Pierwsza spowiedź

  • autor: Agata Ałykow , Jarosław Sulikowski
  • źródło: Polska Gazeta Wrocławska
  • 2004-12-21, Aktualizacja: 2004-12-21 07:29

Nawet pięć lat więzienia grozi naczelnik Urzędu Skarbowego Wrocław Fabryczna Zarzut poświadczenia nieprawdy oraz podrobienia dokumentów postawiła wczoraj Halinie H. Prokuratura Rejonowa Wrocław Krzyki.

Nawet pięć lat więzienia grozi naczelnik Urzędu Skarbowego Wrocław Fabryczna

Zarzut poświadczenia nieprawdy oraz podrobienia dokumentów postawiła wczoraj Halinie H. Prokuratura Rejonowa Wrocław Krzyki. Szefowa skarbówki z Fabrycznej, w asyście adwokata, przesłuchiwana była przez prawie trzy godziny.


Zarzuty dotyczą lat 2001 - 2002. Prokuratura twierdzi, że na kilkunastu fakturach za paliwo, wystawionych w tym okresie, podrobione zostały podpisy pracownika skarbówki. Dowodem jest opinia grafologa oraz zeznanie świadka. Zaprzecza on, że własnoręcznie podpisał dokument, choć właśnie jego nazwisko widnieje na rachunku. Także w kilku innych dokumentach Halina H. miała umieszczać nieprecyzyjne informacje. O tym wątku już wcześniej pisaliśmy. Naczelnik rozliczała delegacje z kilkumiesięcznym opóźnieniem. Od jej współpracowników dowiedzieliśmy się, że znalazły się tam informacje umieszczone na chybił trafił. Dotyczyły one tras i liczby przejechanych kilometrów. Prokuratura, zasłaniając się dobrem śledztwa, nie chce komentować tych informacji. Z kolei Halina H. nie przyznaje się do zarzutów.
- Z powodu zamieszania wokół mojej osoby nie mogę normalnie pracować. Wykończę się zanim postępowanie prokuratorskie zostanie sfinalizowane - mówi zgaszonym tonem Halina H. - Nie będę komentować mojej wizyty w prokuraturze. Ani jej przyczyn, ani efektów.
Wczorajsze przesłuchanie, trwające dwie godziny i czterdzieści minut, zakończyło się postawieniem zarzutów. O tym, czy Halina H. jest winna zdecyduje sąd. Szefowej skarbówki z Fabrycznej grozi od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia.

Nie została zawieszona
Lista zarzutów wobec Haliny H. może być rozszerzona. Prokuratura interesuje się bowiem sprawą nieprawidłowości, dotyczących umorzeń podatkowych. Pracownicy urzędu nieoficjalnie wymieniają kilka podmiotów gospodarczych, które miałay skorzystać z łaskawości skarbówki. Umarzono im podatki powołując się na tzw. interes społeczny. W ten sposób w kieszeni podatników pozostać miało kilkadziesiąt milionów złotych. Szanse na ich odzyskanie przez Skarb Państwa są prawdopodobnie znikome. Sprawa została wykryta podczas kontroli Ministerstwa Finansów w Urzędzie Skarbowym Wrocław Fabryczna, która się zakończyła w listopadzie.
Sąd zdecyduje
- Nie ma jeszcze zaleceń i wniosków pokontrolnych - tłumaczy Anna Sobocińska z biura prasowego Ministerstwa Finansów.
Czy po postawieniu zarzutów przez prokuraturę naczelnik nie powinna zostać zawieszona w obowiązkach?
- Należy poczekać aż sprawa trafi do sądu, a ten zadecyduje czy zarzuty są prawdziwe - dopowiada Sobocińska.
Przypomnijmy, że w resorcie nadal leży wniosek o odwołanie naczelnik Haliny H., złożony przez Izbę Skarbową w październiku, czyli w trakcie kontroli ministerstwa.
- Czekamy na decyzję ministerstwa - twierdzi Iwona Sługocka, rzecznik wrocławskiej Izby Skarbowej.

Pierwszy proces w styczniu
Halina H. ma jeszcze jeden kłopot. To proces o naruszenie praw pracowniczych. Oskarżenie wniosła Danuta Lisowska, szefowa działu ogólnego Urzędu Skarbowego Wrocław Fabryczna, zdegradowana przez Halinę H. do funkcji starszego referenta.
- Sędzia prowadząca moją sprawę podzieliła ją na trzy części - twierdzi Lisowska. - Te, które dotyczą przywrócenia mnie do pracy na pierwotnym stanowisku i zwrotu zasiłku za czas choroby, będą rozpatrywane w pierwszej połowie stycznia.
Lisowska czeka także na wyznaczenie terminu rozprawy dotyczącej stosowania mobbingu przez naczelnik.
- Ta sprawa została przeniesiona do sądu okręgowego - mówi Lisowska. Niedawna szefowa wydziału ogólnego US Wrocław Fabryczna domaga się 35 tysięcy złotych odszkodowania.
- Pieniądze mają mi zrekompensować straty moralne i na zdrowiu - tłumaczy urzędniczka. - Długotrwały stres wpędził mnie w depresję i na tyle rozkojarzył, że miałam poważny wypadek drogowy.
Czy szkody są prawdziwe stwierdzi biegły sądowy. Lisowska uważa, że wynik procesu ma ogromne znaczenie dla pracowników urzędu skarbowego z Fabrycznej.
- Wielu moich mobbingowanych kolegów będzie szukać pomocy w sądzie - podsumowuje.



Sonda

W której wrocławskiej galerii handlowej najchętniej robisz zakupy?

Zobacz koniecznie

przewiń w lewo przewiń w prawo

Witryna korzysta z plików cookies oraz informacji zapisywanych i odczytywanych z localStorage, aby dopasować interesujące treści oraz reklamy. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki, w szczególności w zakresie cookies, oznacza, że pliki będą umieszczane na urządzeniu końcowym. Możesz zmienić ustawienia przechowywania i dostępu do cookies i localStorage używając ustawień przeglądarki lub używanego urządzenia. Szczegóły w Polityce Prywatności.

Zamknij