Wybierz region

Wybierz miasto

    Wojna o Chrobrego

    Autor: Anna Gabińska

    2007-09-15, Aktualizacja: 2007-09-14 21:56 źródło: Polska Gazeta Wrocławska

    Dziś odsłonięcie pomnika pierwszego polskiego króla w miejscu, gdzie przed wojną stał posąg cesarza Wilhelma I Bolesław zatrzymuje konia na skraju puszczy i myśli o tym, że Otto III uważa go za „sprzymierzeńca ...

    Dziś odsłonięcie pomnika pierwszego polskiego króla w miejscu, gdzie przed wojną stał posąg cesarza Wilhelma I
    Bolesław zatrzymuje konia na skraju puszczy i myśli o tym, że Otto III uważa go za „sprzymierzeńca cesarstwa i papiestwa w jednoczeniu Europy”. – Nic nie jednoczył, tylko bił Niemców – denerwuje się Młodzież Wszechpolska. A historycy twierdzą, że pomnik we Wrocławiu należy się Henrykowi Brodatemu. Bez konia


    Nie wiadomo, czy symbolicznie koronowany na władcę przez Ottona III Bolesław był we Wrocławiu. Ale ma tu pomnik, choć niektórzy twierdzą, że bardziej dla znaczenia miasta i Śląska zasłużył się Henryk Brodaty



    Pomnik na skwerze u zbiegu ul. Świdnickiej i Podwala widziała już większość wrocławian. W sobotę o godzinie 16.30 będzie można zobaczyć na oficjalnym odsłonięciu jego pomysłodawców: Krzysztofa Mironowicza, dziennikarza, Krzysztofa Wójcika, radcę prawnego i Tomasza Kabata, geologa. Trzech kolegów z XII LO im. Bolesława Chrobrego, którzy 10 lat temu na Mazurach wymyślili, że pierwszemu polskiemu królowi należy się pomnik w stolicy Dolnego Śląska.

    Z zaścianka w świat
    – Jest jedynym naszym królem, który wydatnie przyczynił się do rozwoju Wrocławia jako metropolii – przekonuje Mironowicz. – Założył tu biskupstwo i ufundował katedrę. W 1000 roku przyjechał do niego do Gniezna cesarz rzymski Otto III, co znaczyło, że uważał go za znaczącą postać w ówczesnej Europie.
    Mironowicz dodaje, że według historyków Chrobry uznawany jest za ważnego sprzymierzeńca pierwszej idei zjednoczenia Europy. Idei, którą głosił cesarz i papież Sylwester II. Stąd na pomniku napis: „Pierwszy koronowany władca Polski. W roku 1000 sprzymierzeniec cesarstwa i papiestwa w jednoczeniu Europy”.
    – To przekłamanie – uważa Robert Winnicki, wiceprezes dolnośląskiego okręgu Młodzieży Wszechpolskiej i student politologii w jednym. Pomysł ufundowania pomnika mu się podoba (postaci króla i konia mogłyby być bardziej dynamiczne), nie zgadza się jednak z treścią napisu. – Większość życia Chrobry spędził na walkach z cesarstwem niemieckim. I z tego powinniśmy być dumni, bo poszerzał naszą ojczyznę. A nie tworzył podwaliny pod Unię Europejską – podkreśla.

    Młodzież kontra woje
    Młodzież Wszechpolska zamierza pojawić się (w liczbie do 20 członków) na odsłonięciu pomnika z kwiatami. Być może przyniosą transparent. – Nie zamierzamy zakłócać uroczystości – obiecuje Winnicki. – Ale po jej ukończeniu przeczytamy prawdziwą historię życia Chrobrego.
    MW chce złożyć też do rady miasta wniosek o zmianę treści napisu. Jeszcze go jednak nie ułożyła.
    Wygląda więc na to, że ani pomysłodawcy, ani żaden z zaproszonych gości: prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz, wojewoda Krzysztof Grzelczyk, minister kultury Kazimierz Michał Ujazdowski, konsulowie Czech i Niemiec, nie dostanie jajem w głowę. Grupa wojów średniowiecznych z grodu na Partynicach nie będzie musiała chwycić za miecze. Dwa jednak z nich zawisną na chwilę nad głową Chrobrego: Dutkiewicz i Ujazdowski pasują króla na rycerza. Gest ma być symboliczny. Bolesław giermkiem nie był, gdy Otton III wkładał mu diadem na skronie.

    Pysk nad twarzą
    Historycy uważają, że autorzy pomnika przekłamania nie zrobili. – Napis dotyczy zjazdu gnieźnieńskiego – tłumaczy prof. Jerzy Maroń, historyk z Uniwersytetu Wrocławskiego. – Otto III miał wizję Cesarstwa Rzymskiego, którym zarządzaliby władcy Galii, Italii, Germanii i Slawonii. Chrobrego uznał za najsilniejszego spośród władców słowiańskich. Dlatego go koronował. A Chrobry, jak to władca średniowieczny, prowadził ekspansję terytorialną. Gdy zmarł Otto III i rozpoczął się w cesarstwie konflikt o władzę, chciał uszczknąć coś od Sasów, Bawarów i Szwabów. Nie prowadził polityki antyniemieckiej, bo w X i XI wieku nie było mowy o takim państwie jak Niemcy.
    Maroniowi pomnik Chrobrego dość się podoba. Jednak uważa, że nawet tak dobrze zbudowany król, w średniowieczu jeździł na koniku wielkości kucyka, a nie hanovera.
    – Ale bardziej pomnik we Wrocławiu należy się Henrykowi Brodatemu – uważa historyk. – Tak dobrze rządził Śląskiem, że do połowy XIX wieku był najbogatszym regionem tej części Europy. I mógłby zostać uwieczniony bez konia.
    Rozmiary wierzchowca Chrobrego nie przeszkadzają za to ministrowi Ujazdowskiemu. – Z daleka faktycznie pysk konia zakrywa twarz króla, ale to tylko zaciekawia – przekonuje i dodaje, że na Brodatego też przyjdzie czas. •


    Ponad 6 ton majestatu
    Rzeźbę wykonała Dorota Korzeniewska, absolwentka wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych. Odlana ze spiżu waży 6,5 tony. Płaskorzeźby na cokole są autorstwa dwóch innych wrocławskich artystów: Grażyny Jaskierskiej i Macieja Albrzykowskiego. Koszt całości pomysłodawcy trzymają w tajemnicy.


    * Stanisław Babiesz
    * emeryt
    – Dobrze, że upamiętniono pierwszego króla Polski. Jednoczył Europę, a nie ją dzielił. Boję się tylko, że wkrótce pomnik popiszą chuligani. Może trzeba zadbać o jakieś ogrodzenie?

    * Anna Borkowska
    * psycholog
    – Zaskoczyło mnie, że władze miasta zdecydowały się postawić ten pomnik tutaj. Jest zbyt monumentalny – nie pasuje do zabudowy z XVIII i XIX w. Lepiej wyglądałby gdzieś nad Odrą albo w okolicy Urzędu Wojewódzkiego.

    * Radosław Smektała
    * student
    – Jest brzydki. Są w nim wprawdzie elementy, które mi się podobają – np. płaskorzeźba na cokole, ale generalnie nie pasuje do Wrocławia. W każdym mieście jest pomnik jakiegoś bohatera na koniu, Wrocław mógłby się postarać o coś bardziej oryginalnego. (MKA)

    Sonda

    Trwają tegoroczne egzaminy dojrzałości. A jak Ty wspominasz swoją maturę?

    • nie byłoby źle, gdyby nie to, że wszyscy dopytywali czy się uczę i niepotrzebnie mnie stresowali (38%)
    • moja matura to najłatwiejszy sprawdzian, jaki miałem w życiu (33%)
    • nie zdawałem matury (16%)
    • to był horror, zadania były trudne i nieadekwatne do tego, co robiliśmy na lekcjach (14%)