysłali swoich ludzi z mostostalu aby zdezorganizowali budowę...a teraz... usypują zaspy na drodze aby przedstawiciele maxa nie mogli dojecha i rozpoczać budowy.... wsioki twardo działają...

ZOBACZ KONIECZNIE

przewiń w lewo przewiń w prawo