Wybierz region

Wybierz miasto

    Błękit Matrixa

    Autor: Maciej Węgrzyn

    2003-09-02, Aktualizacja: 2004-12-18 18:21

    JELENIA GÓRA Bernard Ford Hanaoka zawitał wczoraj do Jeleniogórskich Zakładów Optycznych. Urzeczony urodą i jakością wytwarzanych tu szkieł postanowił wykorzystać je do swojej kolekcji okularów.

    JELENIA GÓRA Bernard Ford Hanaoka zawitał wczoraj do Jeleniogórskich Zakładów Optycznych. Urzeczony urodą i jakością wytwarzanych tu szkieł postanowił wykorzystać je do swojej kolekcji okularów.



    Hanaoka, to w prostym tłumaczeniu z japońskiego - Wzgórze Kwiatów. Z takim nazwiskiem trudno nie ulec sile kolorów. - Pierwszy raz zetknąłem się z taki fioletem - mówi dyktator mody, przekładając kolejne wzory różnokolorowych szkieł, którymi zarzucili go gospodarze z JZO. - Albo ten błękit kosmiczny, prosto z "Matrixa" - zachwyca się z pewną emfazą.
    Droga kolorów

    Jelenią Górą zainteresował się podczas kwietniowej prezentacji kandydatów do tytułu "Teraz Polska", na której swoje szkła prezentowały Jeleniogórskie Zakłady Optyczne. - Byłem pod wrażeniem produktów oraz wizji co można z nimi dalej zrobić - opowiada. Artystyczno-anatomiczna przekładnia koloru szkieł na samopoczucie jest podobno prosta. - Na przykład - niektóre szkła wabią nas kolorami zachodu słońca, którego w naturze rzadko doznajemy. Działając na szyszynkę przywołują pozytywne reakcje - tłumaczy jasno (?) mistrz Bernard. - Ludzi trzeba leczyć kolorem. Dać im odtrutkę na ponurą rzeczywistość. Pobudzić do działania - twierdzi Hanaoka. Jeleniogórskie szkło ma mu w tym wydatnie pomóc.

    Szkło i gadżet

    Kierunek projektowania mody jest teraz jeden. Klienta trzeba ubrać od stóp po głowę oraz wyposażyć w całą masę gadżetów. Oprócz pasków do spodni, torebek, portfeli i portmonetek, przez zapalniczki, zegarki aż po okulary właśnie. JZO na interesach z Hanaoką kokosów przeliczanych na złotówki nie zrobi, ale reklamy jaką kolekcja "patrzałek" projektu europejskiego Japończyka może przynieść zakładom nie sposób przecenić.




    Polski Europejczyk

    Bernard Ford Hanaoka - urodził się 26 maja 1949 roku (znak Bliźnięta). Jego ojciec, Japończyk pochodzi z samurajskiego rodu Matsumoto. Matka jest dzieckiem miłości Niemca i Włoszki. Do Polski trafił, kiedy jego matka na trzeciego partnera życiowego wybrała naszego rodaka (po nim było jeszcze czterech). W ankietach swoje pochodzenie określa jako europejsko-japońskie (co nawet wytknął mu na pół żartem minister spraw wewnętrznych Krzysztof Janik). Skończył reżyserię w warszawskiej PWST. Dyplomowa reżyseria to "Parady" Potockiego. Debiut projektancki, to błyskawicznie przygotowana kreacja dla Poli Raksy, którą podbiła dziennikarzy oraz przyćmiła Liz Taylor w czasie festiwalu filmowego w San Sebastian. Dwukrotnie żonaty z Polkami, dwukrotnie rozwiedziony. Bezdzietny.


    Mały potentat

    Jeleniogórskie Zakłady Optyczne zdobyły już 42-proc. udział w krajowym rynku soczewek okularowych. Ich działania skierowane są głównie na zdobycie partnerów handlowych z Europy środkowo-wschodniej i zajęcie na tych rynkach mocnej pozycji. Eksport Jeleniogórskich Zakładów Optycznych wynosi ok. 2,6 mln zł, co stanowi ok. 10 proc. sprzedaży. Sprzedaż za granicę produkowanych przez zakłady soczewek bardzo szybko rośnie. W ubiegłym roku wartość wyeksportowanych produktów wzrosła w stosunku do 2001 r. o ponad 146 proc. Soczewki produkowane w Jeleniogórskich Zakładach Optycznych trafiają głównie do Bułgarii, Czech, na Litwę, do Niemiec, Rosji, na Słowację i Ukrainę, gdzie JZO ma swoich partnerów handlowych. Firma może się poszczycić tytułami "Mister Eksportu'2003" oraz "Teraz Polska".


    Sonda

    Trwają tegoroczne egzaminy dojrzałości. A jak Ty wspominasz swoją maturę?

    • nie byłoby źle, gdyby nie to, że wszyscy dopytywali czy się uczę i niepotrzebnie mnie stresowali (38%)
    • moja matura to najłatwiejszy sprawdzian, jaki miałem w życiu (33%)
    • nie zdawałem matury (16%)
    • to był horror, zadania były trudne i nieadekwatne do tego, co robiliśmy na lekcjach (14%)