Wybierz region

Wybierz miasto

    Dziecko ryzyka. Wielki zwycięzca - Thomas Morgenstern

    Autor: Wojciech Koerber

    2006-02-24, Aktualizacja: 2006-02-24 07:32 źródło: Polska Gazeta Wrocławska

    Mieć 19 lat i dwa olimpijskie złota na koncie – czy można chcieć od życia czegoś więcej? Thomas Morgenstern nie przeszedł co prawda do historii jako najmłodszy triumfator igrzysk w skokach (w 1992 roku w ...

    Mieć 19 lat i dwa olimpijskie złota na koncie – czy można chcieć od życia czegoś więcej?



    Thomas Morgenstern nie przeszedł co prawda do historii jako najmłodszy triumfator igrzysk w skokach (w 1992 roku w Albertville Fin Toni Nieminen zdobył złoto i srebro, mając 16 lat i 9 miesięcy), ale utarł nosa plejadzie starych wyjadaczy.
    Start w Turynie był jego pierwszą olimpijską przygodą, bo gdy Simon Ammann sięgał po złote krążki w Salt Lake City, Morgi liczył sobie dopiero 15 wiosen. Ale już rok później w czeskim Libercu, czyli niemal na... Dolnym Śląsku, wywalczył pierwsze zwycięstwo w konkursie Pucharu Świata, wyprzedzając Andreasa Widhoelzla.
    Życiowe motto Thomasa brzmi „bez ryzyka nie ma zabawy” i nie są to tylko czcze słowa. Na inaugurację Pucharu Świata 2003/04 Austriak miał w Kuusamo makabrycznie wyglądający upadek. Zleciał na bulę, uderzając w nią kręgosłupem. Fachowcy długo zachodzili w głowę, jak to możliwe, że skończyło się tylko na złamaniu palca u ręki oraz na wstrząsie mózgu. Trenerzy obawiali się, że ta kraksa uczyni wyrwę w psychice zawodnika, ale nic takiego nie miało miejsca. Bo przecież bez ryzyka nie ma zabawy. A Thomas bawił się skokami w najlepsze. Z sukcesami. Został m.in. mistrzem (Soleftea) i wicemistrzem (Stryn) świata juniorów. Gdy sięgał po srebro, lepszy okazał się tylko nasz Mateusz Rutkowski. Dalszy przebieg tych karier jest powszechnie znany. Gdy Austriak latał po medale, Polak skakał po piwo w Zakopanem.
    Obecny sezon Morgenstern zaczął nietypowo. Kiedy polska ekipa poszukiwała pierwszego śniegu i budowała prowizoryczne skocznie na lodowcu w Kaprun, Thomas – za przyzwoleniem trenera Alexandra Pointnera – wybrał się na kilka dni do słonecznej Turcji. By nabrać opalenizny, a przede wszystkim świeżości. Przed igrzyskami w Turynie Morgi znalazł się w życiowej formie. Na dużej skoczni brylował od pierwszych treningów. W warunkach konkursowych nie stracił nic ze swojej wartości. Najpierw wywalczył złoto indywidualnie, a później w drużynie. Na średniej skoczni był dziewiąty.
    Skoczkiem był także dziadek Morgensterna, a jeden z wujków zajął 7. miejsce w slalomie podczas igrzysk Melbourne 1976. Ojciec także uprawiał narciarstwo. Ale gdzie im do Thomasa. •


    Sonda

    Trwają tegoroczne egzaminy dojrzałości. A jak Ty wspominasz swoją maturę?

    • nie byłoby źle, gdyby nie to, że wszyscy dopytywali czy się uczę i niepotrzebnie mnie stresowali (38%)
    • moja matura to najłatwiejszy sprawdzian, jaki miałem w życiu (33%)
    • nie zdawałem matury (16%)
    • to był horror, zadania były trudne i nieadekwatne do tego, co robiliśmy na lekcjach (14%)