Wybierz region

Wybierz miasto

    Dziś wybory prezesa Dolnośląskiego Związku Piłki Nożnej

    Autor: AL

    2000-05-17, Aktualizacja: 2009-08-21 13:24

    Walne Zebranie Dolnośląskiego Związku Piłki Nożnej wybierze dziś swojego prezesa. Do tej funcji kandyduje dwóch działaczy piłkarskich: Stanisław Łopaciński z Wrocławia i Jerzy Koziński z Legnicy, których poniżej ...

    Walne Zebranie Dolnośląskiego Związku Piłki Nożnej wybierze dziś swojego prezesa. Do tej funcji kandyduje dwóch działaczy piłkarskich: Stanisław Łopaciński z Wrocławia i Jerzy Koziński z Legnicy, których poniżej przedstawiamy.
    Dziś o godz. 10 w Klubie Oficerskim Śląskiego Okręgu Wojskowego przy ul. Pretficza we Wrocławiu rozpoczną się obrady Walnego Zebrania Dolnośląskiego Związku Piłki Nożnej. Przedstawiciele klubów dolnośląskich wybiorą podczas dzisiejszych obrad prezesa i władze związku. Głównym kandydatami na szefa tutejszego futbolu są: Stanisław Łopaciński z Wrocławia i Jerzy Koziński z Legnicy. Zasadniczą różnicą w programach obu kandydatów jest kształt struktury DZPN. Koziński jest zwolennikiem starych układów, w których DZPN decydowałby o wszystkim. Łopaciński optuje natomiast za szeroką autonomią podokręgów. Jego zdaniem, to działacze w powiatach i gminach mają decydować o kształcie futbolu na swoim terenie.


    Żaden wybór
    Całe dolnośląskie środowisko piłkarskie jest ponoć silnie podniecone dzisiejszymi wyborami na stanowisko prezesa DOZPN. Czy rzeczywiście jest się czym podniecać? Powszechnie wiadomo, że podczas transformacji ustrojowej naszego kraju tylko działacze piłkarscy się nie zmienili. W polskim futbolu jest dokładnie takie samo bagno jak za tzw. komuny, tylko pieniądze większe i brudniejsze. Nadal przekupywaniem zawodników drużyny rywali, korumpowaniem sędziów walczy się o mistrzostwo ligi i broni przed spadkiem z niej. Kibice wciąż są oszukiwani. Płacą za bilety, a mecz wcale nie rozgrywa się na boisku. Wynik bowiem ustalono wcześniej w szatni lub w gabinetach klubowych prezesów. Nihil novi.
    Dziś wybieramy szefa dolnośląskiego pseudofutbolu. Pan Koziński to pupil centrali PZPN i jej szefa Michała Listkiewicza, z którym niedawno ostentacyjnie wymienił we Wrocławiu czułe uściski. To ciekawe, bo do niedawna Koziński uchodził za człowieka poprzedniego szefa PZPN - „Magnata” Dziurowicza. Ale mu się odwidziało. Gdy „Magnatowi” zaczął się usuwać grunt pod nogami. Taka polityka. Jednym z pomysłów pana Jerzego było ewentualne umieszczenie siedziby DOZPN w znanej metropolii Legnicy. Argument był jeden: Legnica ma parking. A we Wrocławiu, stolicy regionu, oczywiście parkingów nie ma, o czym wszyscy wiedzą. Ponoć ostatnio Koziński zarzekł się, że jednak nie wysunie wniosku o umieszczenie siedziby DOZPN w Legnicy. Ale przecież zawsze mogą to zrobić jego poplecznicy. Nie takie numery już widzieliśmy. Tak więc może pod Kozińskim w dolnośląskim futbolu lepiej nie będzie, ale weselej na pewno. Takie pomysły to skarb. Dziennikarze będą mieli o czym pisać.
    Z kolei pan Łopaciński to pieszczoch piłkarskich dołów, czy działaczy szaraczkowych. Ponoć jednak nie ma przebicia w PZPN i jego wybór zdegradowałby tutejszy futbol już do zupełnej prowincji. No i ta prezencja, fryzur jak u zdenerwowanego Szopena...
    I powiedzcie sami, jakiż tu wybór?

    Sonda

    Trwają tegoroczne egzaminy dojrzałości. A jak Ty wspominasz swoją maturę?

    • nie byłoby źle, gdyby nie to, że wszyscy dopytywali czy się uczę i niepotrzebnie mnie stresowali (38%)
    • moja matura to najłatwiejszy sprawdzian, jaki miałem w życiu (33%)
    • nie zdawałem matury (16%)
    • to był horror, zadania były trudne i nieadekwatne do tego, co robiliśmy na lekcjach (14%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.