Wybierz region

Wybierz miasto

    Bokserzy do paki

    Autor: Małgorzata Moczulska

    2007-06-14, Aktualizacja: 2007-06-15 07:31 źródło: Polska Gazeta Wrocławska

    Gang handlarzy narkotyków skazany. Główni oskarżeni spędzą w więzieniu kilkanaście lat Sąd nie miał wątpliwości – Stanisław Staszuk, reprezentant Polski na bokserskich ringach międzynarodowych w latach 80.

    Gang handlarzy narkotyków skazany. Główni oskarżeni spędzą w więzieniu kilkanaście lat
    Sąd nie miał wątpliwości – Stanisław Staszuk, reprezentant Polski na bokserskich ringach międzynarodowych w latach 80., oraz Piotr Treczyński, wielokrotny mistrz kraju w tej dyscyplinie, założyli i przez kilka lat kierowali zbrojną grupą przestępczą. Staszuk trafi do więzienia
    na 13 lat, Treczyński na 11.




    Samo odczytywanie wyroku zajęło wczoraj sędziemu ponad 2 godziny. Kilkaset zarzutów, blisko 40 oskarżonych i powtarzane dziesiątki razy słowo – winny.
    Na twarzach gangsterów nie było widać skruchy. Sala świdnickiego sądu była strzeżona jak twierdza. Po tym, jak dwa tygodnie temu Treczyński podciął sobie gardło, każdy był tu dokładnie przeszukiwany.
    Stanisław Staszuk, Piotr Treczyński i ich młodsi koledzy byli przez kilka lat dostawcami marihuany przemycanej do Polski z Holandii. Kilka razy w tygodniu kurierzy przyjeżdżali do kraju z narkotykami. Te były ukryte w samochodach lub kasetach magnetowidowych. Na rynek trafiło co najmniej 800 kilogramów marihuany.

    Bokserzy zmonopolizowali narkotykowy rynek na południu Polski. We wrześniu 2003 r. przyjęli zlecenie na przemyt do Austrii miliona tabletek ekstazy wartych 4,5 miliona zł. Z Holandii bez problemu przedostali się do Wiednia, ale wpadli podczas transakcji w hotelowym pokoju, bo przemyt był prowokacją amerykańskich i austriackich służb specjalnych. Grupa handlowała też bronią i granatami oraz czerpała korzyści z nierządu. Gang kontrolował agencję towarzyską Ranczo w podświdnickich Marcinowicach, czerpiąc z tego przez kilka lat spore dochody.
    – To Staszuk i Treczyński rozdzielali role w tej grupie – sędzia Mirosław Bagrowski nie miał wątpliwości, kto był przywódcą.
    Pozostali oskarżeni usłyszeli kary od 1,5 roku do 8 lat więzienia. To głównie kurierzy, jak choćby Dariusz Sienkiewicz. To on przemycał do Polski marihuanę, a do Niemiec wywoził produkowaną przez grupę amfetaminę. Za jeden kurs kurierzy dostawali około 2,5 tys. zł. Każdy z nich miał też własną sieć dystrybucji narkotyków. Takich drobnych dilerów kontrolował na przykład Aleksander Nycz, kiedyś utalentowany bokser, który wczoraj usłyszał wyrok 3,5 roku więzienia.
    Prokuratura nie ma wątpliwości. To jedna z największych i najgroźniejszych grup przestępczych rozbitych w ostatnich latach. Nie byłoby to jednak możliwe, gdyby nie Daniel B. Ten skruszony przestępca za status świadka koronnego pomógł policjantom w rozpracowaniu grupy i posłał na ławę oskarżonych dziesiątki osób. Wczorajszy wyrok jest nieprawomocny.
    – Nie wiemy jeszcze, czy będziemy się od niego odwoływać. Musimy to na spokojnie przemyśleć – powiedziała nam zaraz po wyjściu z sali rozpraw prokurator Ewa Grzeszczak. Śledczy domagali się dla gangsterów kar od 4 do 14 lat więzienia.
    Staszuka oprócz więzienia spotkała jeszcze dodatkowa kara – stracił swój majątek. Sąd zasądził przepadek jego domu i ziemi na rzecz Skarbu Państwa. Wszyscy skazani zapłacą także po kilkadziesiąt tysięcy złotych nawiązki na ośrodki leczące uzależnie od narkotyków.

    Pozostali skazani w procesie gangu:
    Sławomir Banach (6 lat pozbawienia wolności),
    Jacek Błachnia (5 lat),
    Grzegorz Ciosek (5,5 roku),
    Gerard Czorej (1,5 roku),
    Marek Dąbrowski (5,5 roku),
    Jacek Gałek (5 lat), Jacek Gąsiorek (5,5 roku),
    Stanisław Godlewski (6,5 roku),
    Maciej Goliasz (7 lat),
    Krzysztof Jaśkiewcz (5,5 roku),
    Maciej Kajzer (7 lat),
    Łukasz Kiriakidis (1,5 roku),
    Paweł Kociołek (3 lata),
    Katarzyna Kościelniak (2 lata),
    Robert Nowak (1,5 roku),
    Aleksander Nycz (3,5 roku),
    Beata Odachowska (3,5 roku),
    Marian Obajtek ( 6 lat),
    Piotr Pinda (5 lat),
    Mariusz Rotuszniak (7 lat),
    Grzegorz Rączka (5,5 roku),
    Leszek Sztraker (6 lat),
    Dariusz Sienkiewicz (7,5 roku),
    Krzysztof Sokół (5 lat),
    Damian Włodkowski (8 lat).

    Sonda

    Trwają tegoroczne egzaminy dojrzałości. A jak Ty wspominasz swoją maturę?

    • nie byłoby źle, gdyby nie to, że wszyscy dopytywali czy się uczę i niepotrzebnie mnie stresowali (38%)
    • moja matura to najłatwiejszy sprawdzian, jaki miałem w życiu (33%)
    • nie zdawałem matury (16%)
    • to był horror, zadania były trudne i nieadekwatne do tego, co robiliśmy na lekcjach (14%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.